Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mazury Grand Slam: Polki w kwalifikacjach bez sukcesów

Mazury Grand Slam: Polki w kwalifikacjach bez sukcesów

fot. archiwum

Zmagania na boiskach plażowych w Starych Jabłonkach rozpoczęły się na dobre. Niestety, jak na razie we wszystkich spotkaniach, jakie rozegrały reprezentantki naszego kraju wygrywały przeciwniczki, choć Polki walczyły za każdym razem do końca.

Polki w kwalifikacjach zostały rozstawione z numerem 28, natomiast ich przeciwniczki z Czech – Bonnerova/Hermannova to duet numer 5 eliminacji. Patrząc jedynie na rozstawienie, nietrudno było wskazać zdecydowane faworytki pojedynku. Polska para mogła upatrywać jednak przewagi we własnym boisku i żywiołowo dopingującej publiczności.

Początek meczu nie pokazywał różnicy, jaka dzieli obydwa duety. Biało-czerwone dzielnie stawiały czoła faworyzowanym rywalkom. Co prawda Czeszki były na minimalnym prowadzeniu, ale nie było ono większe niż dwa „oczka” (9:7, 14:12). Zawodniczkom grę utrudniał dość silny wiatr, który dzisiaj od rana mocno daje się we znaki w Starych Jabłonkach. W końcówce seta to jednak nie warunki pogodowe, a niska skuteczność w ataku polskich siatkarek zadecydowała, że to para Bonnerova/Hermannova cieszyła się z triumfu 21:18.

Druga partia była już bardziej jednostronnym widowiskiem, chodź należy z tego stwierdzenia wyłączyć końcówkę seta, która rozgrzała kibiców do czerwoności. Nasze południowe sąsiadki, wykorzystując błędy polskiego teamu, szybko zbudowały sześciopunktowe prowadzenie (9:3), które powiększyły o jedno „oczko” do przerwy technicznej (14:7). Przy stanie 20:13 dla reprezentantek Czech wydawało się, że losy meczu są już przesądzone. Tymczasem bardzo dobra dyspozycja w polu serwisowym Joanny Wiatr sprawiła, ze rywali z każdą kolejną nieudaną akcją były coraz mniej pewne wygranej (17:20). Ostatecznie udało się im wykorzystać dopiero piątego meczbola (21:18), co oznaczało również wiktorię Czeszek w całym meczu 2:0 i awans do drugiej rundy kwalifikacji.



Bonnerova/Hermannova CZE [5] – Wardak/Wiatr POL [28] 2:0
(21:18, 21:18)


Również o godzinie 11:00 na boisku numer 2 swój mecz rozpoczęły Dorota Strąg i Agata Lewicka. Polki jednak już w pierwszym meczu musiały zmierzyć się z silnym duetem z Austrii – Hansel/Jirak. Niestety, z punktu widzenia polskich kibiców, niespodzianki w polsko-austriackim pojedynku nie było. Ze zdecydowanego zwycięstwa mogły cieszyć się znacznie wyżej rozstawione przeciwniczki.

Już w premierowym secie uwidoczniła się dość wyraźna przewaga austriackiego duetu. Co prawda Polki stawiały dzielny opór przeciwniczkom, ale siła rażenia po drugiej stronie siatki była zbyt duża. Ostatecznie para Hansel/Jirak triumfowała w pierwszej partii różnicą sześciu „oczek” (21:15).

Druga odsłona meczu nie przyniosła już zbyt wiele emocji. Tym razem rywalki nie pozostawiły już najmniejszych złudzeń, kto jest zdecydowanie lepszy, pozwalając biało-czerwonym ugrać zaledwie 9 „oczek”. Tym samym Hansel i Jirak awansowały do drugiej rundy kwalifikacji, a Polki zakończyły już swoją przygodę z turniejem World Tour w Starych Jabłonkach.

Strąg/Lewicka POL [29] – Hansel/Jirak AUT [4] 0:2
(15:21, 9:21)


Po dwóch porażkach polskich par w pierwszej rundzie kwalifikacji, kibice zgromadzeni na trybunach boiska centralnego wierzyli, że tym razem zła passa odwróci się. Jako trzeci polski duet w eliminacjach zaprezentowały się Agnieszka Gruczek i Agata Oleksy. Biało-czerwone stoczyły zacięty bój ze znacznie wyżej notowaną włoską parą Giombini/Momoli, ale po trzysetowej walce musiały uznać wyższość przeciwniczek.

W pierwszym secie reprezentantki Włoch wydawały się mocno zaskoczone tym, że polskie siatkarki walczyły o każdy punkt i prowadziły wyrównaną walkę. Włoszki, które liczyły na szybkie i łatwe zwycięstwo, musiały się sporo napracować, aby zdobyć każdy kolejny punkt. Utrzymywanie wyniku „na styku” okazało się lepszym rozwiązaniem dla biało-czerwonych, które w końcówce, ku uciesze polskiej publiczności, wygrały dwie piłki z rzędu, tym samym triumfując w pierwszej partii 21:19.

Przegrana w inauguracyjnej odsłonie meczu podziałała na duet Giombini/Momoli jak przysłowiowa płachta na byka. Włoszki od początku drugiego seta znacznie podkręciły tempo i bardzo szybko zbudowały wysokie prowadzenie. Polki tym razem nie były w stanie prowadzić równorzędnej walki z rywalkami i ostatecznie ugrały zaledwie 10 „oczek” w tej partii.

Przed tie-breakiem kibice zadawali sobie jedno pytanie. Czy rywalki polskiej pary zaprezentują koncentrację z pierwszego czy drugiego seta? Jeśli po raz kolejny zlekceważyłyby zawodniczki znad Wisły, wówczas otworzyłaby się przed duetem Gruczek/Oleksy realna szansa na wyjście zwycięsko z tego pojedynku. Po kilku piłkach decydującej odsłony meczu można było jednak już bez wahania stwierdzić, że reprezentantki Italii kontynuują swoją dobrą grę z poprzedniej partii. Biało-czerwone próbowały odrabiać straty, ale pojedyncze udane akcje nie były w stanie zagrozić rywalkom, które wygrały trzeciego seta 15:6 i cały pojedynek 2:1.

Giombini/Momoli ITA [3] – Gruczek/Oleksy POL [30] 2:1
(19:21, 21:10, 15:6)


Jako ostatnie z reprezentantek Polski swój mecz rozegrał duet Gancarczyk/Pilarek. Niestety biało-czerwone, podobnie jak wcześniej ich koleżanki, pożegnały się w turnieju głównym w Starych Jabłonkach już po pierwszej rundzie kwalifikacji. Tym razem od Polek lepsza okazała się para ze Stanów Zjednoczonych Akers/Hochevar.

Premierowa partia wlała w serca polskich kibiców wiele nadziei, że ostatnia polska para w dniu dzisiejszym wywalczy awans do turnieju głównego. Zawodniczki znad Wisły po zaciętej i wyrównanej walce okazały się lepsze od rywalek, triumfując w premierowym secie 22:20.

Jak się później okazało, były to miłe złego początki. Od drugiej partii całkowicie kontrolę nad wydarzeniami na boisku przejęły reprezentantki Stanów Zjednoczonych. Polskie zawodniczki nie były w stanie odnaleźć właściwego rytmu gry, natomiast przeciwniczki, podrażnione nieudaną końcówką poprzedniego seta, wyglądały na mocno zmotywowane. Suma sumarum w drugim secie pozwoliły polskim reprezentantkom zdobyć zaledwie 12 „oczek”.

Decydująca partia to również dominacja siatkarek z Ameryki Północnej, które ani przez chwilę nie czuły zagrożenia ze strony przeciwniczek. Duet Akers/Hochevar wygrał trzecią partię 15:7 i całe spotkanie 2:1. Tym samym dzisiejszy dzień dla polskich zawodniczek i kibiców nad mazurskimi jeziorami nie był udany. Wszystkie polskie duety pożegnały się z kwalifikacjami do turnieju głównego już na pierwszej rundzie.

Akers/Hochevar USA [7] – Pilarek/Gancarczyk POL [26] 2:1
(20:22, 21:12, 15:7)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved