Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > G. Ryś: Praca w PlusLidze w nowym sezonie nie wchodzi w rachubę

G. Ryś: Praca w PlusLidze w nowym sezonie nie wchodzi w rachubę

fot. archiwum

- Moja umowa z federacją ZEA obowiązuje do końca roku - tak na pytanie o powrót na ławkę trenerską w PlusLidze odpowiada Grzegorz Ryś. W pierwszej części wywiadu były trener m.in. Trefla Gdańsk opowiada o pracy w ZEA, a także o PlusLidze i polskiej kadrze.

Strefa Siatkówki: Rozmowę chciałbym rozpocząć od reprezentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Czy pan wraz ze swoimi podopiecznymi rozpoczął już bezpośrednie przygotowania do mistrzostw Azji?

Grzegorz Ryś:Plan przygotowań zakładał rozpoczęcie pracy pierwszego czerwca, ale niedawno musiałem zmodyfikować nasze ustalenia. Okazało się, iż zespoły ze strefy azjatyckiej rozpoczynają swoje turnieje kwalifikacyjne do mistrzostw świata na początku czerwca 2013. Reprezentacja ZEA będzie rywalizowała w grupie z Katarem i Bahrajnem w dniach 5-7 czerwca. Do kolejnej rundy awansują dwa zespoły. Przygotowania rozpoczynamy zatem 18 maja. Dla mnie jest to bardziej korzystne, ponieważ będę dysponował dłuższym okresem pracy z zawodnikami w reprezentacji.

Czy w ramach przygotowań ma pan plany sparowania z europejskimi drużynami?



Mamy zaplanowane wyjazdy na zgrupowania w Europie. Jeżeli dojdą do skutku, na pewno będziemy starali się rozegrać mecze kontrolne z zespołami europejskimi. Aktualnie czynimy starania, aby zorganizować obóz w Polsce w drugiej połowie czerwca.

W ostatnim wywiadzie dla Strefy Siatkówki wspominał pan, iż federacja jeszcze nie ustaliła systemu rozgrywek mistrzostw Azji. Czy w tej kwestii coś się zmieniło?

Federacja przygotowała już system gier i potwierdziła udział dwudziestu czterech zespołów. W rundzie eliminacyjnej drużyny podzielone zostaną na osiem grup, z których do dalszej fazy turnieju awansują po dwa zespoły. Następnie reprezentacje utworzą cztery grupy, a dwie najlepsze z każdej awansują do ćwierćfinału. Dalej rywalizacja toczyć się będzie systemem pucharowym. Rozwiązanie jest nieco skomplikowane, ale mam nadzieję, że będzie atrakcyjne dla kibiców. Losowanie grup powinno odbyć się w najbliższych dniach.

Wróćmy do finału PlusLigi. Wiemy już, iż dobrze wytypował pan uczestników batalii o złoty medal. Czy mógłby pań ocenić poziom sportowy finałowej rywalizacji?

Decydujące rozstrzygnięcie zapadło w piątym spotkaniu. Pokazuje to, jak wyrównana była ta rywalizacja. W mojej opinii bardziej zacięte były jednak mecze ćwierćfinałowe pomiędzy Resovią a Skrą. Być może te spotkania dały więcej pewności siebie zawodnikom Resovii w meczach finałowych. Oceniałem, że lepsza w tej rywalizacji będzie ZAKSA. Jednakże to Resovia miała więcej możliwości manewrowania składem i był to czynnik decydujący o zdobyciu tytułu mistrzowskiego. Mecze finałowe w Rzeszowie pokazały też, jak ważna jest tzw. dyspozycja dnia.

Po zakończeniu sezonu ruszyła karuzela transferowa. Czy otrzymał pan propozycje powrotu na ławkę trenerską któregoś z klubów PlusLigi?

Moja umowa z federacją ZEA obowiązuje do końca roku. Dlatego też praca w PlusLidze w nowym sezonie raczej nie wchodzi w rachubę. Poza tym w lidze prawdopodobnie zapadła już większość decyzji personalnych dotycząca trenerów.

Wielkimi krokami zbliżają się rozgrywki Ligi Światowej. Jak pan zapatruje się na nową formułę „światówki”?

Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, które powinno być atrakcyjne szczególnie dla kibiców. Na takie zmiany czekano od jakiegoś czasu. Warto dokonać oceny tego systemu po zakończeniu tegorocznej Ligi Światowej. Być może FIVB dokona drobnych korekt na kolejną edycję.

Czy Polskę – pomimo trudnej grupy – stać na obronę tytułu?

Wszystko jest możliwe. Dużo będzie zależało od tego, jakim składem reprezentacja Polski będzie grać w Lidze Światowej. Czy trener Anastasi da szansę młodszym zawodnikom, czy też będzie się opierać na jednym, podstawowym składzie? Podejrzewam, że roszad raczej nie będzie. Drugim ważnym czynnikiem jest siła pozostałych drużyn. Pamiętajmy, że w zeszłym roku wiele zespołów jako priorytet traktowało występ w Londynie na igrzyskach olimpijskich. Dlatego też w Lidze Światowej grały rezerwowym składem. Tak było z Rosją czy Włochami. W tym roku sytuacja jest zupełnie inna i na pewno naszej reprezentacji będzie znacznie trudniej walczyć o powtórzenie sukcesu.

Nie samą siatkówką żyje człowiek. Chciałbym zapytać o pobyt w ZEA. Czy trudno mieszka się w kraju o zupełnie innej kulturze niż Polska?

Rzeczywiście jest to kraj o zupełnie innej mentalności oraz kulturze, a także bardzo dużej ilości ludzi praktycznie z całego świata. O ile łatwiej było zaadaptować się do upałów powyżej 45 stopni, to z trudem przychodzi zrozumienie miejscowej mentalności. Należy podkreślić dużą życzliwość i uprzejmość miejscowych. Widoczny jest brak pośpiechu i nerwowości. Ciężko jest natomiast przyzwyczaić się do zupełnego braku respektu do przepisów ruchu drogowego. Brylują w tym miejscowi oraz hindusi. Normą jest zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie z prawej strony, zmiana pasa ruchu przy ciągłej linii, szczególnie w tunelach, czy nieużywanie kierunkowskazów. Często też widuje się jazdę pod prąd w wąskich uliczkach jednokierunkowych, w czym znowu specjalizują się miejscowi. Z drugiej strony Dubaj ma też swoje plusy, takie jak nowoczesne centra handlowe, bardzo dobre zaopatrzenie, sporo atrakcji turystycznych. W wolnym czasie można zobaczyć bardzo wiele interesujących rzeczy. Każdy może znaleźć coś ciekawego dla siebie.


W drugiej części wywiadu, który ukaże się w sobotę, Grzegorz Ryś oceni występy polskich kadetów i kadetek na mistrzostwach Europy, a także przedstawi swój punkt widzenia na brak awansu polskich kadr juniorskich do mistrzostw świata.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved