Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartłomiej Soroka: Przeskok jest na pewno i to duży

Bartłomiej Soroka: Przeskok jest na pewno i to duży

fot. archiwum

Jako beniaminek I ligi Wanda Kraków przed tygodniem, w meczu 3. kolejki, wygrała swoje pierwsze spotkanie. - Graliśmy sparingi z zespołami II-ligowymi i widoczne jest, że to jednak zupełnie inna gra - porównywał poziom II i I-ligowych zmagań Bartłomiej Soroka.

Czterech setów potrzebowali podopieczni Grzegorza Silczuka na pokonanie siatkarzy Jadaru Siedlce. Przed spotkaniem to ekipa gości była stawiana w roli faworyta meczu, krakowianie potwierdzili jednak, że mimo iż przegrali dwa mecze na inaugurację rozgrywek, potrafią prowadzić wyrównana walkę z wyżej sklasyfikowanym rywalem. Jak przyznał Bartłomiej Soroka, dla gospodarzy, nie było zaskoczeniem, że to właśnie zawodnicy Jadaru uznawani byli za kandydatów do wygranej i zdobycia kompletu punktów w spotkaniu. – Byli faworytami z racji tego, że wygrali coś w lidze, my jeszcze nie. Za wcześnie jednak na jakiekolwiek wnioski, czy podsumowania. Teraz cieszymy się zwycięstwem, wygraliśmy i przede wszystkim zdobyliśmy ważne punkty na początek – mówił po meczu, nawiązując do dystansu dzielącego poszczególne etapy rozgrywek na polskich parkietach siatkarskich. I tak będąca beniaminkiem I ligi mężczyzn Wanda Kraków dość boleśnie, w pierwszych dwóch spotkaniach, przekonała się o tym jak wiele różni zmagania zaplecza ekstraklasy i rywalizację II ligi. – Może aż takiej przepaści nie ma, ale różnica jest na pewno i to w każdym elemencie. Do PlusLigi jeszcze nam bardzo daleko, taki przeskok jest na pewno i to duży. Przed sezonem graliśmy sparingi z zespołami II-ligowymi i widoczne jest , że to jednak zupełni inna gra – podkreślił Bartłomiej Soroka.

Zawodnik przyznał także, że po decyzji o zamknięciu PlusLigi zmagania na parkietach I-ligowych straciły na swojej wadze. – I liga jest zaściankiem – zaznaczył lider krakowskiego zespołu. Jakie w związku z tym są plany zespołu dopiero poznającego zaplecze siatkarskiej ekstraklasy? – Na razie utrzymajmy się w niej. Jak pokazał początek ligi – nie będzie łatwo, na razie zaczynamy. Takie zwycięstwa są bezcenne także myślę, że nie powinniśmy się śpieszyć w tych planach – dodał. Dla większości zespołów na tym etapie rozgrywek szczególnie ważny może być atut własnej hali, krakowianie po wywalczeniu awansu przenieśli się do nowej hali, czy w związku z tym ten plus może przemawiać na korzyść ekipy Grzegorza Silczuka?Jeszcze za wcześnie na to, w meczu z Jadarem w I secie w sumie dużo zależało od tego jak rywal zagra, my zagraliśmy mocno zagrywką, później te role się odwróciły, także jeszcze troszkę nam brakuje.

Na krótko przed startem zmagań ligowych krakowianie sprawdzali swoją formę nie tylko w sparingach z zespołami II-ligowymi. W meczu pokazowym, w swojej nowej hali podopieczni Grzegorza Silczuka Rywalizowali z Resovią Rzeszów. W meczu z 3. zespołem zeszłorocznej PlusLigi lepsi okazali się krakowianie, jednak jak zaznacza Bartłomiej Soroka rezultat ten nie jest miarodajny, a przed startem rozgrywek ligowych. – Nie wracajmy do tego meczu, bo za dużo się o tej Resovii mówi. Były dwa mecze w lidze, które zweryfikowały naszą grę, także temat Resovii i tego spotkania uznajmy za zamknięty – mówił zawodnik. Gra Wandy Kraków nie wygląda jednak tak, jak chcieliby tego sami zawodnicy. Bartłomiej Soroka zaznacza, że po dwóch porażkach na początku sezonu trudno wskazać pewne punkty, będące największym atutem zespołu. – W każdym elemencie mamy braki, ciężko mówić o jednym głównym będącym zaletą. W sumie na trzy mecze dwa przegraliśmy, nie mówmy więc na razie o mocnych elementach, podejdźmy do tego z dystansem – zakończył.



* Z Bartłomiejem Soroką rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved