Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Wlazły: Jesteśmy traktowani inaczej niż inne zespoły

Mariusz Wlazły: Jesteśmy traktowani inaczej niż inne zespoły

x - [stare] Mariusz Wlazły
fot. archiwum

- Jako drużyna mamy jasno postawione cele, a indywidualnie? Dotrwać do końca sezonu bez kontuzji, czego życzę wszystkim, bo jednak brak zdrowia jest dla każdego sportowca największą przykrością - mówi o celach na nowy rok atakujący Skry, Mariusz Wlazły.

Czas jeszcze świąteczny, ale w meczu z Treflem Gdańsk wasza forma świąteczna nie była. Grała druga z ostatnią drużyną tabeli i tę różnicę na boisku było widać.

Mariusz Wlazły:I tak, i nie. Trzeba powiedzieć, że pierwszy i trzeci set to generalnie nasza kontrola na boisku, ale w drugiej partii walka była już trochę bardziej zacięta. Przez trzy czwarte seta prowadzili, mieli kilkupunktową przewagę, ale potem na zagrywkę wszedł Bartek i sytuacja się odwróciła. To pomogło wyciągnąć nam tego seta, „dopchaliśmy ten wózek” już do końca i udało nam się wygrać.

W trzeciej partii pozwoliliście zdobyć rywalom tylko 10 punktów. Pamięta pan, kiedy ostatni raz Skra tak wysoko wygrała seta?



Nie pamiętam… Często gramy mecze, w których przeciwnik podchodzi do spotkania z założenia, że je przegra i postanawia zaryzykować. Jednym się to opłaci, innym nie. W tym pojedynku, nawet kiedy Trefl podejmował ryzyko, to nie przynosiło ono skutku. Inaczej było w naszym meczu z Fartem Kielce. Niby też potencjalnie słabszy od nas zespół, a wygraliśmy dopiero po tie-breaku. Takie mecze są dla nas ciężkie.

W styczniu czeka was prawdziwy maraton. Rywalizacja o Puchar Polski, walka o pierwsze miejsce w Lidze Mistrzów, a w PlusLidze pojedynki z kandydatami do medali. Czy to będzie dla was najtrudniejszy czas od startu rozgrywek?

Ta druga część sezonu faktycznie będzie dla nas ciężka. Jest Puchar Polski, nadal gramy w Lidze Mistrzów, więc emocji i meczów o większą stawkę na pewno nie zabraknie. Na każdym spotkaniu musimy się maksymalnie skupić, każde z nich będzie wymagało od nas pełnej determinacji i włożenia wszystkich sił.

Wiecie coś na temat waszego ćwierćfinałowego rywala w Pucharze Polski – MKS MOS Będzin?

Wiemy, że grają moltenami (śmiech). Mniej więcej trzeba wiedzieć, co grają. Każda informacja będzie dla nas przydatna, przełoży się na grę i pozwoli dobrze taktycznie rozegrać spotkanie. Nie będzie ich pewnie tak wiele jak przy innych zespołach. Zawsze pierwsze mecze otwierające sezon z beniaminkiem pokazują, że bez takiego przygotowania gra się trudno. Mam nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie i te informacje, które Fabio zbierze, nam pomogą. Przeszkodą mogą być piłki, bo jednak nie gramy moltenami, ale w tę stronę jest łatwiej przejść niż odwrotnie.

Często mówi się, ze Puchar Polski jest tą łatwiejszą drogą do Ligi Mistrzów, ale w tym sezonie zapowiada się wyjątkowo wyrównana rywalizacja.

Właśnie nie, ponieważ Puchar Polski jest turniejem, gdzie przegrywając jedno spotkanie traci się okazję, żeby dojść do miejsca premiowanego startem w Lidze Mistrzów. Grając o mistrzostwo Polski zawsze jest play-off i nawet przegrywając jeden mecz, losy rywalizacji można odwrócić. Myślę, że Puchar Polski jest trudniejszą drogą.

Nie przeszkadzało wam, że to o ZAKSIE i Jastrzębskim Węglu mówiło się więcej w tej pierwszej części sezonu? Duma mistrzów Polski nie ucierpiała?

Nie. Wykonujemy swoją pracę. Przez te wszystkie lata odkąd jestem w Bełchatowie zauważyłem, że jesteśmy przez większą grupę ludzi traktowani inaczej niż inne zespoły. Przyzwyczailiśmy się już do tego i nie stwarza nam to żadnych problemów. Tak po prostu w Polsce jest i tyle.

 

Rozmawiała Patrycja Rzeźniczak
Więcej na stronie pzps.pl

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved