Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Monika Czypiruk: Jestem osobą energiczną

Monika Czypiruk: Jestem osobą energiczną

fot. archiwum

- Nie ukrywam, że jestem osobą energiczną, bardziej niespokojną niż spokojną kobietą. A im bardziej wnerwioną, tym pożyteczniejszą - mówi o sobie Monika Czypiruk, atakująca Gwardii Wrocław. - Jeśli się dobrze nie zmęczę, nie gram tak, jakbym chciała.

Po wielu sezonach spędzonych w I lidze w barwach Sokoła przeniosła się do wrocławskiej Gwardii. Monika Czypiruk, która jest jedną z podstawowych zawodniczek wrocławskiej drużyny, tej decyzji z pewnością nie żałuje. – Jestem bardzo zadowolona. Wcześniej miewałam ekstraklasowe propozycje, z Poznania, Mielca czy Piły, lecz w Chorzowie było dobrze, bezpiecznie, przy zaufanych ludziach. Wiodło mi się prywatnie i może odczuwałam jakiś strach przed zmianami. Że coś nie wyjdzie, że lepsze jest wrogiem dobrego. Przyszedł jednak taki moment, że pomyślałam – kurczę, trzeba spróbować powalczyć na najwyższym poziomie. Siedem lat spędzonych w jednym miejscu sprawiło, że zaczęło brakować adrenaliny, którą chciałam mieć na boisku. I teraz ją czuję – twierdzi zawodniczka. – Nie ukrywam, że jestem osobą energiczną, bardziej niespokojną niż spokojną kobietą. A im bardziej wnerwioną, tym pożyteczniejszą.

Monika Czypiruk przyznaje, że wiele zawdzięcza trenerowi Rafałowi Błaszczykowi. – To dobry szkoleniowiec, a gdybym nie była zadowolona, to bym po prostu starała się zmienić klub. Miałam ostatnio propozycję z Białegostoku – przyznaje Czypiruk, która jednak została we Wrocławiu. Zdradza, że zawodniczki Gwardii nie zwierzają się trenerowi ze spraw prywatnych. – Bardziej skupiamy się na treningach, a spowiadamy się raczej z problemów zdrowotnych, gdy lekarza potrzebujemy. Jesteśmy na tyle dorosłe, że nasze prywatne sprawy schodzą podczas treningów na drugi plan.

Pod nieobecność kontuzjowanej Katarzyny Mroczkowskiej była skazana na pierwsza szóstkę, co wpłynęło na nią bardzo pozytywnie. – W Chorzowie nigdy nie byłam rezerwową, poza tym im jestem bardziej zmęczona, tym się czuję pewniej. To wychodzi nawet na treningach. Jeśli się dobrze nie zmęczę, nie gram tak, jakbym chciała. Najskuteczniejsza jestem wtedy, gdy siły odchodzą, gdy jest wysoka temperatura. Ale siatkówka to gra zespołowa, a teraz możemy sobie z Kasią nawzajem pomagać – przyznaje siatkarka Gwardii.



Cały wywiad Wojciecha Koerbera w Gazecie Wrocławskiej

 

źródło: Gazeta Wrocławska, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved