Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Volley-Nuta: Siatkówka sportem narodowym? Jeszcze nie teraz

Volley-Nuta: Siatkówka sportem narodowym? Jeszcze nie teraz

fot. archiwum

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które odbywają się w naszym kraju, a także postawa polskich piłkarzy sprawiły, że wśród kibiców siatkarskich znowu odezwały się głosy odbierające „kopanej" miano sportu narodowego i przypisujące je siatkówce...

… to jednak nie jest łatwe i obecnie prym wiedzie i jak na razie będzie wiodła piłka nożna. Już piszę dlaczego. Wszystko ma swoje korzenie kilkadziesiąt lat temu w erze Kazimierza Górskiego i jego złotej drużyny. Sukcesy polskiej piłki nożnej przyszły w momencie mocno wyczekiwanym przez Polaków, którzy po każdym kolejnym sukcesie rzucali swoim ulubieńcom goździki do stóp. W kraju, w którym ciągle rozpamiętywano okres powojenny, choć żyło się nie najgorzej, to jednak czegoś brakowało – posłuchu poza jego granicami. I wtedy właśnie przyszedł czas Laty, Lubańskiego, Tomaszewskiego, Gadochy, Bońka i innych, którzy wreszcie ten upragniony posłuch i szacunek innych narodów dla Polaków zdobyli. Wtedy każdy chłopiec chciał być owym Bońkiem, Gadochą i resztą.

A siatkarze? Oczywiście odnosili sukcesy – złota drużyna Huberta Jerzego Wagnera – jak można zapomnieć. Jednak ich sukcesy, nie wiadomo, czy nie większe, były rzadsze. Piłkarze, jak nie grali w koszulkach z orłem na piersi, to w rozgrywkach klubowych reprezentowali nasz kraj w europejskich pucharach. Któż do tej pory nie pamięta wpisanego już w kanon klasyki komentatorstwa sportowego powiedzenia Tomasz Zimocha: Wybił w trybuny – bohater niech wybija jak najdalej czy No dlaczego pan nie gwiżdże, panie Turek niech no pan kończy tu to spotkanie w meczu Widzewa z Broendby. W siatkówce, spójrzmy prawdzie w oczy, puchary nie miały aż tak wielkiego prestiżu, jak piłkarskie.

Pewnie zastanawiacie się, o co mi chodzi dokładnie i po co ten wywód o piłce nożnej, ano po to by uświadomić Wam siłę oddziaływania piłki nożnej na ówczesne społeczeństwo. Nawet gdy era drużyny Górskiego minęła – każdy ojciec chciał, by może jego syn przywrócił świetność polskiej piłki, każdy młody chłopak chciał odnosić takie sukcesy i przynosić taką chwałę narodowi, jak oni i tak też piłkarski bum trwał i trwa nadal. Bo, co robi każdy chłopiec od najmłodszego? Wiesza korki/trampki na szyję, bierze piłkę pod pachę i leci na boisko, czy nawet na łące wkopuje dwa patyki mające robić za bramkę, zwołuje kolegów i gra, bo tak robił jego ojciec, dziadek, wuj i robi to sąsiad, kuzyn czy kolega z ławki. Polskie społeczeństwo wychowywało się w dużo większej mierze na boiskach czy na stadionach piłkarskich. Sama, jako osoba wychowana od najmniejszego na stadionie, widzę po sobie to oddziaływanie. Mimo że siatkówka znalazła w moim sercu i głowie wiele miejsca i wiążę z nią moją przyszłość, to jednak bliższa mojemu sercu jest „noga” – bo była ze mną od początku. I choć przyzwyczailiśmy się do tego, że nasi piłkarze „grali jak nigdy, przegrali jak zawsze”, to jednak nadal odczuwa się to oddziaływanie piłki kopanej.



I tu jest sedno całej sprawy ze sportem narodowym. Bowiem od jakiegoś czasu równie wieki bum nastał w piłce siatkowej. Reprezentanci naszego kraju, polskie kluby odnoszą sukces za sukcesem, siatkówka stała się modna, popularna i … dochodowa, a co za tym idzie – wielu ludzi upatruje w niej możliwości, jakich wcześniej nie dostrzegano. Coraz częściej wśród dzieci da się słyszeć, że w przyszłości chciałyby być drugim Winiarskim, Zagumnym czy Gosią Glinką. Dlaczego? Bo poczuli, jak to jest być z kogoś dumnym, a oni i ich poczynania tę dumę u nas wzbudzają. W szkołach równie często jak w nogę, gra się w siatkówkę – jeśli już nie częściej. Rozwijają się kluby, powstają szkoły siatkarskie, Pawliki – siatkarskie orliki i dzięki temu siatkówka zaczyna oddziaływać podobnie, jak wcześniej piłka nożna. Dla coraz większej ilości dzieci wychowanych pod siatką, to właśnie ten sport będzie miał najważniejszą część serca. Wielu już wspomina śp. Zdzisława Ambroziaka i jego co rusz przypominane powiedzenia: Cóż teraz trener może powiedzieć swoim zawodnikom… może opowiedzieć im dowcip, czy opublikowane w felietonie Co by było, gdyby nie było Piotra Gruszki? Otóż trzeba byłoby go wymyślić! Siatkówka już ma takie swoje perełki i przy takim tempie, jakie ma rozpowszechnianie siatkówki w naszym kraju, będzie ona tym upragnionym przez wszystkich sportem narodowym.

Euro 2012 zmobilizowało Polaków jak żadna inna rzecz wcześniej – biało czerwone balkony, flagi na autach, symbole narodowe wszędzie i gęsto siały się na naszych ulicach. Czy tak będzie i w czasie zbliżających się organizowanych przez Polskę mistrzostw Europy w 2013 roku czy mistrzostw świata w 2014? Obawiam się, że nie, bo to nie jest jeszcze TEN czas. Teraz dopiero budowana jest ta największa historia polskiej siatkówki, która dąży do detronizacji piłki nożnej w kraju. Już niebawem do głosu dojdą najmłodsi, którzy nie spędzali w tak dużej mierze czasu na stadionach, a właśnie pod siatką i to oni rozpoczną erę siatkówki – sportu narodowego Polaków. Poczekajmy zatem i nie śpieszmy się, przyjdzie też i siatkarski czas na piedestale polskiego sportu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved