Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > M. Nowicka: Chciałabym zagrać w II lidze w moim rodzinnym mieście

M. Nowicka: Chciałabym zagrać w II lidze w moim rodzinnym mieście

fot. archiwum

AZS Politechnika Warszawska pierwszy mecz 2011 roku zagra w Łasku z  ŁMLKS, którego wychowanką jest Maja Nowicka. - Z takimi drużynami nie można sobie pozwolić nawet na moment dekoncentracji - uważa podopieczna Roberta Strzałkowskiego.

W Politechnice grasz już drugi sezon. Jak zmienił się ten zespół?

Maja Nowicka: Poprzedni rok skończyłyśmy na piątym miejscu. Mogłyśmy spokojnie być w czwórce, ale kilka meczów nam nie wyszło. Teraz gramy w zupełnie innym miejscu. Z Riviery przeniosłyśmy się do zdecydowanie większej hali na Białołęcę. W porównaniu z poprzednim sezonem drużyna zmieniła się diametralnie. Część zawodniczek zrezygnowało z wyczynowego uprawiania siatkówki i postawiły na pracę. Ze starego składu zostało siedem dziewczyn, ale przede wszystkim zmienił się trener. Macieja Lizińczyka zastąpił Robert Strzałkowski, który ma olbrzymi zapał do pracy. Trenujemy cztery dni w tygodniu, do tego dochodzi siłownia. Przed każdym meczem otrzymujemy game plan i cały tydzień trenujemy pod konkretnego przeciwnika. Trener przywiązuje bardzo dużą wagę do taktyki. Razem z drugim szkoleniowcem, Mariuszem Nowakowskim analizują mecze naszych przeciwniczek i dokładnie rozpisują ich grę, co później zdecydowanie ułatwia pracę, zwłaszcza naszym środkowym.

Najbliższe spotkanie czeka was w twoim rodzinnym Łasku. Z ŁMLKS miałyście okazję grać dwukrotnie. Co możesz powiedzieć o tym zespole?



Pierwszy mecz grałyśmy jeszcze przed sezonem w Łasku na Turnieju o Puchar Burmistrza i przegrałyśmy to spotkanie. Przeciwniczki zagrały wtedy bardzo dobry mecz. Byłam pod wrażeniem postawy rozgrywającej Marty Koperek, z którą grałam właśnie w Łasku dwa lata temu. Poza tym świetnie serwowały. Dobrze zaprezentowała się czternastoletnia środkowa Malwina Smarzek. Prawdę mówiąc my byłyśmy wtedy w trakcie okresu przygotowawczego. W nogach miałyśmy ciężkie treningi na siłowni i nie grałyśmy jeszcze pełną szóstką. W meczu ligowym ŁMLKS również zaprezentował się bardzo dobrze, ale przede wszystkim my lepiej zagrałyśmy. Z dziewczynami z Łasku grało nam się ciężko, bo zdarzały nam się przestoje. Mieliśmy również problemy z przyjęciem zagrywki.

Jak to jest grać w swoim rodzinnym mieście jako gość, mając po drugiej stronie siatki swoje byłe koleżanki?

Nie wiem, czy wystąpię w pierwszej szóstce, ale przez ten tydzień będę bardzo ciężko pracować, żeby trener na mnie postawił, bo bardzo chcę zagrać, choć nie ukrywam, że trochę się boję. Na mecze w Łasku przychodzi dużo kibiców, a większość z nich to moi znajomi. ŁMLKS to nie jest drużyna, którą można lekceważyć. Grają naprawdę dobrą siatkówkę, choć ich miejsce w tabeli wcale tego nie pokazuje.

Nie żałujesz tego, że odeszłaś z ŁMLKS?

Najbardziej mi szkoda, że nie grałam w poprzednim sezonie, kiedy dziewczyny awansowały do II ligi, bo to musiała być olbrzymia radość. Pamiętam jak grałam w Łasku jeszcze dwa lata temu i wtedy ta sztuka nam się nie udała i tak naprawdę najważniejsze wydarzenia w historii łaskiej siatkówki mnie ominęły.

Nie masz wrażenia, że ten zespół, w którym ty grałaś był lepszy od obecnego?

Owszem, teraz w Łasku grają bardzo dobre zawodniczki takie jak Agnieszka Wołoszyn czy Olga Samul, ale wydaje mi się, że dwa lata temu była zdecydowanie lepsza atmosfera w drużynie. Bardzo mile wspominam grę z Moniką Stasiak i Asią Stolarczyk, które teraz ciągną grę w Skrze Bełchatów.

W II lidze grasz już drugi rok. Jak ocenisz poziom rozgrywek w tym sezonie?

Nie licząc Legionovii tegoroczna liga jest znacznie bardziej wyrównana. Poziom rozgrywek jest zbliżony do zeszłorocznego, choć nie brakuje niespodzianek. Jestem bardzo zdziwiona ostatnim miejscem ŁMLKS-u, bo dziewczyny grają naprawdę dobrą siatkówkę. W poprzednim sezonie łatwiej było przewidzieć miejsca po pierwszej rundzie. W grupie mamy trzech nieobliczalnych beniaminków, z którymi gra się bardzo ciężko. Zwłaszcza u dziewczyn z Bełchatowa widać było tę świeżość oraz zaangażowanie. To bardzo młody zespół, który świetnie radzi sobie w obronie. Z takimi drużynami nie można sobie pozwolić nawet na moment dekoncentracji, bo potrafią to skrzętnie wykorzystać, a nam często przytrafiają się przestoje, zwłaszcza po dwóch wygranych setach. Szczerze mówiąc to zdecydowanie łatwiej się gra przeciwko mocniejszym zespołom, takim jak Legionovia czy Politechnika Radomska, po których wiemy, czego możemy się spodziewać.

Wasze trzecie miejsce po pierwszej rundzie można uznać za spory sukces.

Na pewno po zeszłorocznych wynikach taki rezultat przed sezonem brałybyśmy w ciemno. Nie ciąży na nas presja. Nie oczekuje się od nas żadnego konkretnego wyniku, jak chociażby miejsca gwarantującego walkę o awans do I ligi. Naszym zadaniem jest utrzymać miejsce w czwórce i myślę, że bez większych problemów uda nam się ten plan zrealizować. Jeżeli pojawi się cel awansu to będzie to problem zespołu w następnym roku. My nie dostajemy za naszą grę żadnych wypłat, są to jedynie premie za wygrane mecze. Nasz skład to taka mieszanka młodości i doświadczonych dziewczyn. Większość z nas to studentki i gramy tak naprawdę dla własnej przyjemności. Ja jestem w drużynie takim dobrym duchem. Staram się rozśmieszać wszystkich i wprowadzać dobrą atmosferę. Trudno jest o nią w sytuacji, gdy spotykamy się tak często, a każda z nas ma lepsze i gorsze dni, ale tworzymy naprawdę zgrany zespół i nie ma między nami żadnych poważniejszych spięć. Na dobre nastroje w drużynie na pewno duży wpływ mają nasze zwycięstwa.

Jak widzisz swoją przyszłość w Politechnice?

Jeżeli pojawi się cel awansu, to na pewno potrzebne będą jakieś wzmocnienia. Warunki fizyczne nie pozwalają mi na grę w I lidze. Moja sytuacja jest tak naprawdę zależna od tego, jak potoczą się studia. Obecnie jestem na czwartym roku zootechniki w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i czeka mnie praca inżynierska. Nie ukrywam, że po studiach chciałabym wrócić do Łasku i również zagrać w II lidze w moim rodzinnym mieście.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved