Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Żyrardowianka sprawiła niespodziankę w Łodzi

II liga M: Żyrardowianka sprawiła niespodziankę w Łodzi

fot. archiwum

Hit 8. kolejki w grupie 3 II ligi rozczarował, bowiem siatkarze Trójki Międzyrzec Podlaski wygrali bez straty seta z Caro Rzeczyca. Znacznie ciekawiej było w Łodzi, gdzie wicelider AKS UŁ podzielił się punktami z ósmą Żyrardowianką.

Goście z Mazowsza nie przyjechali do hali przy ulicy Styrskiej jako chłopcy do bicia. – Dwa kolejne zwycięstwa dodały nam sporo pewności siebie – przekonywał przed tym spotkaniem Przemysław Tomkiewicz z Żyrardowianki. – Mogę obiecać, że na boisku będziemy walczyć i zostawimy całe swoje serca i dlatego uważam, że wynik meczu jest sprawą otwartą – dodał.

Jego słowa okazały się prorocze, bowiem dwie pierwsze partie należały właśnie do gości. W premierowej odsłonie żyrardowianie wystrzegali się błędów, czego nie można było powiedzieć o gospodarzach, którzy psuli dużo piłek zarówno w ataku, jak i na zagrywce. W rezultacie podopieczni Piotra Wasilewskiego zwyciężyli 25:23 i z animuszem przystąpili do drugiego seta. W tej części gry z bardzo dobrej strony pokazał się libero Żyrardowianki Tomasz Łuczka, który popisał się kilkoma bardzo dobrymi zagraniami. Na skrzydłach skuteczni byli Michał Karpiński, Mariusz Godlewski i Paweł Sutyniec, którzy raz po raz wykorzystywali nadarzające się okazje do kontrataku. Szkoleniowiec akademików próbował ratować się zmianami, wprowadzając Rafała Szternela w miejsce Konrada Pałygi oraz Rafała Grabarczyka za Wojciecha Blomberga. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego rezultatu. Żyrardowianie wygrali 25:15 i sensacja wisiała na włosku.

Od początku trzeciej odsłony w pierwszej szóstce gospodarzy zameldował się Rafał Matusiak, zastępując Pałygę, i trzeba przyznać, że był wyróżniającym się graczem swojego zespołu. Wicemistrz Polski w siatkówce plażowej z 2010 roku wprowadził do gry łodzian dużo spokoju, zwłaszcza w przyjęciu. Do tego dołożył dobrą zagrywkę, co przełożyło się na zwycięstwo 25:19. W czwartej partii wyrównana walka trwała tylko do połowy seta. Podopieczni Piotra Jaworowicza odskoczyli żyrardowianom na kilka punktów głównie dzięki serwisom w wykonaniu Sebastiana Sobczaka. Dodatkowo na kontrach bezbłędny był środkowy Kamil Wójcik i akademicy doprowadzili do remisu.



W tie-breaku sytuacja zmieniła się niczym w kalejdoskopie, bowiem od początku na dwupunktowe prowadzenie wysunęli się żyrardowianie (2:0, 5:3). Goście mieli kilka okazji do powiększenia przewagi, ale niewykorzystane sytuacje na kontrach zemściły się i do remisu doprowadzili łodzianie. Przy stanie 7:7 Matusiak został zatrzymany przez Wojciecha Kasprzyka, co dało Żyrardowiance minimalne prowadzenie przy zmianie stron. Druga część tie-breaka to zacięta walka punkt za punkt i nieustanna zmiana prowadzenia. Najpierw 11:10 wygrywali gospodarze, jednak chwilę później pierwszą piłkę meczową mieli siatkarze z Żyrardowa (14:13). Łódzcy akademicy nie zamierzali się jednak poddawać i dzięki niezłomnej postawie środkowych, Wójcika oraz Szymona Nowaka, odwrócili losy meczu, najpierw doprowadzając do remisu (16:16, 17:17), a potem rozstrzygając go na swoją korzyść. Kropkę nad i postawił Matusiak, punktując zza linii 9. metra.

W pojedynku łódzkich akademików z żyrardowianami sprawdziło się stare siatkarskie przysłowie, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3. Podopieczni Piotra Jaworowicza powinni się jednak cieszyć ze zdobytych dwóch punktów, bowiem równie dobrze mogli ten mecz przegrać. Nie zmienia to jednak faktu, że AKS UŁ stracił drugie miejsce na rzecz Pronaru Hajnówka, który za tydzień zmierzy się przed własną publicznością z zajmującą pierwsze miejsce Trójką Międzyrzec Podlaski. Jeżeli w następnej kolejce łodzianie przywiozą z Warszawy trzy punkty, mogą liczyć nawet na pozycję lidera.

Pomimo porażki, bardzo dobre nastroje panują w ekipie z Żyrardowa. Po pięciu ligowych porażkach, w trzech ostatnich pojedynkach podopieczni Piotra Wasilewskiego zdobyli sześć punktów i do niezagrożonego grą w play-outach miejsca brakuje im tylko jednego oczka. – Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Walczymy i dajemy z siebie wszystko na boisku, a to przynosi efekty – mówi Michał Karpiński, przyjmujący ekipy z Mazowsza. – Już nie możemy doczekać się kolejnych spotkań. W sobotę podejmujemy u siebie Bzurę Ozorków. Wygrywając za trzy punkty, znajdziemy się w bezpiecznej strefie. Myślę, że będzie to łatwiejszy pojedynek niż mecze z zespołami z górnej części tabeli. Oczywiście nie lekceważymy rywala, ale z chęcią przyjmiemy ich w żyrardowskim piekiełku – odważnie deklaruje.

AKS UŁ Łódź – Żyrardowianka Żyrardów 3:2
(23:25, 15:25, 25:19, 25:19, 19:17)

Składy zespołów:
UŁ: Nowak, Sobczak, Blomberg, Pałyga, Kuron, Wójcik, Lisiecki (libero) oraz Szternel, Matusiak i Grabarczyk
Żyrardowianka: Kasprzyk, Karpiński, Buczyński, Sutyniec, Godlewski, Lipowski, Łuczka (libero) oraz Jackowicz, Tomkiewicz, Poinc i Wrona

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela 3 grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved