Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Zagrywka i przyjęcie kluczem do zwycięstwa w Legionowie

Zagrywka i przyjęcie kluczem do zwycięstwa w Legionowie

fot. archiwum

- Nie można wygrać meczu, jeżeli ma się tak delikatną zagrywkę, a przyjęcie na poziomie 30% - powiedział po przegranym spotkaniu z AZS-em Białystok Wojciech Lalek, szkoleniowiec beniaminka ORLEN Ligi, Siódemki Legionovii Legionowo.

Dla obu zespołów niedzielny pojedynek w Legionowie miał ogromne znaczenie. Miejscowe liczyły na umocnienie się w środkowej cześć tabeli, natomiast siatkarki z Podlasia bardzo chciały opuścić strefę spadkową. W meczu lepsze okazały się akademiczki z Białegostoku, które punktami zrównały się z beniaminkiem ORLEN Ligi. – Bardzo liczyłyśmy na wygraną w tym meczu – nie ukrywała na konferencji prasowej Kinga Bąk.Był to niezwykle istotny mecz, nie tylko dla nas, ale dla układu dolnej części tabeli. Niestety ten mecz nam nie wyszedł – dodała kapitan Siódemki Legionovii.

Legionowianki, które przegrywały w meczu 1:2, bliskie były tie-breaka. W końcówce czwartej partii zabrakło zimnej krwi, pojawiły się też problemy z przyjęciem zagrywki przeciwnika. – Nie poradziłyśmy sobie w tym elemencie (zagrywce przeciwnika – przyp. red.). AZS Białystok pogonił nas serwisami. W momencie kiedy zaczęłyśmy grać swoją siatkówkę, co było widać w trzecim secie i do połowy czwartego, praktycznie wychodziło nam wszystko. Niestety w końcówce czwartej partii ta dobra gra przepadła – powiedziała Kinga Bąk.

Radości z wygranej nie kryła Natalia Kurnikowska. Bardzo cieszą nas zdobyte w Legionowie punkty. Ta zdobycz sporo nam daje w kontekście układu w tabeli. Pozostaje wierzyć, że to spotkanie „poustawia” nam w głowach i dzięki niemu będziemy mogły uwierzyć, iż potrafimy grać w siatkówkę – mówiła uśmiechnięta skrzydłowa akademiczek z Podlasia. Okazuje się, że recepta na zwycięstwo nie była zbyt skomplikowana. – Mobilizacja, odpowiednia koncentracja plus dobra zagrywka złożyły się na zwycięstwo – wyjaśnił trener AZS-u Białystok, Czesław Tobolski.Bardzo się z niego cieszę (zwycięstwa – przyp. red.), gdyż było nam ono bardzo potrzebne, tym bardziej że grało się nam bardzo trudno.



Wojciech Lalek gratulował rywalom wygranej. – Drużynie AZS-u należały się trzy punkty przy tak słabej naszej grze. Ten mecz rozegrał się na linii zagrywka – przyjęcie. Musiałem tasować wszystkimi przyjmującymi, aby znaleźć zawodniczkę, która zacznie przyjmować przynajmniej „w miarę”… Nie mówię już, że bardzo dokładnie. Ten problem ciągnie się za nami od początku sezonu, ale nie zostawiamy go, pracujemy nad tymi elementami bardzo dużo – mówił szkoleniowiec Siódemki Legionovii. – Dzisiaj okazało się, że im więcej się nad tym pracuje, to coraz słabiej nam to wychodzi – ironizował Wojciech Lalek.Nie można wygrać meczu z tak silnym przeciwnikiem na siatce, mając tak delikatną zagrywkę. W zasadzie to nie była zagrywka, a wprowadzanie piłki do gry. Z przyjęciem na poziomie 30% nie ma żadnych szans, aby nawiązać z przeciwnikiem walkę na siatce – zakończył trener legionowianek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved