Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO K, gr. B: Wygrane Chin i USA, niespodziewana porażka Serbii

IO K, gr. B: Wygrane Chin i USA, niespodziewana porażka Serbii

fot. archiwum

Pierwszy poniedziałkowy mecz grupy B zakończył się przewidywanym zwycięstwem Chinek, ale porażka Serbek z Koreankami w drugim spotkaniu była sporym zaskoczeniem. Trzy punkty na swoim koncie zapisały Amerykanki, które wygrały 3:1 z Brazylijkami.

W drugim dniu siatkarskich rozgrywek kobiet w grupie B pierwszy mecz między Chinami a Turcją rozpoczął się bardzo wcześnie, bo już o godzinie 9:30. Jednak dla siatkarek z Chin nie stanowiło to najmniejszego problemu i pewnie wygrały mecz, tracąc tylko jednego seta.

Pierwszy set był jednostronnym pokazem umiejętności chińskich zawodniczek. Dominowały one we wszystkich elementach, utrzymując pewne cztero- lub pięciopunktowe prowadzenie i w przeciągu całego seta nie pozwoliły zbliżyć się przeciwniczkom nawet o jedno oczko. Zawodniczki trenera Motty nie miały pomysłu jak poradzić sobie ze znakomicie grającymi siatkarkami z Kraju Środka, które pewnie wygrały pierwszego seta 25:20.

Drugi set również był pod kontrolą brązowych medalistek ubiegłorocznego Pucharu Świata, które rozpoczęły od prowadzenia 3:0. Po świetnych atakach i zagrywkach Turczynki na chwilę przejęły kontrolę. Siatkarki trenera Juemina Yu znów odzyskały chęć gry i punkt po punkcie odbudowywały swoją pozycję. Ostatecznie znów wygrały seta z pięciopunktową przewagą, a seta atakiem zakończyła Yunli Xu.



Trzeci set był o wiele bardziej wyrównany. Od początku to siatkarki z Turcji wyszły na dwupunktowe prowadzenie i utrzymywały je aż do stanu 14:14, kiedy to zawodniczki zza chińskiego muru, najpierw dzięki wspaniałej zagrywce, a potem skuteczności w kontrataku Yimei Wang, bloku Ma i błędach przeciwniczek, wyprzedziły Turczynki o trzy oczka. Gdy wszystko już zapowiadało, że spotkanie zakończy się w trzech setach, w tureckie siatkarki wstąpił duch walki, odrobiły straty i ostatecznie zwyciężyły w trzeciej partii 31:29.

Czwarty set był tylko formalnością. Chinki postawiły kropkę nad „i”, pewnie wygrały seta 25:22 i cały mecz 3:1. Mimo wysiłków na siatce Neriman Ozsoy i atakującej Neslihan Darnel, zawodniczki z Turcji nie zdołały postawić się przeciwniczkom.

Chińskie zawodniczki grały z prawie trzydziestoprocentową skutecznością w ataku i oddały przeciwniczkom tylko siedemnaście punktów po własnych błędach, przy czym Turczynki popełniły ich o dziesięć więcej. Zwyciężczynie  zdobyły także siedemnaście punktów blokiem, co mogło być kluczem do sukcesu w całym meczu.

Chiny – Turcja 3:1
(25:20, 25:20, 29:31, 25:22)

Składy zespołów:
Chiny: Wang (14), Hui (21), Wei (2), Yang (16), Ma (12), Zhang L. (10), Znang X. (libero) oraz Xu (2) i Zeng
Turcja: Toksoy (6), Sonsirma (12), Aydemir (2), Ozsoy (12), Erdem (16), Darnel (16), Kayalar (libero) oraz Gumus (12)


Drugie spotkanie w grupie B rozegrane zostało pomiędzy zeszłorocznymi triumfatorkami mistrzostw Europy a zespołem z Korei Południowej. Nie obyło się bez dużych emocji i spornych sytuacji po obu stronach siatki. Mecz był bardzo wyrównany i zacięty, jednakże od początku wszystko zapowiadało, że zwycięstwo padnie łupem brązowych medalistek zeszłorocznych mistrzostw Azji.

Już na początku pierwszego seta reprezentacja Korei wypracowała sobie pięciopunktowe prowadzenie, które wraz z każdą kolejną akcją tylko powiększała. Serbki nie były w stanie podjąć walki i dogonić przeciwniczek. Partię tę można nazwać prawdziwym siatkarskim nokautem dla drużyny z Półwyspu Bałkańskiego, gdyż przegrały z kretesem 12:25.

Kolejny set wyglądał niemalże identycznie. Już na początku Koreanki popisały się kilkoma z rzędu punktowymi blokami, a z każdą kolejną akcją udowadniały swoją wyższość nad przeciwnikiem.

Nic nie wskazywało na to, że w kolejnym secie gra drużyny trenera Zorana Terzica odwróci się o całe 180°. Z tak grającą drużyną mistrzyń Europy w trzecim secie Azjatki nie dały sobie rady. Nawet wysoki koreański blok nie był w stanie zatrzymać świetnych ataków Sonji Starović czy Jeleny Blagojević. Serbki przez całego seta utrzymywały dość wysokie prowadzenie i to właśnie one wygrały seta 25:16.

Jednak długo nie mieliśmy okazji oglądać dobrej gry reprezentacji z Serbii. Do swojej skuteczności w ataku z pierwszych dwóch setów powróciła Yeon-Koung Kim. Pomimo wielu udanych akcji Europejek i dość wyrównanego przebiegu partii, to podopieczne Hyung Sil Kima wyszły na prowadzenie i zakończyły mecz, wygrywając ostatniego seta 25:21.

Serbkom nie udało się wygrać meczu, gdyż popełniły one za dużo błędów własnych (20) oraz miały bardzo niską skuteczność w ataku (22%). Koreanki zatrzymały przeciwniczki blokiem aż trzynaście razy i zdobyły dwa asy serwisowe. Najlepiej punktującą zawodniczką w ich drużynie była Yeon-Koung Kim. Zdobyła 34 punkty.

Serbia – Korea Południowa 1:3
(12:25, 16:25, 25:16, 21:25)

Składy zespołów:
Serbia: Brakocević, Djerisilo (10), Krasmanović (2), Mihajlović (2), Ognjenović (3), Rasić (11), Cebić (libero) oraz Zivković (1), Veljković (7), Starović (16) i Blagojević (7) 
Korea: Kim Sa-Nee (1), Kim Yeon-Koung (34), Han Song-Yi (12), Jung (7), Yang Hyo-Jin (6), Kim Hee-Jin (11), Kim Hae-Ran (libero) oraz Hwang i Lee


W pierwszej partii meczu prowadzenie na przemian obejmowały oba zespoły. Dopiero dobra zagrywka i całkiem niezła gra w kontrataku pozwoliły Amerykankom wyjść na prowadzenie. Seta przy stanie 25:18 zakończyła atakiem Jordan Larson.

Drugi set był już pod całkowitą kontrolą siatkarek ze Stanów Zjednoczonych. Od początku partii z każdym punktem powiększały swoje prowadzenie, nie dając przeciwniczkom z Ameryki Południowej szans na odrobienie strat. Pod koniec osiągnęły aż dziesięciopunktową przewagę i pewnie wygrały 25:17, w całym meczu zapewniając sobie prowadzenie 2:0.

Trzeci set rozpoczął się od pewnego prowadzenia Brazylijek 8:3. Utrzymywały one swoje prowadzenie aż do stanu 15:12. Wtedy świetnymi atakami popisały się Logan Tom i Destinee Hooker, a blok dołożyła Harmotto. Zawodniczki trenera McCutcheon’a pewnie dążyły do zwycięstwa w całym meczu, jednak to drużyna Canarinhos wygrała tę część spotkania.

Nikt się nie spodziewał, że wszystkie spotkania będą dziś wyglądać niemalże identycznie i że we wszystkich meczach widzowie zobaczą cztery sety. W ostatnim z nich drużyna z USA po kończącym ataku Logan Tom pewnie wygrała, czym zakończyła swoje zmagania w tym spotkaniu.

Amerykanki grały z 35-procentową skutecznością ataku, popełniły 17 błędów, a same otrzymały 27 punktów po pomyłkach rywalek. W bloku to Brazylijki okazały się lepsze (7:4), w zagrywce również (3:0), jednakże nie udało im się powstrzymać przeciwniczek i zakończyć tego meczu z trzema punktami na koncie.

USA – Brazylia 3:1
(25:18, 25:17, 22:25, 25:21)

Składy zespołów:
USA:
Berg (3), Davis, Larson (18), Harmotto (5), Tom (12), Akinradewo (9), Hooker (23) oraz Haneef-Park, Miyashiro i Tompson
Brazylia:
Claudino (10), Pequeno (10), Manezes (11), Carvalho (2), Ferreira (3), Castro (15), Olivera oraz Lins, Silva (2), Pereira i Rodrigues (9)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy B turnieju olimpijskiego kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved