Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Woroniecki: Siatkówkę traktuję przede wszystkim jako pracę

Konrad Woroniecki: Siatkówkę traktuję przede wszystkim jako pracę

fot. archiwum

Rozgrywający GTPS-u Gorzów Konrad Woroniecki jest jedynym siatkarzem w drużynie, który założył rodzinę. Jak się okazuje, możliwa jest samorealizacja w połączeniu z udanym życiem prywatnym. - Mam dużo wolnego czasu, który spędzam w domu - mówi.

Magdalena Gajek: Trudno jest być jednocześnie sportowcem, ojcem i partnerem dla kobiety?

Konrad Woroniecki:Siatkówkę traktuję przede wszystkim jako pracę. Mężczyzna powinien utrzymywać rodzinę, to naturalna sprawa. Co prawda życie sportowca jest charakterystyczne, ale sam taką drogę wybrałem, więc teraz muszę pogodzić obie sprawy. Poza tym mam już swoje lata, przyszła pora na dziecko.

Nie czujesz, że przez sport zaniedbujesz rodzinę?



W gruncie rzeczy mam dużo wolnego czasu, który spędzam w domu. Mam nadzieję, że moi najbliżsi w żadnym stopniu nie czują się samotni. Raz na dwa tygodnie muszę ich opuścić, ponieważ gramy mecze w hali przeciwnika, co wiąże się najczęściej z dwudniowym wyjazdem, ale to nie wpływa negatywnie na nasze relacje.

Jak wygląda podział obowiązków w twoim domu?

Nie będę zdradzał naszych domowych sekretów (śmiech). Gotowaniem zajmuje się oczywiście moja narzeczona, bo zajęcia kuchenne to raczej moja pięta Achillesowa, jak zresztą większości mężczyzn. Resztą zajęć staramy się dzielić po równo. Nasz syn Filip to jeszcze małe dziecko, a więc on także wymaga ciągle rodzicielskiej opieki, zarówno ze strony mamy jak i ojca.

Narzeczona dzielnie znosi przeprowadzki i weekendowe wyjazdy?

Sport rzeczywiście wymaga trochę innego trybu życia, ale kiedy poznaliśmy się z narzeczoną, ja już grałem w siatkówkę. Ona od samego początku wiedziała, z czym mój zawód się wiąże. Cały czas jesteśmy razem, a to najlepszy dowód, że radzimy sobie z trudnościami. Człowiek do wielu rzeczy jest w stanie się przyzwyczaić. Poza tym w jednym klubie gram zwykle dłużej niż sezon, a więc nie są to coroczne przeprowadzki.

Syn wdał się w mamę czy tatę?

Wystarczy tylko na niego spojrzeć. Nie dość, że wygląda jak ja, to jeszcze od małego lubi grać w piłkę.

Jak wyobrażasz sobie przyszłość swojego dziecka?

Nie będę mu niczego narzucał. Samodzielnie będzie decydował o tym, co zrobi ze swoim życiem. Jeśli wybierze balet, to nikt mu nie zabroni tańczyć. Ja jestem siatkarzem i syn sporo czasu spędza w hali, ponieważ na mecze przychodzi razem z moją narzeczoną. Możliwe, że to jakoś wpłynie na jego przyszłe decyzje, ale na pewno sam będzie dokonywał wszelkich wyborów.

Co ci daje większą stabilizację życiową – praca czy rodzina?

Ważniejsza jest dla mnie rodzina, ponieważ siatkarzem na pewno nie będę całe życie. Mówi się, że spraw prywatnych nie można mieszać z zawodowymi, ale zwykle jak w domu panuje zła atmosfera, to w pracy również pojawiają się problemy.

źródło: gtpsgorzow.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved