Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Maciej Nowak: Naszym sukcesem byłoby wejście do czwórki

Maciej Nowak: Naszym sukcesem byłoby wejście do czwórki

fot. archiwum

Sobotnie spotkanie Ósemki Siedlce z Czarnymi Radom zakończyło I rundę rozgrywek 3 grupy II ligi mężczyzn. Siedlecka Ósemka bardzo pomyślnie przeszła przez pierwszy etap rywalizacji odnosząc 6 zwycięstw i zaledwie 3 porażki.

Ze wszystkich spotkań tylko AZS UWM II Olsztyn w pojedynku z Ósemką zdołał odnieść pełne zwycięstwo i wynieść  3 punkty.

Przed sezonem zarząd za cel stawiał spokojne utrzymanie w II lidze. Po tak rozegranej 1 rundzie klub w dalszym ciągu utrzymuje to stanowisko, mimo że kibicom Ósemki apetyt wzrósł i liczą, że gra potoczy się o najwyższe cele. Ostatnia kolejka spowodowała, że siedlczanie musieli ustąpić fotel lidera podopiecznym trenera Andrzeja Dudźca (Pekpol Ostrołęka), którzy zyskali przewagę jedynie stosunkiem małych punktów. O swoim zespole i pracy w Siedlcach opowiedział trener Ósemki, Maciej Nowak.

Katarzyna Szewczak: Przed przystąpieniem do rozgrywek był Pan raczej pesymistą. Stawiał Pan swój zespół w połowie tabeli i nie spodziewał się większych sukcesów. Jak ocenia Pan Ósemkę po pierwszej rundzie?



Maciej Nowak: Po pierwsze ja zawsze jestem realistą i staram się stąpać twardo po ziemi. Wyznaję również zasadę, że lepiej być mile zaskoczonym niż niemile rozczarowanym. Jeżeli chodzi o nasz zespół po pierwszej rundzie to na pewno jestem zadowolony ze współliderowania, tym bardziej że był to zespół składany na szybko (co było związane z sytuacją finansową – do końca nie było wiadomo jakim budżetem będziemy dysponować). Trzeba jednak pamiętać, że zostaje nam runda rewanżowa, po której tabela może się odwrócić. Mam jednak nadzieję, że nie odwróci się na tyle, że wylądujemy w strefie spadkowej.

Ósemka rozegrała już mecze ze wszystkimi grupowymi rywalami. Jak ocenia Pan poziom 3 grupy?

– Na pewno poziom jest bardzo wyrównany, ale wydaje mi się, że nie odbiega za bardzo od zeszłorocznego.

Kto jest groźnym rywalem i Pana zdaniem będzie liczył się w walce o pierwszą czwórkę a potem być może o awans?

– Do pierwszej czwórki kandydatów jest sporo. Do walki mogą włączyć się również drużyny Wilgi Garwolin i Białołęki, które zajmują 6 i 7 miejsce w tabeli. Jeżeli chodzi o awans to w fazie play-off wszystko może się zdarzyć. Ten etap rządzi się swoimi prawami i ciężko przewidzieć jak się skończy. Trzeba wziąć pod uwagę również fakt, że sytuacje kadrowe w końcówce ligi także mogą ulec zmianom.

Który z zespołów jest dla Pana największą niewiadomą? Drużyną, z którą każdy może i wygrać i przegrać?

– Wyniki pokazują, że każdy z każdym może wygrać i przegrać. Myślę, że nawet Kozienice ugrają coś w rundzie rewanżowej. Analizowałem wyniki poszczególnych spotkań i wychodzi na to, że wiele setów przegrali na przewagi a wiadomo, że nieraz jest to łut szczęścia.

Uważa Pan, że to co osiągnęła Ósemka to jest szczyt jej możliwości czy wręcz przeciwnie jest jeszcze sporo pracy?

– Na pewno nie jest to szczyt możliwości naszej drużyny i wymaga ona dużo pracy ale musimy sobie zdać sprawę, że w ilości jednostek treningowych jesteśmy ograniczeni. Większość naszych siatkarzy pracuje, studiuje lub jeszcze uczy się w szkołach, część dojeżdża tak więc na dzień dzisiejszy ani ja ani kibice nie powinni narzekać na postawę chłopaków.

Jaki ma Pan plan na rundę rewanżową? Na czym najbardziej trzeba się skupić na treningach?

– Wygrać wszystkie mecze (śmiech). A tak na serio plany są planami a życie przynosi co innego. Naszym dużym sukcesem byłoby wejście do czwórki i można powiedzieć, że jest to mój plan na rundę rewanżową. Mam nadzieję, że nie tylko mój. Musimy skupić się nad zagrywką, która w dzisiejszej siatkówce jest połową sukcesu i rozpoczyna każdą akcję, a jest ciężka do wytrenowania. Jest to żmudna praca i jej treningu nie da się za bardzo urozmaicić wprowadzając jakieś dodatkowe elementy (zawodnikom ciężko jest się skoncentrować przy wykonaniu).

Zespół złożony jest z młodych chłopaków, którzy jeszcze w poprzednim sezonie występowali w rozgrywkach juniorów oraz ze starszych doświadczonych graczy. Uważa Pan, że jest to dobra kombinacja?

– Ja zawsze uważałem, że połączenie rutyny i doświadczenia z młodością jest najlepszym rozwiązaniem i to nie tylko w siatkówce ale i innych grach zespołowych. Samymi młodymi zawodnikami można zagrać piękne pojedyncze mecze, ograć dużo silniejszego przeciwnika ale całą ligę rozegrać na równym poziomie jest już ciężko. Natomiast starszym doświadczonym potrzeba nie raz impulsu, większej motywacji (typu, no młody ja ci pokażę kto jest lepszy). Ale najważniejsze jest, żeby każdy wiedział co do niego należy i żeby stanowić jedność, dmuchać w tę samą trąbę, mimo jakiś różnic, ostrzejszej wymiany zdań, które się zdarzają (bo przecież drużyna siatkarzy to nie chór kościelny).

Trudno jest znaleźć wspólny język i dotrzeć do wszystkich, gdy przedział wiekowy i doświadczenie jest tak zróżnicowane?

To pytanie można by było zadać chłopakom, ich odpowiedzi byłyby bardziej rzetelne. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że staram się traktować jednych i drugich jednakowo.

Bywał Pan na meczach Ósemki w poprzednich sezonach i wiedział Pan, że siatkówka w Siedlcach cieszy się dużym powodzeniem. Co Pan może powiedzieć o siedleckich kibicach?

– Powiem krótko, niejedna drużyna chciałaby mieć tak licznych i zarazem głośnych kibiców, dodam również znających się na siatkówce, którzy są naszym siódmym zawodnikiem. Mam tylko nadzieję, że w razie jakichś niepowodzeń (odpukać) kibice będą pamiętać o zasadzie, że z drużyną jest się na dobre i na złe.

Wobec tego, czego życzy Pan sobie i Ósemce?

– Naszemu zespołowi życzę by omijały nas kolizje, kibicom oglądania meczy na wysokim poziomie z naszymi zwycięstwami a sobie więcej cierpliwości i zdrowia, bo trochę nerwów kosztują mnie te mecze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved