Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Robert Prygiel: Mieliśmy wszystko, by doprowadzić do tie-breaka

Robert Prygiel: Mieliśmy wszystko, by doprowadzić do tie-breaka

fot. archiwum

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle dwukrotnie pokonali Czarnych Radom i pewnie awansowali do półfinału Pucharu Polski. W drugim meczu radomianie stawili rywalom znacznie trudniejsze warunki i bliscy byli doprowadzenia do tie-breaka.

O awansie do półfinału Pucharu Polski decyduje dwumecz. Aktualnym liderom rozgrywek PlusLigi przyszło się na tym etapie rozgrywek dość niespodziewanie zmierzyć z Czarnymi Radom. Gospodarzem pierwszego spotkania mieli być kędzierzynianie, jednak na ich prośbę obydwa mecze, jeszcze w tym roku, odbyły się w Radomiu. Pod dość gładkiej wygranej w pierwszym spotkaniu, w niedzielę ZAKSA postawiła kropkę nad i. Gospodarzem drugiego meczu byli radomianie, tak więc ekipy grały piłkami Moltena, używanymi na co dzień w rozgrywkach I-ligowych. Według kapitana radomskiej ekipy, Roberta Prygla, miało to wpływ na przebieg meczu. – Może to zabrzmi śmiesznie, ale duże znaczenie miały piłki, jakimi przyszło nam grać w tym meczu. Rewanż rozgrywany był piłkami, które obowiązują w I lidze. Takimi, którymi trenujemy na co dzień i rozgrywamy mecze mistrzowskie. Są inne niż te z PlusLigi i to było widać. Pokazaliśmy się lepiej w przyjęciu i zagrywce. Radomianie wygrali seta i bliscy byli doprowadzenia do tie-breaka. Nie zdołali jednak wykorzystać piłek setowych i ostatecznie przegrali 1:3. – Uważam, że nawiązaliśmy wyrównaną walkę. Kibice, którzy przyszli tak licznie na oba spotkania, mogą być usatysfakcjonowani – przyznał Prygiel.

Dla kapitana kędzierzynian, Pawła Zagumnego, mecz w Radomiu z pewnością był wyjątkowym spotkaniem. – Po latach znów zagrałem w Radomiu. Nie ukrywam, że pozostał sentyment do tego miasta. To przecież tutaj rozpoczynałem swoją dorosłą karierę siatkarską – powiedział siatkarz, który w radomskim klubie grał w latach 1995-1997. Reprezentacyjny rozgrywający wraca na boisko po kontuzji i jak sam przyznał, wciąż nie może grać na 100%. – Niektórych elementów muszę wręcz unikać. Ale po kontuzji wszystko powoli dochodzi do normy – powiedział Zagumny.

* więcej w serwisie sport.pl



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved