Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Maraton siatkarek Pogoni Proszowice

II liga K: Maraton siatkarek Pogoni Proszowice

fot. archiwum

Dwa mecze podczas minionego weekendu rozegrały siatkarki drugoligowej Pogoni Proszowice. Podopieczne Dariusza Pomykalskiego najpierw w sobotę w Tarnowie zmierzyły się w miejscową Jedynką, natomiast dzień później walczyły u siebie z liderem z Biłgoraju.

Rozgrywki II ligi kobiet grupy 4. nabierają tempa. Najlepiej odczuły to młode zawodniczki Pogoni Proszowice, które w ostatnich dniach przechodzić będą prawdziwy siatkarski maraton. W minioną sobotę udały się do Tarnowa na mecz z Jedynką, dzień później w zaległym meczu 1. kolejki spotkań podejmowały Szóstkę Biłgoraj. Natomiast już za dwa dni zmierzą się KS Extrans – Patria Sędziszów Małopolski. – Bardzo lubimy grać z takimi zespołami jak Tomasovia, czy Partia. Nasze pojedynki z tymi drużynami z reguły bywają bardzo zacięte – śmieje się szkoleniowiec proszowiczanek, który na sobotni mecz do Tarnowa jechał prosto ze Spały, gdzie obywała się kursokonferencja dla trenerów.

W Tarnowie to przyjezdne były faworytkami spotkania z miejscową Jedynką, która dotąd na swoim koncie zgromadziła tylko cztery oczka. Zgodnie z przewidywaniami pierwszego seta wygrała Pogoń, ale trzy kolejne zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem gospodyń. – Tarnowianki odniosły pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Dotąd wygrywały tylko tie-breaki i wychodzi na to, że na naszym zespole się odbudowały. Jestem przekonany, że niejednej drużynie "napsują krwi " – z uznaniem o przeciwniku powiedział Dariusz Pomykalski.

Dzień później proszowiczanki zmierzyły się z liderem grupy 4. – Szóstką Biłgoraj. Pierwszego seta gładko, do 15 wygrały podopieczne Pawła Wrzeszcza. Druga odsłona meczu była już bardziej wyrównana, a oba zespoły toczyły równorzędną walkę do stanu 20:20. Wówczas decydujące piłki na swoją korzyść rozstrzygnęły biłgorajki zwyciężając 25:21. – Wszystko dzięki Pawłowi (Wrzeszczowi – przyp. red.) – śmieje się szkoleniowiec zespołu z Proszowic. – Po gładko wygranej w drugim secie dał nam szansę nieco rotując wyjściowym składem. Dzięki temu moje dziewczyny miały okazję prowadzić bardziej wyrównaną walkę – dodaje. W kolejnym secie miejscowe prowadziły już 24:23, by przegrać 24:26. Kiedy przy pierwszej piłce setowej na zagrywce stanęła Olga Klocek, stała się rzecz rzadko spotykana na siatkarskich boiskach. Po jej serwisie piłka odbita przez zawodniczkę Szóstki leciała w stronę trybun, lecz pod samą bandą reklamową została podbita, a atak z podwójnej krótkiej skończyła Paulina Rauch. Podłamane proszowiczanki oddały dwie kolejne piłki przegrywając 0:3. – Była okazja na urwanie pierwszego seta liderowi. Niestety nie udało się, chociaż piłkę setową mieliśmy na tacy. Wielkie brawa należą się dziewczynom z Biłgoraja za determinację, jaką wykazały się pod koniec seta – z podziwem o siatkarkach Pawła Wrzeszcza wypowiadał się Dariusz Pomykalski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2011-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved