Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Aleksander Wołkow: Zenit jest dla mnie jak rodzina

Aleksander Wołkow: Zenit jest dla mnie jak rodzina

fot. archiwum

Aleksander Wołkow stał się jednym z bohaterów rosyjskiej siatkówki w 2012 roku. Najpierw wygrał z Zenitem Ligę Mistrzów, a potem wraz z reprezentacją sięgnął po złoty medal na igrzyskach olimpijskich, mimo że przez większość sezonu był kontuzjowany.

Kończy się rok 2012, który w pełni może pan nazwać najlepszym w karierze.

Aleksander Wołkow: To prawda, na razie jest to najlepszy sezon w moim życiu.

Często wspomina pan wygraną na igrzyskach i w Lidze Mistrzów?



– Nie.

Obejrzał pan finał igrzysk?

– Ani razu.

Dlaczego?

– Myślę, że później obejrzę, na przykład za parę lat.

Jeszcze dochodzi pan do siebie po kontuzji, nie może pan grać, a jednak przyjechał pan z drużyną do Biełgorodu, dlaczego?

– Zawsze jestem z drużyną. Tym bardziej, że to Puchar Rosji (Zenit przegrał 1:3 z Biełgorodem – przyp. red.). Jestem tutaj, żeby wspierać kolegów, a poza tym razem z nimi trenuję.

Rzadko się zdarza, żeby kontuzjowany zawodnik wyjeżdżał na mecze grupowe z zespołem.

– Drużyna to dla mnie rodzina, dlatego zawsze z nią jestem.

Można odnieść wrażenie, że Zenit Kazań to zgrany zespół.

– To zasługa całego klubu. Wszyscy dobrze się do siebie odnosimy, rozumiemy po co jesteśmy w tej drużynie, jakie mamy cele, którym samemu stawić czoła się nie da. I stąd takie wrażenie.

Jak to się stało, że zdecydowaliście się na wykupienie „dzikiej karty" na finałową rundę Pucharu Rosji? To wy – zawodnicy i trenerzy zebraliście pieniądze.

– Trener powiedział nam na treningu, że możemy wykupić „dziką kartę", ale sami powinniśmy to zrobić i jeśli mamy na to chęć, to zrzucimy się. Wtedy też pojawiła się u nas maksymalna motywacja, aby wygrać w Pucharze.

Pan też się zrzucił? W końcu nie gra pan na razie.

– Tak, ja też. Jesteśmy kolektywem. Pracuję z nimi i im kibicuję.

Jako były kapitan, może pan mieć do kogoś pretensje po przegranym meczu?

– Nie, ale mogę coś zasu gerować. Kiedy drużyna wróciła z klubowych mistrzostw świata w Doha, odbyło się zebranie, na którym przedstawiłem swoje zdanie co trzeba zmienić. W końcu nie zagraliśmy za dobrze. Jednak nigdy nie chciałem nikomu nawymyślać. Zawsze chce się pomóc. Czasami więcej widzi się stojąc z boku. Mi byłoby miło, gdyby ktoś dawał rady, to pomaga. W naszym zespole każdy może wyrazić swoje zdanie, jeśli chce coś zmienić lub polepszyć.

Jak przebiega powrót do zdrowia? Jest pan w stanie wykonywać już jakieś czynności?

– Nie uwierzy pani, mogę chodzić (śmiech). To najważniejsze. Ludzie nie rozumieją jakim szczęściem jest móc chodzić. Na razie ćwiczę na siłowni, zajmuję się nogą. Pod koniec stycznia zacznę może biegać, lecz nie będę się z tym spieszyć.

Jak podoba się panu nowa formuła rozgrywania Pucharu Rosji, tj. Final Six?

– Nie za bardzo. Przerwy są bardzo długie. Turniej trwa siedem dni, a obciążenie i tak jest już spore. Nie ma praktycznie czasu na zregenerowanie sił. Przedtem było łatwiej: przyjechało się, rozegrało dwa mecze i wyjechało. Nie wiem po co nam taka formuła. A poza tym proszę spojrzeć, że oprócz meczów z udziałem Biełgorodu nie ma w ogóle kibiców. A to przecież dla nich gramy, a turniej odbywa się w Biełgorodzie – mieście siatkówki. Myślę, że można by powrócić do starej formuły.

Wkrótce dowiemy się kto zostanie nowym trenerem reprezentacji Rosji. Wyobraża pan sobie drużynę narodową bez Władimira Alekny?

– Tak, wyobrażam. On też jest człowiekiem i praca jaką wykonał była niewiarygodnym obciążeniem. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak poświęcał. Potrzebuje odpoczynku, rok, a może nawet dwa. To samo tyczy się zawodników. Zmęczenie się kumuluje, proszę spojrzeć na ilość kontuzji. Na igrzyskach nie było na boisku zawodnika, który byłby w pełni zdrów. Jak zawodnicy będą się czuć przed następnymi igrzyskami?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved