Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Odmieniona Avia jedzie do outsidera

I liga: Odmieniona Avia jedzie do outsidera

ligi polskie - I liga
fot. archiwum

Słabszego przeciwnika siatkarze Avii Świdnik w lidze mieć nie będą, przynajmniej teoretycznie. W sobotę zawodnicy Krzysztofa Lemieszka zmierzą się na wyjeździe z ostatnią w tabeli drużyną AZS PWSZ Nysa, która nie zdobyła jeszcze punktu.

To, że AZS nie wygrał do tej pory, nie oznacza, że przed nami się położy – przestrzega przed nadmiernym optymizmem Marcin Malicki, środkowy Avii. – Czeka nas trudny mecz i nie powinniśmy patrzeć na przeciwnika. Ostatnie dwa tygodnie ciężko pracowaliśmy i podczas turnieju w Woli Osowińskiej było widać efekty. Gra była przyjemna, na parkiecie panowała dobra atmosfera. Dlatego jestem dobrej myśli i wierzę w nasze zwycięstwo.

Nie wiadomo jednak czy Malicki będzie w stanie pomóc kolegom w odniesieniu zwycięstwa, bowiem w meczu z Wilgą Garwolin doznał kontuzji. – Niestety, nie wygląda to najlepiej – mówi zawodnik. – Najgorsze jest to, że to mały palec prawej ręki. Przy każdym dotknięciu bardzo boli. Do meczu pozostało jeszcze trochę czasu. Będzie trzeba go przykleić do pozostałych i zacisnąć zęby, bo to dla nas bardzo ważny mecz.

Jeśli Malicki nie zdoła wyleczyć urazu, na środku zastąpi go Adam Michalski, który w Woli Osowińskiej pokazał się z dobrej strony. Kluczową zmianą w składzie Avii będzie jednak wyjście na przyjęciu Wojciecha Pawłowskiego, nominalnego atakującego. – Wojtek zaskoczył wszystkich swoją postawą na przyjęciu. Zaprezentował się naprawdę dobrze – ocenia Malicki. – Ja też kiedyś grałem w ataku i na przyjęciu. Każdy zawodnik musi być wszechstronny i dostosowywać się do sytuacji.



Do Nysy siatkarze Avii udadzą się po porannym treningu i na miejscu zameldują się wieczorem. Jutrzejszy mecz rozpocznie się o godz. 18:00.

Autorem tekstu jest Kamil Balcerek, Kurier Lubelski


Po dwutygodniowej przerwie siatkarze Avii wracają do ligowych rozgrywek. Kibice "żółto-niebieskich" liczą, że ich drużyna wreszcie przywiezie trzy punkty.

Zespół otrzymał ultimatum: w najbliższych czterech spotkaniach ma wywalczyć osiem punktów – wyjaśnia prezes Marian Chałas.Jeśli tak się nie stanie, zawodnicy będą mieli zmniejszone pobory o dwadzieścia procent.

W drużynie szukają przyczyn tak słabej postawy. Winę zrzuca się na brak doświadczenia. – Mamy kilku nowych i jednocześnie młodych zawodników – tłumaczy atakujący Avii Wojciech Pawłowski.O ile w turniejach przed sezonem jakoś sobie radziliśmy, o tyle w meczach o punkty już nie jest tak dobrze. Wychodzi brak zgrania nowego składu. Dodatkową przeszkodą są też… wysokie oczekiwania. Niepotrzebnie i zdecydowanie na wyrost uznano nas przed sezonem za jednego z faworytów I ligi. A tak przecież nie jest.

Kolejną z przyczyn są też nieporozumienia pomiędzy samymi zawodnikami. – Chodzi o to, że ci, którzy walczyli w pierwszej szóstce nie znajdowali wsparcia w trudnych chwilach u kolegów wchodzących na parkiet w roli zmienników – wyjaśnia libero Mariusz Kowalski.Wszystko już sobie dokładnie wyjaśniliśmy. Wszyscy wiemy o co gramy, a logiczne jest, że ktoś walczy od początku, a ktoś inny wchodzi do gry z ławki.

źródło: Dziennik Wschodni, Kurier Lubelski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved