Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Serbki i Rosjanki w półfinale

WGP, gr. A: Serbki i Rosjanki w półfinale

fot. archiwum

Siatkarki Serbii wygrały po raz trzeci, tym razem z Tajlandią, w turnieju finałowym World Grand Prix w chińskim Macau i z kompletem zwycięstw zajęły 1. miejsce w grupie A. Rosjanki 3:0 wygrały z Chinami i to one zagrają w jutrzejszym półfinale.

Podopieczne trenera Zorana Terzicia bardzo dobrze rozpoczęły mecz, szybko osiągając trzypunktową przewagę 5:2, by na pierwszej przerwie prowadzić już 8:3. Tajki, m.in. za sprawą błędów rywalek oraz atakom Onumy Sittirak i Thinkaow odrobiły straty i zrobiło się po 8. W kolejnym fragmencie oba zespoły grały zrywami. Najpierw trzy kolejne punkty zdobyły Serbki i było 12:9, by po chwili Tajki odpowiedziały serią pięciu punktów z rzędu, co dało im prowadzenie 14:12. Po przerwie technicznej drużyna z Bałkanów odbudowała przewagę za sprawą skutecznych ataków i asowi Mileny Rasić 19:16. W samej końcówce ekipa z Europy doprowadziła do wygrania seta po udanych atakach Rasić, Jovany Brakocević i Sanji Malagurski 25:23. Tajlandki prowadziły w tej partii wyrównana grę z przeciwniczkami dzięki błędom – aż siedem popełniły ich Serbki przy pięciu Tajek. W pozostałych statystykach dominowały rywalki.

Drugi set upłynął znów pod znakiem bardzo wyrównanej walki z obydwu stron. Ataki i bloki Serbek równoważyły błędy własne tej drużyny. Dopiero w ostatnim fragmencie seta inicjatywę przejęły serbskie siatkarki. Blok i zagrywka Mai Ognjenović dały trzy punkty przewagi 22:19, które udało się utrzymać do końca seta – 25:22 po ataku Jovany Brakocević. Znów dały znać o sobie błędy własne Serbek, które zepsuły aż 8 piłek przy tylko trzech Azjatek. Na szczęście dobrze funkcjonował atak – 16-12 w tym secie i blok (4-1).

Trzeci set to początkowo dominacja Tajek, które odskoczyły nawet na trzy oczka po przerwie technicznej – 9:6. Serbki jednak nie poddały się i w ekspresowym tempie wyrównały stan tej partii na po 10. Po drugiej przerwie dwa błędy siatkarek z Tajlandii oraz as grającej od początku tego seta w szóstce Ani Antonijević dały czteropunktowe prowadzenie Serbkom 19:15. Nic nie dała obrona trzech piłek meczowych przez Tajki, które popełniły w końcu błąd, dając rywalkom zwycięstwo w secie 25:23 i w całym meczu 3:0.



Do wygranej Serbki poprowadziła przede wszystkim najskuteczniejsza w całym meczu Jovana Brakocević, zdobywczyni 21 punktów. Dla pokonanych najwięcej punktów zdobyła Malika Kathong – 11.

Serbia – Tajlandia 3:0
(25:23, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Serbia: Brakocević (21), Malagurski (10), Krsmanović (7), Molnar (7), Rasić (12), Ognjenović (2), Cebić (libero) oraz Malesević (1), Antonijević (2) i Vesović
Tajlandia: Thinkaow (9), Sittirak (10), Apinyapong (7), Hyapha (2), Tomkom (1), Kanthong (11), Buakaew (libero) oraz Pannoy (libero), Kaensing (5) i Chaisri

Po meczu powiedzieli:

Wilavan Apinyapong (kapitan Tajlandii): – Próbowałyśmy grać jak najlepiej i walczyć bardzo ciężko o każdy punkt, ale Serbia to bardzo mocny zespół z wieloma dobrymi zawodniczkami, które dobrze blokują, dobrze bronią i umiejętnie atakują. My popełniłyśmy kilka błędów i nie mogłyśmy wygrać z nimi.

Kiattipong Radchatagriengkai (trener Tajlandii): – Doceniam wysiłek moich zawodniczek. Próbowaliśmy się pokazać z jak najlepszej strony i realizować przygotowaną taktykę, ale popełnialiśmy za dużo błędów i nie byliśmy wystarczająco dobrzy, by wygrać. Myślę, ze moje zawodniczki będą nadal się uczyć i zagramy lepiej w następnych meczach.

Jelena Nikolic (kapitan Serbii): – Dziś Tajlandia zagrała bardzo dobrze, ale to nie wystarczyło, bo moje koleżanki były bardzo skoncentrowane i skuteczne w decydujących fragmentach meczu. To był interesujący i ekscytujący pojedynek  dla publiczności. Życzę drużynie Tajlandii wszystkiego najlepszego w następnych meczach.

Zoran Terzic (trener Serbii): – To był bardzo ciężki mecz dla nas, chociaż moje zawodniczki spodziewały się łatwiejszej wygranej. Było wiele sytuacji, kiedy  graliśmy nerwowo, szczególnie gdy Tajlandia popisywała się skutecznymi obronami. Zgodzę się z naszą kapitan, że w decydujących momentach wygraliśmy dzięki skuteczności i doświadczeniu. Słowa uznania dla drużyny Tajlandii, to było dla mnie zaskoczenie, że wygrały wczoraj z Chinkami. Gratuluje też mojemu zespołowi awansu do półfinału w naszym pierwszym występie w WGP.


Siatkarki Rosji wygrały na zakończenie zmagań w fazie grupowej World Grand Prix z drużyną gospodarzy bez starty seta. Zwycięstwo dało Sbornej drugie miejsce w gr. A za zespołem Serbii i awans do półfinałów turnieju. Rosjanki zaczęły to spotkanie od prowadzenia 3:0 w pierwszym secie po atakach Jekateriny Gamowej i Julii Morozowej oraz bloku Lesii Machno. Chinki po kilku piłkach doprowadziły do remisu po 4 i był to ostatni remis w tej partii. Później Chinki zaczęły popełniać błędy, a Rosjanki skwapliwie z nich skorzystały. Na przerwie prowadziły 8:5, by powiększać przewagę z każdą kolejną piłką. W ataku szalała Natalia Gonczarowa, wspomagana przez Gamową i Machno. Pierwszy set padł łupem podopiecznych trenera Władimira Kuzjutkina 25:21 po ataku Gonczarowej. To oznaczało, ze gospodynie, jeśli chciały awansować, nie mogły sobie już pozwolić na stratę seta.

Druga partia rozpoczęła się jednak od szybko objętego prowadzenia przez rywalki  7:2. Rosjanki znakomicie atakowały i zagrywały, a że dodatkowo dobrze funkcjonowała rosyjska ścianka na siatce, to prowadzenie rosło. Chinki przegrały tę odsłonę do 11 po ataku Gamowej, tracąc jakiekolwiek szanse na przejście do półfinału. Trzecia odsłona była najbardziej wyrównana. W szóstce Yunwen Ma zastąpiła Yunli Xu i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Po jednym z jej ataków zawodniczki z Chin wyszły na prowadzenie 15:14. Po przerwie Azjatki osiągnęły nawet dwa punkty przewagi po bloki Jie Yang (19:17), ale rywalki szybko odrobiły straty i wyszły na prowadzenie 21:19. Tę przewagę utrzymały do samego końca, wygrywając seta 25:23 po ataku Gonczarowej i w całym meczu 3:0. Do zwycięstwa Rosjanki poprowadziły Gonczarowa z Gamową, które zdobyły odpowiednio 23 i 20 punktów. Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługuje Rouqi Hui, zdobywczyni 13 oczek dla swojego zespołu.

Chiny – Rosja 0:3
(21:25, 11:25, 23:25)

Składy zespołów:
Chiny: Wang (5), Yang Jie (3), Hui (13), Wei (1), Yang Junjung (11), Ma (5), Shan (libero) oraz Xu (6) i Fan (1)
Rosja: Borisienko (2), Machno (9), Gonczarowa (23), Morozowa (4), Gamowa (20), Starcewa, Kuzjakina (libero) oraz Fatejewa i Uljakina

Po meczu powiedzieli:

Wei Qiuyue (kapitan reprezentacji Chin): – Rosja to silny i świetny zespół, mają przewagę na siatce, przez co byliśmy pasywni w ataku, bloku oraz obronie. Będziemy kontynuować nasze wysiłki i postawimy wszystko w jutrzejszym meczu.

Yu Juemin (trener reprezentacji Chin): – Byliśmy po dwóch porażkach. Nasze młode zawodniczki starały się bardzo by przeciwstawić się silnej Rosji zespół potrzebował naprawdę ciężkiego. Dziś była widoczna różnica pomiędzy obydwoma zespołami, szczególnie w ataku i bloku. Nasz występ w trzecim secie był konsekwentny, szczególnie Yang Junjing, która dobrze zaprezentowała się w mocnym ataku.

Maria Borisenko (kapitan reprezentacji Rosji): – Myślę, że zagrałyśmy bardzo dobry mecz. Byłyśmy bardzo dobrze zorganizowane i wykonałyśmy bardzo dobrą robotę.

Władymir Kazjutkin (trener reprezentacji Rosji): – Stawka dzisiejszego meczu była bardzo wysoka, miałyśmy wszystko do stracenia. Nasza motywacja była ogromna, to było bardzo ważne przeciwko Chinom. Byliśmy bardzo zdyscyplinowani i jestem bardzo usatysfakcjonowany z poziomu widowiska, które stworzyliśmy.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. A turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved