Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Piotr Gruszka: Cieszę się, że ten rok już się kończy

Piotr Gruszka: Cieszę się, że ten rok już się kończy

fot. archiwum

Atakujący Halkbanku Ankara i reprezentacji Polski dochodzi do siebie po operacji barku i jak sam przyznaje w rozmowie ze Strefą Siatkówki jest pełny optymizmu i nadziei, że szybko wróci do gry. Z takim też nastawieniem wchodzi w 2011 rok.

Ewa Koperska: Nie mogę nie zapytać przede wszystkim o zdrowie. W poniedziałek odbyła się operacja barku. Jak się pan czuje? Czy wszystko się powiodło?

Piotr Gruszka:To co miało być wykonane wykonano. Wyglądało to nawet o wiele lepiej, jak już lekarz się dostał do barku, niż wskazywały na to badania, także cieszę się z tego bardzo. Czuję się w miarę dobrze. Jestem już w domu, wczoraj wyszedłem ze szpitala. Już powoli zaczynam fizjoterapię, a gdzieś za trzy tygodnie zacznę już taką mocniejszą rehabilitację.

Co mówią lekarze na temat przyszłości? Jak długo ich zdaniem może potrwać okres rehabilitacji i przerwy w grze?



– Nie wiem. Ogólnie jak byłem na konsultacjach we Włoszech i w Polsce to wszyscy powtarzali czas mniej więcej trzech miesięcy, także taki też sobie biorę za plan. Zobaczymy oczywiście, jak będzie przebiegała rehabilitacja. Na razie najważniejsze jest zdrowie, a ile to będzie trwało zobaczymy. Jestem dobrej myśli.

Jak będą wyglądały najbliższe tygodnie? Wraca pan do Turcji?

Taki mam plan. Do końca nie wiem jeszcze, jak będzie wyglądała moja sytuacja z klubem. Na razie siedzę w Polsce. Tu już zacząłem pierwszą rehabilitację, czyli fizjoterapię i później jeszcze pojadę na kontrolę. Około 10 stycznia prawdopodobnie polecę do Turcji zobaczyć, co się tam dzieje. Później mam w planie pierwszą taką mocniejszą rehabilitację we Włoszech. Później już program, który dostanę na następny miesiąc będę realizował w zależności co się wydarzy albo w Turcji, albo w Polsce.

To chyba pierwsza tak poważna kontuzja w pańskiej karierze, więc podejrzewam, że nie jest łatwo także pod względem czysto psychologicznym.

Na razie się trzymam. Mam wsparcie wśród najbliższych, wśród przyjaciół i z tego się bardzo cieszę, że są ludzie, którzy się o mnie martwią. Rękę mam bardzo ograniczoną. Jestem dopiero trzeci dzień po operacji i to normalne. Na razie oglądając mecz jeszcze o tym nie myślę, żeby już wbiec na boisko, zdaję sobie sprawę, że to trochę potrwa. Marzy mi się i wierzę w to mocno, że będę mógł wrócić normalnie do grania. Takie są prognozy i tak mówią lekarze.

Pod pańską nieobecność Halkbank zanotował jedną porażkę i jedno zwycięstwo. Z dorobkiem 20 punktów zajmujecie czwarte miejsce w ligowej tabeli, więc chyba tak źle nie jest.

– Cieszę się, że ostatni mecz w tym roku wygrali z liderem, bo ostatni okres różnie układał się, jeżeli chodzi o atmosferę w zespole. Ogólnie się cieszę, bo przynajmniej spokojniej się ten rok skończy i chłopaki wejdą z większą energią w nowy i ta gra będzie jeszcze lepsza. Tak źle nie jest, ale w ostatnim miesiącu była taka atmosfera, jakbyśmy byli na dziesiątym miejscu, a jesteśmy na czwartym. Przegraliśmy tak naprawdę tylko jeden mecz, z Torulem, którego nie powinniśmy przegrać, ale ogólnie jesteśmy w czołówce i to się liczy. Ważne żeby wygrywać z tymi, z którymi mamy wygrywać, żeby ustawić sobie dobrą pozycję przed play-off, a później zobaczymy.

Zbliża się nowy 2011 rok. Czego pan by sobie, oczywiście oprócz zdrowia, z tej okazji życzył?

– Po raz kolejny się przekonałem, że zdrowie jest najważniejsze i tego na pewno chcę sobie i wszystkim życzyć, bo bez niego naprawdę nie można funkcjonować normalnie. Nie ukrywam, że cieszę się, że ten rok już się kończy i z optymizmem i nadzieją wejdę w nowy rok. Zobaczymy, co przyniesie.

* z Piotrem Gruszką rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved