Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Orlando Samuels Blackood: Nie mam co narzekać

Orlando Samuels Blackood: Nie mam co narzekać

fot. archiwum

Mistrzostwa Świata Italia 2010 przeszły już do historii, wciąż jednak pobrzmiewają echa najważniejszej siatkarskiej imprezy tego roku. O podsumowanie mistrzostw pokusił się również Orlando Samuels Blackood - trener wicemistrzów świata.

– Zmieńmy reguły gry, ja zacznę naszą rozmowę, bo ciekawość mnie zżera. Co się stało we Włoszech z polską reprezentacją? – zapytał autorkę wywiadu trener wicemistrzów świata – siatkarzy Kuby.

– Dobre pytanie. Wszyscy próbujemy znaleźć odpowiedź. A chociażby jakiegoś kozła ofiarnego. Ta zupełnie niezrozumiała klęska tym bardziej boli, że na przygotowania do mistrzostw poszło ponad 8 milionów złotych, czyli ponad dwa i pół miliona dolarów.

– To ogromne pieniądze! My wydaliśmy na okres przygotowawczy mniej niż 50 tysięcy dolarów (ok. 150 tysięcy złotych). W naszym sztabie pracują cztery osoby: trzech trenerów, w tym ja, oraz fizjoterapeuta. To wszystko. Brakuje nam na przykład statystyka. Przeciwników rozszyfrowujemy, oglądając i analizując nagrania ich meczów na DVD.



Pieniądze szczęścia (medali) nie dają… Cnota ubóstwa została nagrodzona srebrnymi medalami mistrzostw świata.

– Jestem niezmiernie szczęśliwy! Przed mistrzostwami stawialiśmy sobie realne cele. Chcieliśmy znaleźć się w okolicach 5-8. miejsca. Do głowy nam nie przyszło, że będziemy grali w finale.

Leon, Leal, Simon, Hierrezuelo to młodzi i niezwykle utalentowani zawodnicy. Czy w pana kraju jest więcej takich siatkarzy?

– Wbrew pozorom nie mamy na Kubie zbyt wielu młodych ludzi nadających się do gry w siatkówkę. Przede wszystkim trudno jest znaleźć kandydatów o odpowiednim wzroście. Problemem jest także to, że brak jest profesjonalnej ligi. Rozgrywki między czterema drużynami trwają na Kubie jakieś dwa, trzy tygodnie. I po wszystkim. Na co dzień siatkarze studiują lub pracują. Tylko przed ważnymi międzynarodowymi zawodami zbieramy zawodników na zgrupowanie. Siatkówka na Kubie jest popularna, ale przeżywa teraz trudne czasy, bo nie ma dopływu nowych graczy do kadry. Jednak w podobnej sytuacji są na Kubie inne dyscypliny, więc nie mam co narzekać.

Na polskich kibiców w czasie mistrzostw świata w naszym kraju raczej nie macie co liczyć. W ich pamięć na długo zapadły prowokacyjne zachowania pana siatkarzy w meczach Ligi Światowej z Polakami.

– Oj, wiem o tym. No cóż, to jest także element gry, a takie denerwowanie rywali to głównie specjalność rozgrywającego Hierrezuelo. Uwielbia to robić! Zawsze staram się przerwać takie zachowanie. Powtarzam moim zawodnikom, że powinni się skupić na grze, a nie na wyprowadzaniu z równowagi rywali, bo sami też na tym tracą.

*całość w portalu sports.pl
*autor wywiadu – Katarzyna Fraś – sports.pl

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved