Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dick Kooy: Jestem bardzo podekscytowany tym, że zagram w Polsce

Dick Kooy: Jestem bardzo podekscytowany tym, że zagram w Polsce

fot. archiwum

Od przyszłego sezonu siatkarzem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle będzie Dick Kooy. Z holenderskim przyjmującym wiążą we wspomnianym klubie spore nadzieje, a i sam zawodnik nie kryje, że przenosiny do nowej drużyny bardzo go cieszą.

PlusLiga, uznawana mimo wszystko za trochę słabszą niż Serie A, gdzie pan ostatnio występował, stanowi wyzwanie?

Dick Kooy: – Jestem bardzo podekscytowany tym, że zagram w Polsce po czterech latach spędzonych na włoskich parkietach. Tym bardziej, że wiem, iż w tej lidze o mistrzostwo walczy z reguły kilka naprawdę dobrych drużyn. Interesowały się mną drużyny z Turcji i Rosji, ale wybrałem Polskę, bo czuję, że to dla mnie teraz odpowiednie miejsce. Wiem, że tutejsi fani naprawdę kochają siatkówkę i gra w tej lidze może być czymś niesamowitym.

Jak pan wspomina czas spędzony w Serie A?



To są cztery sezony, których nigdy nie zapomnę. Z Modeną swego czasu byliśmy bliscy wyeliminowania w półfinale play-off drużyny z Trentino. I choć odpadliśmy po pięciu meczach, to tworzyliśmy bardzo zgraną ekipę i postawiliśmy się najlepszej drużynie świata, mimo że mało osób w nas wierzyło.

– Z Maceratą również tworzyliśmy wspaniały team. Kiedy dołączyłem do nich w listopadzie ubiegłego roku, tamtejsi gracze potraktowali mnie od razu jak swojego. Tym bardziej ciężko było mi się pogodzić z tym, iż odpadliśmy z walki o mistrzostwo po porażkach z Coprą Piacenza.

Dlaczego zdecydował się pan na reprezentowanie barw ZAKSY?

Słyszałem bardzo dużo dobrego o siatkówce w Polsce. Sam też się mogłem o tym przekonać, kiedy jako zawodnik Maceraty grałem z Resovią Rzeszów. Do tego wiem, że ZAKSA jest bardzo dobrze zarządzanym klubem i gra tam świetny rozgrywający Paweł Zagumny. Nie bez znaczenia jest też to, iż trenerem jest Sebastian Świderski. Wiem, że to jego pierwsza tak poważna praca, ale sporo sobie po naszej współpracy obiecuję. Tym bardziej, że pamiętam, jakim był świetnym graczem. Kiedy grałem w Maceracie, w której on też kiedyś występował, słyszałem o nim bardzo dużo dobrego.

Miał pan już okazję występować przed polską publicznością. Z reguły gracze zagraniczni bardzo ją sobie chwalą. A jakie jest pańskie zdanie?

Grałem kilka razy w Polsce i zawsze było to świetne uczucie. Kibice w tym kraju są bardzo żywiołowi i świetnie podchodzą do tego, co się dzieje na parkiecie. Po meczu podkreślają swoje uwielbienie wobec graczy, choćby poprzez zwykłą prośbę o autograf czy też wspólną fotografię. Jestem pewien, że ich pokocham.

Kibice ZAKSY długo nie mogli pogodzić się z odejściem Felipe Fontelesa. Jest pan gotowy na to, by zająć jego miejsce?

Zastępowałem Christiana Savaniego w Maceracie, więc teraz również nie powinienem mieć problemów (śmiech).

– A mówiąc poważnie, to będę starał się skupić na tym, żeby dobrze grać. Chcę dać z siebie sto procent, żeby drużyna i fani mieli ze mnie pociechę, a wtedy dobre wyniki przyjdą na pewno. Zresztą już nie mogę się doczekać, kiedy poznam nowych kolegów i cały sztab szkoleniowy. Jestem też bardzo ciekawy tego, jak wygląda miasto, w którym zamieszkam.

Rozmawiał: Łukasz Baliński, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved