Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > W II lidze mężczyzn rozpoczynają gry o awans

W II lidze mężczyzn rozpoczynają gry o awans

fot. archiwum

Rozpoczyna się walka o awans na zaplecze Plusligi. Już w ten weekend osiem zespołów w dwóch miastach Polski rywalizować będzie w turniejach półfinałowych II ligi mężczyzn. Celem jest awans do fazy finałowej, a następnie do rozgrywek I ligi.

W Miliczu spotkają się ze sobą Krispol Września, KS Milicz, AGH Kraków oraz Pronar Hajnówka. Wśród tych zespołów tylko wrześnianie zwyciężyli w grupie pierwszej zarówno rundę zasadniczą, jak i play-off, w których zmierzyli się z Morzem Bałtyk Szczecin oraz MKS-em Kalisz. Właśnie ze względu na tę regularność podopieczni Marka Jankowiaka wydają się być faworytami. Turnieje rządzą się jednak swoimi prawami, nic więc nie jest przesądzone. Tym bardziej, że ze swoich ostatnich występów zadowoleni mogą być gospodarze posiadający dodatkowy atut w postaci własnego boiska.

W najtrudniejszej sytuacji znajdują się zawodnicy Hajnówki mający za sobą dosyć burzliwy sezon. W jego trakcie z finansowania wycofał się ich największy sponsor – Pronar, a kilka dni temu pojawiła się informacja, że drużynę po zakończonym sezonie opuści szkoleniowiec. Te sytuacje oraz pięciomeczowa przeprawa z Caro Rzeczyca z pewnością dały się we znaki drużynie z Podlasia. Siatkarze z grodu Kraka mimo wysokich porażek z Avią Świdnik, niesieni na fali innego sukcesu – złotego medalu Akademickich Mistrzostw Polski – mogą okazać się czarnym koniem turnieju.

O organizację drugiego turnieju półfinałowego starały się wszystkie zespoły. Ostatecznie zostanie on rozegrany w Tychach. Oprócz tamtejszego Nasconu wezmą w nim udział Avia Świdnik, Caro Rzeczyca i MKS Kalisz. Zdecydowanym faworytem wydają się być podopieczni Marcina Jarosza, którzy w obecnym sezonie nie przegrali dotychczas ani jednego spotkania.



Trener Avii podkreślił jednak, że dopóki piłka znajduje się w grze, nikt nie może być niczego pewien. – Na pewno nie będziemy chłopcami do bicia w turnieju półfinałowym. Znamy swoją wartość, ale szanujemy wszystkich rywali i do każdego meczu podejdziemy w pełni zmobilizowani – powiedział. Lubelskiemu zespołowi z pewnością towarzyszyć będzie presja związana z chęcią jak najszybszego powrotu na zaplecze PlusLigi. Sztuka ta nie udała im się w poprzednim sezonie, teraz, w nieco zmienionym składzie, nastawiają się na sukces.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w ekipie gospodarzy. – My tak naprawdę żadnej większej presji nie odczuwamy, bo cel, który mieliśmy postawiony przed sezonem – awans do pierwszej czwórki – właściwie już osiągnęliśmy i teraz to, co wygramy, będzie liczone już tylko na plus – słusznie zauważył Marcin Kozioł.

Podobnie sprawa wygląda z perspektywy zespołu Caro Rzeczyca, dla którego play-off okazały się wyjątkowo zacięte. Rozegrali oni aż dziesięć meczów. – Nie spodziewałem się, że wygramy grupę, ale zdawałem sobie sprawę z tego, że jeśli wszystko się pozazębia i ominą nas kontuzje, to jesteśmy w stanie osiągnąć wiele – zdradził szkoleniowiec Caro, Jarosław Sobczyński.

Z nieco słabszej pozycji do rywalizacji przystępować będą kaliszanie, którzy w ostatnich meczach dosyć wysoko przegrali z Krispolem Września. Z pewnością jednak powalczą.

Na tym etapie nie ma już słabo zmotywowanych zespołów. O wynikach decydować będzie przede wszystkim lepsza dyspozycja dnia, ale także psychika i wytrzymałość po trudach całego sezonu. O tym, kto awansuje do turnieju finałowego i powalczy o grę w I lidze, przekonamy się już w niedzielę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved