Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zbigniew Bartman: Wyciągnęliśmy do rywala rękę

Zbigniew Bartman: Wyciągnęliśmy do rywala rękę

fot. archiwum

AZS Politechnika Warszawska przegrał w akademickich derbach z Częstochową. - Pozwoliliśmy wrócić rywalowi do gry. Wyciągnęliśmy do niego rękę i tak to się skończyło, jak się skończyło - podsumowuje spotkanie Zbigniew Bartman, przyjmujący "Inżynierów".

Piotr Nowakowski (środkowy, Tytan AZS Częstochowa): Jak wskazuje wynik, spotkanie było bardzo trudne. Praktycznie cały czas graliśmy na przewagi. Wygraliśmy 3:1, co nas bardzo cieszy. Obu zespołom zdarzały się błędy w przyjęciu, ale wzięło się to stąd, że zarówno my, jak i przeciwnicy, zagraliśmy dobry mecz zagrywką: my taktycznie, a Politechnika bardziej siłowo. Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo potrzebujemy punktów, zwłaszcza z tych spotkań wyjazdowych. Liga będzie teraz tak ciężka, że o każdy punkt warto walczyć. W naszym zespole dziś na parkiecie pojawiło się wielu zawodników. Cieszy to, że możemy liczyć na zmienników, bo każdy jeden zawodnik jest nam potrzebny. Myślę, że w tym sezonie długa ławka zmienników będzie bardzo istotna.

Łukasz Wiśniewski (środkowy, Tytan AZS Częstochowa): Najważniejsza jest dla nas dziś wygrana, na tak trudnym terenie z groźnym przeciwnikiem. Tym bardziej, że Warszawa pokazała w tych pierwszych kolejkach, że nie ma zamiaru być skazaną na porażkę i że będą walczyć z każdym. Zresztą tak też zaczęli mecz z nami, od wyniku 5:0 w pierwszym secie. Wiedzieliśmy więc, że nie będzie to łatwa przeprawa. My jednak nie poddaliśmy się, nie złożyliśmy broni i chwała za to chłopakom, że udało się wszystkim utrzymać jeden poziom. Z analizy poprzednich spotkań wiedzieliśmy, że Warszawa będzie mocno zagrywać. Wszyscy, oprócz Salasa zagrywają z silnie z wyskoku, dlatego mieliśmy trochę kłopotów, tych kilka piłek nam wpadło. Myślę, że dzisiaj wygraliśmy mecz blokiem, który bardzo dobrze funkcjonował. Piotrek Nowakowski naprawdę zasługuje na ogromną pochwałę. Jesteśmy naprawdę zadowoleni z wyniku meczu.

Ardo Kreek (środkowy, AZS Politechnika Warszawska): Kluczem do meczu był set pierwszy, ponieważ po nim nasza gra się rozsypała. W czwartym secie mieliśmy naprawdę wspaniałą okazję do wygrania, ale ponownie nie kończyliśmy piłek. Nie możesz wygrać, jeśli ich nie kończysz. Czasem tak jest, że jednak akcja nie wychodzi i potem przegrywasz mecz. Mam nadzieję, że uda nam się odbudować na to następne spotkanie i zobaczymy, co się tam wydarzy, oby było jak najlepiej.

Zbigniew Bartman (przyjmujący, AZS Politechnika Warszawska): Żal tego pierwszego seta, prowadziliśmy w nim na początku bardzo wysoko, bodajże 12:5 i później na własne życzenie pozwoliliśmy wrócić Częstochowie do gry. Wyciągnęliśmy do niej rękę i tak to się skończyło, jak się skończyło.
Ciężko powiedzieć, co się stało. Ja myślę, że zagraliśmy za nerwowo, może zbyt szybko chcieliśmy to spotkanie skończyć. Dużo popełnionych głupich błędów w nieodpowiednich momentach i trzeba było ponieść za to karę.
Mamy teraz jeszcze cztery ważne spotkania. Generalnie wszystkie spotkania są ważne, ale te musimy wygrać, bo to są rywale do awansu do czołowej szóstki. Będzie ciężko, ale trzeba zagrać konsekwentniej niż w dzisiejszym meczu, zachować chłodną głowę i zdecydowanie lepiej rozegrać to spotkanie, bo nie można popełniać takich błędów. Musimy się podnieść, bo to bardzo źle wyglądało.



źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved