Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Wiesław Czaja: Najtrudniejszy etap baraży za nami

Wiesław Czaja: Najtrudniejszy etap baraży za nami

fot. archiwum

- Poziom, który zaprezentowaliśmy w meczach barażowych z zespołem z Rumi nie był najwyższy. Najważniejsze jest to, że pokonaliśmy rywalki i pierwszy etap walki o utrzymanie w ekstraklasie mamy już za sobą - mówi trener siatkarek AZS-u Białystok.

Rywalizacja w pierwszej rundzie baraży z TPS-em Rumia trwała tylko cztery niezbędne spotkania, ale z gry zespołu w tych meczach nie może być pan zadowolony.

Wiesław Czaja: – Zgadza się. Poziom, który zaprezentowaliśmy, na pewno nie był najwyższy, ale był wystarczający, aby pokonać rywalki, a to jest najważniejsze. W naszej grze były w tych czterech spotkaniach momenty dobrej gry, ale też strasznie słabej, jak choćby w Rumi, gdzie dziewczyny w pewnym momencie straciły głowy. Nie chcę jakoś usprawiedliwiać zawodniczek, ale ciężko na pewno jest grać cały mecz na wysokim poziomie, gdy wyraźnie widać, że zespół po drugiej stronie siatki jest dużo słabszy.

Co się dzieje z atakującymi – Daianą Muresan, a przede wszystkim z Anną Klimakovą? Na początku sezonu Rosjanka była w zasadzie nie do zatrzymania. Teraz jej ataki są bardzo czytelne, ponadto często przebija tylko piłkę na drugą stronę siatki.



– Faktycznie, nie wygląda to najlepiej i sami do końca nie wiemy, gdzie tkwi problem. Ania ma wszelkie dane ku temu, aby być naprawdę dobrą atakującą. Niestety, nie przypomina tej zawodniczki z początku sezonu, kiedy miała naprawdę serię chyba czterech kapitalnych spotkań z rzędu. Cały czas z nią rozmawiamy, próbujemy zmienić trochę rozegranie, ale niestety na razie nie przynosi to zamierzonych efektów. Jest jakiś postęp w poszczególnych setach, ale rzeczywiście – jak patrzeć na całe spotkanie, to wygląda to źle. Drugi nasz problem to gra Muresan – przecież ona jest odciążona od przyjęcia i ma tylko atakować. Niestety nie wygląda to dobrze. Całe szczęście, że atak ratuje nam Ola Kruk oraz środkowe, bo w innym wypadku byłoby bardzo źle. Mam nadzieję, że atakujące w kolejnych spotkaniach będą spisywały się lepiej. Teraz mamy trochę czasu i popracujemy jeszcze nad skutecznością ich ataków.

Kiedy odbędą się pierwsze spotkania w drugiej rundzie baraży z wicemistrzem I ligi, czyli zespołem z Murowanej Gośliny?

– Chcieliśmy grać już w najbliższy weekend, ale rywalki nie godzą się, bo mają jakiś swój plan przygotowań i najprawdopodobniej pierwsze spotkanie odbędzie się dopiero za dwa tygodnie. Dlatego też w weekend chcielibyśmy rozegrać jakiś sparing.

Oglądał pan jedno ze spotkań w finale I ligi, w którym grał zespół z Murowanej Gośliny. Jak pan ocenia tę drużynę?

– Na pewno jest to zespół zadziorny, który gra bardzo ambitnie, ale prezentuje chyba jeszcze niższy poziom od drużyny z Rumi, z którą graliśmy ostatnio. Chociaż ma w swym składzie kilka zawodniczek, które w swoim czasie otarły się o ekstraklasę. Jest tam przecież doświadczona Beata Strządała czy też Katarzyna Walawender. Te dwie siatkarki to najsilniejsze punkty drużyny z Murowanej Gośliny. Uważam, że najtrudniejszy etap baraży, czyli wyeliminowanie zespołu z Rumi, już za nami, ale to wcale nie oznacza, że teraz czekają nas łatwe pojedynki. Na pewno rywalki za darmo nie oddadzą nam spotkań i nie możemy podejść zbyt pewnie do czekających nas pojedynków. Musimy być odpowiednio skoncentrowani i zmobilizowani, a wówczas wszystko powinno być dobrze.

Autor wywiadu: Tomasz Piekarski
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2011-05-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved