Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > MKS Dąbrowa Górnicza – sukces i niedosyt w sezonie 2012/2013

MKS Dąbrowa Górnicza – sukces i niedosyt w sezonie 2012/2013

fot. Bogusław Krośkiewicz

MKS Dąbrowa Górnicza zajął drugie miejsce w ORLEN Lidze, zdobył Puchar Polski i superpuchar, był to najlepszy sezon w historii w wykonaniu dąbrowskich siatkarek. W przyszłym sezonie mają one ponownie grać o najwyższe cele.

Rundę rewanżową dąbrowianki rozpoczęły od wygranej w Łodzi z Budowlanymi 3:2, po zaciętym meczu. MKS przegrywał już 0:2, lecz zdołał wywieźć cenne dwa punkty z boiska swoich rywalek. W meczu jedenastej kolejki podopieczne trenera Waldemara Kawki „planowo” i bez większego wysiłku wygrały z przeżywającym trudności organizacyjno-finansowe AZS-em Białystok 3:0. – Ciężko było zmobilizować drużynę na ten mecz, ponieważ nikt do końca nie wiedział w jakim składzie zagra AZS – powiedział po meczu trener dąbrowianek. Niezwykle ważne spotkanie ekipa z Dąbrowy Górniczej rozegrała w Sopocie z tamtejszym Treflem. Pomimo przegranej w dwóch pierwszych setach po raz kolejny MKS rozstrzygnął mecz na swoją korzyść, wygrał go w stosunku 3:2 i zapisał na swoje konto dwa cenne punkty.

Seria zwycięstw została przerwana w meczu prawdy z Muszynianką Muszyna, zdobywczynie Pucharu Polski po raz drugi w sezonie przegrały z „mineralnymi” 1:3. Po tym meczu ekipa z Zagłębia traciła do lidera z Muszyny cztery punkty. Jeden punkt dąbrowianki straciły w spotkaniu z beniaminkiem ORLEN Ligi w Legionowie, gdzie po raz trzeci z rzędu wygrały wyjazdowe spotkanie w stosunku 3:2. Ważne zwycięstwo w Bielsku-Białej nad BKS-em 3:2 sprawiło, że dąbrowianki awansowały na drugą pozycję w tabeli i traciły do będącej poza zasięgiem innych drużyn Muszynianki sześć „oczek”.

W meczu z Impelem Wrocław wyższość MKS-u nie podlegała żadnej dyskusji i zwycięstwo 3:1 pozwoliło podopiecznym trenera Kawki utrzymać drugą pozycję w tabeli. W przedostatniej, siedemnastej serii gier dąbrowska drużyna poniosła pierwszą porażkę na wyjeździe w rundzie rewanżowej z PTPS-em Piła 2:3. Dąbrowianki zdołały wyrównać stan meczu na 2:2, ale w tie-breaku lepsze okazały się pilanki. Przed ostatnią, osiemnastą kolejką sezonu zasadniczego MKS miał tyle samo punktów, co trzeci BKS Bielsko-Biała i o końcowym rozstawieniu przed fazą play-off miał zadecydować mecz z Pałacem Bydgoszcz. W spotkaniu tym dąbrowska drużyna bardzo pewnie wygrała 3:0 i zajęła drugie miejsce po sezonie zasadniczym.



Do pierwszego ćwierćfinałowego meczu fazy play-off z Impelem Wrocław MKS przystąpił opromieniony zdobyciem Pucharu Polski, z kolei rywalki zagrały bez żadnego respektu dla wyżej notowanego rywala i wygrały bardzo przekonująco 3:0. Miejscowa drużyna w ogóle nie podjęła walki, była zagubiona w swoich poczynaniach. – Zbyt szybko uwierzyłyśmy w swoją wielkość i dlatego przegrałyśmy pierwszy mecz – powiedziała Maja Tokarska. Kolejne trzy spotkania zdobywczynie Pucharu Polski wygrały 3:0, 3:1 oraz 3:2, dzięki czemu uzyskały awans do fazy półfinałowej.

Mecze z lokalnym rywalem, BKS-em Bielsko-Biała, zapowiadały się dosyć ciekawie i takie też były. W spotkaniu numer jeden BKS zagrał bardzo konsekwentnie i wygrał 3:1, w drugim szala zwycięstwa przechylała się raz na korzyść dąbrowskiej ekipy, a raz na korzyść drużyny z Bielska-Białej. MKS prowadził w tie-breaku 14:11, aby po kilku chwilach przegrywać 14:15. Ostatecznie to dąbrowska drużyna zapisała na swoje konto zwycięstwo 3:2 i wyrównała stan rywalizacji na 1-1. Własna hala oraz kibice pozwalały podopiecznym trenera Wiesława Popika wierzyć w odniesienie dwóch zwycięstw. Grające bez żadnych kompleksów dąbrowianki pokonały dwukrotnie BKS w stosunku 3:0 i 3:1 i nie pozostawiły złudzeń swoim rywalkom, komu należy się gra o złoty medal.

Przed decydującymi meczami o złoty medal w ORLEN Lidze z Treflem Sopot dąbrowska ekipa doznała osłabienia, bowiem kontuzji ręki (złamania) doznała środkowa Aleksandra Liniarska, która nie zagrała już do końca sezonu. W dwóch pierwszych spotkaniach dąbrowianki odniosły zwycięstwa 3:0 i 3:1, choć w drugim meczu zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Do Sopotu ekipa z Dąbrowy Górniczej jechała w roli faworyta i mogła zakończyć rywalizację nad morzem, ponieważ w spotkaniu numer trzy w tie-breaku prowadziła 14:11, nie wykorzystała pięciu piłek meczowych i przegrała cały mecz 2:3. Podobnie było w czwartym starciu, gdzie MKS prowadził w tie-breaku 8:3 i po raz drugi z rzędu przegrał, wydawałoby się, wygrany mecz.

Podopieczne trenera Adama Grabowskiego złapały „przysłowiowy wiatr w żagle” i to one stały się faworytkami piątego, decydującego spotkania. W ostatnim piątym meczu nie zagrała przyjmująca Elżbieta Skowrońska, która doznała kontuzji i nie wystąpiła w tej rywalizacji. Grająca przy komplecie publiczności dąbrowska ekipa wygrała łatwo dwa pierwsze sety i prowadziła w trzecim 20:17. W tym momencie doszło do załamania gry i przestoju miejscowej drużyny, przestój ten okazał się być bardzo bolesny w skutkach. Sopocianki po raz trzeci z rzędu wygrały mecz w tie-breaku i wyjechały z Dąbrowy Górniczej ze złotym medalem. – Mecze te pokazały, że nie dorosłyśmy do złotego medalu i nie zasłużyłyśmy na niego – powiedziała Krystyna Strasz. – Miałyśmy swoje szanse, zaprzepaściłyśmy je i pozostał pewien niedosyt, zabrakło nam 10 centymetrów do mistrzostwa Polski w trzecim meczu – przyznała Elżbieta Skowrońska.

Sezon 2012/2013 należy uznać za udany, choć z drugiej strony dąbrowiankom niewiele zabrakło do najwyższego stopnia podium w ORLEN Lidze. Systematyczna praca i dobrze poukładane sprawy organizacyjno-finansowe pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość ekipy z Zagłębia. Od momentu awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej MKS dwukrotnie zdobył Puchar Polski, zajął dwukrotnie trzecie miejsce i w obecnym sezonie został srebrnym medalistą ORLEN Ligi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved