Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. H: Wygrana siatkarek Serbii, Amerykanki lepsze od Japonek

WGP, gr. H: Wygrana siatkarek Serbii, Amerykanki lepsze od Japonek

fot. archiwum

Reprezentacja Serbii pokonała 3:0 Dominikanę w meczu grupy H World Grand Prix. To pierwsze zwycięstwo Serbek w japońskim Komaki. W spotkaniu drużyn, które wczoraj wygrały swoje mecze, lepsze okazały się Amerykanki, wygrywając 3:0 z Japonią.

W meczu gr. H World Grand Prix siatkarek reprezentacja Serbii pokonała w japońskim Komaki zespół Dominikany 3:0. Podopieczne trenera Zorana Terzicia dobrze rozpoczęły ten mecz, szybko obejmując prowadzenie 7:4, by tuż po przerwie po ataku w kontrze Jovany Brakocević odskoczyć na cztery punkty – 9:5. Dominikanki dzięki blokowi Vargas odrobiły dwa oczka – 12:10. Po chwili jednak znów zaatakowała Brakocević, kolejny błąd popełniły siatkarki z Ameryki i Serbki odbudowały swoją przewagę. Zawodniczki z Bałkanów nie pozwoliły odebrać sobie zwycięstwa w tym secie, głównie za sprawą zagrań Sanji Malagurski i błędom, jakie popełniały rywalki. Partię zakończyła kolejnym udanym atakiem Brakocević. Dominikanki w tym secie prowadziły wyrównaną grę tylko w ataku, Serbki natomiast popełniły mniej błędów, 4 przy 9 przeciwnika, co zaważyło na losach seta. Drugi set rozpoczęła od asa serwisowego Valdez Vargas, ale następne akcje to popis Nataszy Krsmanović. Zawodniczka z Serbii najpierw skutecznie zaatakowała, by po chwili zagrać asa. Kiedy jeszcze udanie na siatce zagrały Malagurski i kapitan Serbek Maja Ogjenović, a Krsmanović posłała jeszcze jednego asa zrobiło się 5:1. Serię przerwała dopiero atakiem Bethania de la Cruz. Rywalki nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze grające przeciwniczki, które łatwo powiększyły przewagę nawet do sześciu punktów – 12:6. W drugiej fazie meczu Dominikanki doszły rywala na dwa punkty 20:18 po asie serwisowym znanej z polskich parkietów Karli Echenique, ale w końcówce popełniły trzy kolejne błędy, co spowodowało wyraźną porażkę w tej odsłonie.

Trzecia partia do stanu 10:7 układała się po myśli prowadzących w tym spotkaniu Serbek. Jednak za chwilę na tablicy pojawił się wynik po 10, kiedy to udaną zagrywką zapunktowała Vargas. Dominikankom udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie przed drugą przerwą techniczną – 15:13, ale Serbki zdobyły trzy kolejne punkty. Ta odsłona była najbardziej wyrównana, a oba zespoły grały zrywami – po przerwie na prowadzenie wyprowadziła zespół z Ameryki Środkowej de la Cruz, ale dwie kolejne akcje należały do Brizitki Molnar. Jej skuteczny atak i zagrywka pozwoliły jej drużynie odzyskać prowadzenie. Zespoły grały punkt za punkt do stanu po 21. Po akcji Brakocević i błędzie rywalek wyszły na dwupunktowe prowadzenie, a seta i spotkanie zakończyła atakiem Milena Rasić, ustalając wynik na 25:22 dla swojej drużyny i w meczu 3:0. Serbki odniosły kolejne zwycięstwo w tej edycji WGP, dla Dominikany była to trzecia porażka, ograniczająca do minimum jej szanse na awans do turnieju finałowego

Serbia – Dominikana 3:0
(25:17, 25:20, 25:22)



Składy zespołów:
Serbia: Brakocević (15), Malagurski (11), Krsmanović (7), Molnar (9), Rasić (6), Ognjenović (3), Popović (libero) oraz Vesović
Dominikana: Vargas (5), Eve Mejia (7), Marte Frica, Cabral de la Cruz (7), Rivera (6), De La Cruz de Peña (16), Caso Sierra (libero) oraz Burgos (1), Echenique (3) i Binet

Po meczu powiedzieli:

Zoran Terzić (trener reprezentacji Serbii): – Mecz z Dominikaną był bardzo ważny dla nas. Wiedzieliśmy, że jeśli przegramy nasze szanse awansu do finałów Grand Prix będą bardzo małe. Wiedzieliśmy, jakie są słabe strony zespołu Dominikany i zaczęliśmy od mocnej zagrywki. Nie było łatwo, ale gdy wygrywasz 3:0 możesz przyznać, ze wygrałeś łatwo.

Maja Ognjenović (kapitan reprezentacji Serbii): – Szczerze mówiąc, to był dla nas o wiele łatwiejszy mecz niż zakładałyśmy. Bardzo ważne było dla nas zwycięstwo. Wiedziałyśmy, że słabością Dominikanek jest przyjęcie i wykorzystałyśmy to

Jovana Brakocević: Wiedziałyśmy, ze Dominikanki mają problemy z przyjęciem i starałyśmy się zagrywać trudno i grać przeciwko nim dobrze blokiem, ponieważ maja bardzo mocne atakujące.

Marcos Kwiek (trener reprezentacji Dominikany): – Dziś serwis Serbek był bardzo dobry i to był powód naszej porażki. Jednak w trakcie meczu poprawialiśmy się z seta na set i nasza gra wyglądała lepiej. Jako zespół nie pokazaliśmy naszej prawdziwej siły, ale spróbujemy go pokazać w następnym ciężkim meczu przeciwko Japonii.

Milagros Cabral (kapitan reprezentacji Dominikany): –  Serbki były od nas lepsze. Powstrzymywały nasze ataki. Przed meczem z Japonią musimy "oczyścić" głowy


W drugim spotkaniu gr. H rozgrywanym w japońskim Komaki reprezentacja USA pokonała drużynę gospodyń 3:0. Pierwszy set rozpoczął się od zdecydowanych ataków z obu stron, na boisku trwała wyrównana walka. Japonkom udało się przejąć kontrolę nad meczem po przerwie technicznej, kiedy to błąd Amerykanek w ataku dal im dwupunktowe prowadzenie 9:7, a po ataku z kontry Ai Yamamoto było 15:12 dla zawodniczek z Kraju Kwitnącej Wiśni. Siatkarki Stanów Zjednoczonych nie zamierzały jednak odpuszczać i po bloku Jordan Larsson wyrównały stan meczu na 15, by dwóch kolejnych udanych kontrach Destinee Hooker wyjść na prowadzenie 18:15. Rywalkom udało się zrobić przejście dopiero przy stanie 19:15, gdy Logan Tom zepsuła serwis. Amerykanki nie dały sobie odebrać zwycięstwa w tym secie, wygrywając do 22 po ataku z szóstej strefy Larsson. Gospodynie turnieju w gr. H przegrały przede wszystkim przez brak bloku, w którym to Amerykanki wygrywały 2-0 za sprawą akcji Larsson, oraz własne błędy. Japonki dobrze rozpoczęły druga partię po ataku w kontrze Saori Sakody, ale były to miłe złego początku. Na pierwszej przerwie podopieczne trenera Hugh McCutcheona prowadziły już 8-4, powiększając przewagę z każdą kolejną piłka. Co zaskakujące, Japonki były dużo słabsze w defensywie, z której słyną. Amerykanki broniły wiele piłek i wyprowadzały zabójcze kontry. Po ataku Larsson ze środka drugiej linii zawodniczki zza oceanu osiągnęły dziesięć punktów przewagi 23:13, a seta zakończyła Destinee Hooker przy stanie 25:22. Siatkarki USA grały z niesamowita skutecznością, popełniając przy tym w całym secie tylko trzy niewymuszone błędy.

Trzecia odsłona rozpoczęła się identycznie jak pierwsza, od wyrównanej gry z obu stron. Różnica była jedna – od pierwszych piłek w zespole japońskim zagrały Maiko Kano, Yukiko Ebata i Nana Iwasaka. Po przerwie technicznej Amerykanki po skończonym ataku z kontry Hooker odskoczyły na dwa punkty 11:9, ale rywalki szybko odrobiły straty po bloku Kano i był remis 12:12. Kto spodziewał się emocji w tym secie, ten srogo się zawiódł – drużyna amerykańska trzymała przeciwniczki na dystans, a od stanu 19:17 za sprawą głównie świetnej zagrywki Logan Tom zdobyły 5 kolejnych oczek. Tom posłała w tym fragmencie na drugą stronę siatki aż 3 asy, w jednej z akcji trafiając nawet znakomitą libero, Yuko Sano. Amerykanki nie wykorzystały pierwszej piłki meczowej psując atak, ale już przy drugiej piłce Hooker zakończyła mecz. Japonki poniosły drugą bardzo dotkliwa porażkę w tej edycji WGP, natomiast Amerykanki są jedną z czterech drużyn, które nie przegrały jeszcze meczu tegorocznym Grand Prix. Jutro, w ostatnim dniu drugiego weekendu WGP Japonia zagra z Dominikaną, natomiast USA zmierzy się z drużyną Serbii.

Japonia – USA 0:3
(22:25, 14:25, 18:25)

Składy zespołów:
Japonia: Takeshita (1), Yamamoto (4), Yamaguchi (3), Araki (4), Kimura (9), Sakoda (10), Sano (libero) oraz Nakamichi, Ishida, Iwasaka (1), Ebata (2) i kano (4)
USA: Berg, Bown (7), Larson (14), Tom (6), Akinradewo (7), Hooker (18), Davis (libero)

Po meczu powiedzieli:

M.Manabe (trener reprezentacji Japonii): – Nie byliśmy dziś skoncentrowani. Zagrywka Amerykanek była doskonała, a ich blok bardzo wysoki i wywierał dużą presję na moich zawodniczkach. Jedyną zawodniczką, która zagrała dziś naprawdę dobrze, była Saori Sakoda, ale niezłe też były obie środkowe.

Erica Araki (kapitan reprezentacji Japonii): – Dzisiaj nasza gra nie była zadowalająca. W połowie 2.seta przegrałyśmy wiele punktów i było to kluczowy moment. Ja także zrobiłam kilka błędów.

Saori Kimura: – Zespół nie był dziś rozpędzony, grał źle. Myślę, że był to jeden z moich najgorszych meczów. Potrzebujemy zmian i zjednoczenia grupy.

Hugh McCutcheon (trener reprezentacji USA): – Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego występu zespołu. Zagraliśmy lepiej niż wczoraj. Chciałbym, abyśmy kontynuowali taką grę jutro przeciwko Serbii i skupili na prezentowaniu swojego stylu. Myślę, że wykonaliśmy dziś bardzo dobrą robotę i jestem bardzo zadowolony z mojej drużyny.

Jennifer Tamas (kapitan reprezentacji USA): – Myślę, że zagrałyśmy dziś bardzo dobry mecz. Japonia gra w siatkówkę inaczej niż my, dlatego bardzo ważne było dla nas grać po swojemu, dbając szczególnie o atak. Zagrałyśmy też dobrze zagrywką, a szczególnie Logan, która była najlepsza w tym elemencie .

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela World Grand Prix

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved