Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > historia siatkówki > Wspomnień czar – przed 36 laty Polacy stanęli na najwyższym podium

Wspomnień czar – przed 36 laty Polacy stanęli na najwyższym podium

fot. archiwum

30 lipca 1976 roku w Montrealu, reprezentacja Polski pokonała w olimpijskim finale drużynę ZSRR. Teraz Polacy wymieniani są w gronie faworytów na turnieju olimpijskim w Londynie. Zmagania rozpoczną niemal dokładnie 36 lat po tamtym finale.

W roku 1976 kadra narodowa została uszczuplona o dwóch mistrzów świata, zdyskwalifikowanych przez PZPS na wniosek trenera Wagnera. Najpierw była afera ze Stanisławem Gościniakiem, który rozżalony wypowiedziami Wagnera, że pierwszym rozgrywającym zostanie Gawłowski, wyjechał do USA, rezygnując z miejsca w kadrze olimpijskiej. Z kolei Wiesław Czaja nie chciał grać w Hutniku Kraków, gdzie przeniesienie z II-ligowego AZS Częstochowa załatwił mu trener kadry. Zakończyło się to skreśleniem z kadry i dwuletnią dyskwalifikacją z zawieszeniem. Do reprezentacji powrócili za to dwaj starsi gracze, olimpijczycy z Monachium, Bebel i Iwaniak.

O Montreal walczyło w ostatniej fazie przygotowań czternastu zawodników. Ostatecznie Hubert Wagner zdecydował się zabrać dziewięciu mistrzów świata: Gawłowskiego, Boska, Zarzyckiego, Skorka, Wójtowicza, Sadalskiego, Stefańskiego, Karbarza i Rybaczewskiego, dwóch wicemistrzów Europy Lubiejewskiego i 19-letniego Łaskę oraz Bebela. Odpadli Stanisław Iwaniak i Wojciech Baranowicz.

W rozgrywkach grupowych Polacy pokonali Koreę Płd. (3:2), Kanadę (3:0), Kubę (3:2) i Czechosłowację (3:1) i awansowali do półfinału. Tam czekał na nasz zespół obrońca tytułu, Japonia. Polacy zagrali bardzo dobrze w pierwszym secie i prowadzili już 14:12, ale nie wykorzystali sześciu setboli i przegrali. Dwa kolejne wygrali jednak bez problemu, jednak w czwartym wyraźnie się zdekoncentrowali, co skwapliwie wykorzystali Japończycy. W piątym secie Japonia prowadziła już 8:6, ale Polacy jak zwykle wykazali się kapitalnym finiszem pozbawiając Japonię szans na obronę złotego medalu. W drugim półfinale ZSRR łatwo pokonał Kubę.



Na finał wyszła tradycyjnie szóstka: Gawłowski, Skorek, Wójtowicz, Rybaczewski, Stefański i Bosek – na zmiany taktyczne wchodzili Zarzycki i Lubiejewski. W drugim secie Wagner zdecydował się na zasadniczą zmianę, za Rybaczewskiego wpuścił Karbarza. – "Zespół zagrał dobrze, ale czegoś w nim brakowało" – powie po latach Wagner, komentując tę zmianę.

Pierwszy set jest zażarty: 3:0, 3:3, 6:9, 9:9, 10:11 – przegrywamy ostatecznie do 11. W drugim Polacy przegrywają już 6:10, ale znakomicie finiszują i wygrywają 15:13. W trzecim dominują znów Rosjanie, w szeregach których szaleje Czernyszow. Set czwarty to kolejny set ostatniej szansy. Walka jest zacięta, po fantastycznych atakach Karbarza prowadzimy 14:12, Rosjanie bronią setbola, potem kolejne i w końcu oni wychodzą na prowadzenie 15:14. Polacy bronią się skutecznie, za moment odrabiają straty – 15:15, 16:16, 17:16 i 17:17. Wojny nerwów nie wytrzymuje Czernyszow – najlepszy zawodnik ZSRR dwa razy bije w aut. Seta wygrywają Polacy.

W piątym secie prowadzą Rosjanie 4:0, ale nasz zespół szybko odrabia straty i obejmuje prowadzenie 7:5. Jeszcze jedne zryw drużyny ZSRR i remis 7:7. Od tego momentu zespół ZSRR nie zdobył już punktu! Nasi grają jak w transie i za moment zwycięsko kończą ten niebywały serial. Szał radości – Polska mistrzem olimpijskim. To był jeden z najpiękniejszych momentów w historii polskiego sportu. Zespół przeszedł do historii, nazwiska zawodników i trenera znali w kraju kibice nie tylko siatkówki. Montrealskie noce (transmisje telewizyjne w Polsce w związku z różnicą czasu były pokazywane w środku nocy) jeszcze długo wspominali wszyscy.

finał IO w Montrealu

Polska – ZSRR 3:2
(11:15, 15:13, 12:15, 19:17, 15:7)

źródło: 80 lat polskiej siatkówki, K. Mecner, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
historia siatkówki, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved