Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Dragan Travica: Mogłem grać w Rzeszowie

Dragan Travica: Mogłem grać w Rzeszowie

fot. archiwum

Dragan Travica od początku kariery gra we Włoszech, nie wyklucza jednak, iż w przyszłości spróbuje swoich sił w obcej lidze, a jego marzeniem jest współpraca z ojcem. Reprezentant Włoch był o krok od jego spełnienia, gdy Ljubomir Travica trenował Resovię.

Jesteście już za półmetkiem sezonu, jak podsumowałbyś go do tej pory?

Dragan Travica: – Jak do tej pory wszystko w zasadzie układa się po naszej myśli. Jest bardzo dobrze, wygraliśmy Superpuchar Włoch, w ligowej tabeli zajmujemy drugie miejsce, no i zakwalifikowaliśmy się do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

Na początku sezonu nie mieliście szczęścia: kontuzji nabawili się Cristian Savani i Jiri Kovar. Jak oni teraz się czują? Kiedy wrócą do gry?



– To pytanie do doktora (uśmiech). Cristian i Jiri czują się teraz o wiele lepiej. Co prawda nie wiem jeszcze kiedy wrócą do gry, ale mam nadzieję, że szybko to nastąpi.

Cristian Savani stwierdził, że tworzycie bardzo zgrany zespół. A twoim zdaniem, co jest waszą największą siłą?

– Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z Cristianem. Ma on całkowitą rację, ponieważ rzeczywiście tworzymy bardzo zgrany zespół, kolektyw, dobrze się rozumiemy i tak naprawdę to jest naszą najgroźniejszą bronią.

Na co stać Lube Banca w tym sezonie, co jest waszym głównym celem?

– Cel jest jeden: chcemy dotrzeć do finału wszystkich rozgrywek, w których bierzemy udział.

Gracie na wielu frontach, nie czujecie się już zmęczeni tak dużym natężeniem gier?

– Szczerze mówiąc, to czujemy się nieco zmęczeni, to nieuniknione. Ale siatkówka to fantastyczny sport i zawsze, kiedy wychodzę na boisko, myślę tylko o jednym, a mianowicie o tym, żeby wygrać mecz.

W tym roku pewnie będziecie chcieli powtórzyć sukces z ubiegłego sezonu i ponownie wywalczyć scudetto. Kto będzie waszym najgroźniejszym rywalem w walce o tytuł?

– Chcemy zostać nie tylko mistrzami Włoch, ale grać lepiej niż rok temu i wygrać więcej. Jeśli zaś chodzi o scudetto, to sądzę, że także i w tym roku naszym najgroźniejszym konkurentem w walce o mistrzostwo będzie Trento.

W środę zagracie w 1/4 Pucharu Włoch z Andreoli Latina. Jak ważne jest dla was to trofeum? Myślicie już o tym, że istnieje szansa na to, że w finale spotkacie się z Trento i chcielibyście wziąć rewanż za ubiegłoroczny mecz finałowy?

– Puchar Włoch jest dla nas bardzo ważny i bardzo chcielibyśmy go wygrać. Mi zależy na tym trofeum tym bardziej, że nie mam go jeszcze w swojej kolekcji. Natomiast to, przeciwko komu będziemy grać, jest nieistotne, ponieważ tak czy tak, będziemy chcieli zwyciężyć.

A co z Ligą Mistrzów? Rok temu byliście o krok od awansu do Final Four, a teraz w pierwszej rundzie play-off zmierzycie się z Resovią Rzeszów. Jesteście zadowoleni z losowania?

– Łatwo nie będzie, ponieważ Resovia to aktualny mistrz Polski i naprawdę bardzo dobry zespół. Sądzę, że aby zwyciężyć i awansować dalej, będziemy musieli wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, dać z siebie wszystko. Krótko mówiąc, musimy zagrać swoją najlepszą siatkówkę.

Od początku swojej kariery grasz we Włoszech, myślałeś już o tym, by spróbować swoich sił w obcej lidze?

– Bardzo chciałbym spróbować swoich sił za granicą. I z całą pewnością kiedyś w mojej karierze przyjdzie taki dzień, że wyjadę z Włoch, by grać w obcej lidze. Mam nadzieję, że uda mi się wyjechać i współpracować z moim ojcem. Już kiedy trenował Resovię Rzeszów, miałem możliwość spełnić to marzenie, ale niestety nie wyszło.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved