Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Stephane Antiga: Cieszę się grą

Stephane Antiga: Cieszę się grą

fot. archiwum

- Taki powrót przeżywam pierwszy raz i to dziwne uczucie. Zazwyczaj gdy przechodzisz do innego klubu, znasz jedną, może dwie osoby, a gdy pojechałem podpisać kontrakt do Bełchatowa, znałem praktycznie wszystkich - mówi Stephane Antiga.

Sezon oficjalnie zakończony, torby już spakowane, choć kierunek przenosin mógł wielu zaskoczyć. Jakie to uczucie wracać do Bełchatowa?

Stephane Antiga: – Przyzwyczaiłem się już do przeprowadzek, mimo że nie tak często zmieniam kluby. Taki powrót przeżywam jednak pierwszy raz i to dziwne uczucie. Zazwyczaj gdy przechodzisz do innego klubu, znasz jedną, może dwie osoby, a tutaj, gdy pojechałem podpisać kontrakt do Bełchatowa, znałem praktycznie wszystkich, od prezesa po sekretarkę.



Wróćmy na chwilę do spraw sportowych. Powinienem ci gratulować tego sezonu czy to czwarte miejsce pozostawia niedosyt?

– Myślę, że to był dobry sezon. Oczywiście po sezonie zasadniczym każdy z nas chciał zagrać w finale PlusLigi, Pucharu Polski czy Pucharu Challenge. Bardzo chciałem zdobyć choć jeden medal. Muszę jednak przyznać, że to był piękny sezon i graliśmy wspaniałą siatkówkę. Niesamowicie żałuję, że pod koniec sezonu inne drużyny okazały się silniejsze.

Czy medal, o którym wspominasz zmieniłby twoją decyzję, czy osoba Miguela (Falaski, nowego trenera Skry Bełchatów – przyp. red.) była decydująca?

– Medal nie zmieniłby mojej decyzji. Graliśmy razem z Miguelem przez 6 lat i jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi. To coś specjalnego zagrać znów u jego boku, choć tym razem będzie już trenerem. Mamy tę samą wizję siatkówki, co jest dla mnie bardzo ważne, a w Bełchatowie rodzi się teraz coś nowego i to dla nas obu bardzo ciekawe wyzwanie. Dla niego jako dla młodego trenera, a dla mnie jako doświadczonego zawodnika to może być naprawdę coś wielkiego.

Czy ten kontrakt w Bełchatowie to twoje ostatnie 2 lata jako zawodnika?

– Myślę, że tak… [po chwili zastanowienia] Choć przez ostatnie lata gram każdy mecz, jakby był moim ostatnim i działa to na mnie pozytywnie. Zawsze gram na 110%, bo nigdy nie wiem, czy w następnym meczu nie usiądę na ławce, czy nie złapię kontuzji. Myślę tak od trzech lat i po prostu cieszę się grą. Każdy punkt, każda obrona smakuje wtedy odrobinę lepiej.

Czy patrząc na 2 lata, które tu spędziłeś, widzisz, że zmieniłeś Bydgoszcz w bardziej siatkarskie miasto?

– Nie, nie zmieniłem miasta, razem je zmieniliśmy. Jako drużyna, jako klub, od zawodników po działaczy i kibiców. Wspaniale było patrzeć jak z meczu na mecz jest coraz więcej ludzi na trybunach i mam nadzieję, że to będzie się działo nadal, że Bydgoszcz będzie cały czas z Delectą. Gdy pojawiłem się tu pierwszy raz, miałem takie odczucie, że niewielka część tego miasta wiedziała wiele o mnie, o siatkówce i o naszych meczach. A teraz? Spójrz co się działo w ostatnich miesiącach. Każdy mecz to 6 tysięcy ludzi na trybunach i wspaniale się grało dla nich wszystkich. Jestem przekonany, że i oni przeżyli dzięki nam i naszej grze wiele pozytywnych emocji. Wielu dopiero ostatnio odkryło czym jest siatkówka, to wspaniałe dla miasta i wierzę, że klub i drużyna będą nadal się rozwijać.

 

źródło: delectabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved