Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Leon nie podziela zdania Bartmana – dziękuje organizatorom

Leon nie podziela zdania Bartmana – dziękuje organizatorom

fot. archiwum

Cały siatkarski świat kibicował w meczu o brąz Ligi Światowej Kubie? Być może. Dzielni wicemistrzowie globu pokazali charakter, zdobyli medal i... pożegnali siatkarskie salony. Przynajmniej w tym sezonie, bo na igrzyskach olimpijskich nie zagrają.

Czujemy dużą satysfakcję z tego, co udało nam się osiągnąć – mówił na konferencji prasowej po meczu Orlando Samuels Blackwood, trener reprezentacji Kuby. Jego siatkarze wytrzymali trudy turnieju, a młodzież udźwignęła presję. Czy brązowy medal to sukces? Pewnie tak, ale przed Final Six wielu widziało Leona i spółkę w finale, a może i na najwyższym stopniu podium. Trudno się dziwić. W końcu w grupie ograli Rosjan i Serbów, a już w Sofii wypunktowali Brazylijczyków. W meczu o brąz pokazali to, co nigdy nie było ich mocną stroną – wielką determinację. – To był bardzo trudny mecz dla obu ekip – podkreślał Wilfredo Leon, kapitan Kubańczyków. – W wygranej pomógł nam duch walki.

Wygraliśmy czwartego seta, którego już prawie przegraliśmy. Dziękuję całej drużynie za to, że się nie poddała – dodawał Blackwood. Na specjalne słowa uznania ze strony swojego trenera zasłużył Leon. – Szczególnie chciałbym podziękować naszemu kapitanowi, który wrócił do gry mimo kontuzji i pomógł zespołowi w kryzysowym momencie.

Ogromnym wsparciem dla Bułgarów był z kolei ich kapitan, Władimir Nikołow. Momentami niemal w pojedynkę walczył na boisku z zawodnikami z gorącej wyspy i udzielał rad kolegom na czasach. – Szkoda tej porażki, ale chcę przypomnieć, że to pierwszy raz od 2006 roku, gdy znaleźliśmy się w czołowej czwórce Ligi Światowej.  W sumie był to więc dla nas udany turniej – przypomniał na konferencji prasowej po spotkaniu.



Nikołow zasłużył zresztą na szóstkę nie tylko z wychowania fizycznego, ale też z historii. Po meczu zebrało mu się również na wspomnienia z ostatnich mistrzostw świata, gdy w trzeciej fazie grupowej Bułgarzy przegrali po tie-breaku właśnie z Kubą. To zamknęło im drogę do strefy medalowej. – Prowadziliśmy wtedy w setach 2:1 – jak dzisiaj – i mieliśmy piłkę meczową, ale nie potrafiliśmy zakończyć spotkania – przypomniał Nikołow.

Gratuluję zespołowi, bo walczył do samego końca. Niestety, nie udało się – żalu z przegranej nie krył Najden Najdenow, trener reprezentacji Bułgarii. Czy publiczność w Arena Armeec stanęła na wysokości zadania? Zdaniem szkoleniowca gospodarzy, przynajmniej część i owszem. – Chcę szczególnie pogratulować tym bułgarskim fanom, którzy wspierali drużynę do ostatniego punktu i nie stracili wiary – powiedział. Cóż, grobowa cisza przy prowadzeniu Kubańczyków biła po uszach nawet z perspektywy ekranu, ale każdy ma prawo do własnej oceny dopingu. Zresztą, lepsze milczenie niż zabawa w rzucanie do ruchomego celu. W kontekście wczorajszych wydarzeń w trakcie półfinałowego starcia Polaków z Bułgarami i tuż po nim, tym… ciekawiej brzmią słowa Leona. – Dziękuję organizatorom za znakomitą pracę, którą tutaj wykonali – powiedział po spotkaniu kapitan Kubańczyków. Szczerość czy kurtuazja?

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved