Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > PlusLiga Kobiet: Gedania podejmuje Gwardię

PlusLiga Kobiet: Gedania podejmuje Gwardię

x - [stare] PlusLiga Kobiet
fot. archiwum

Może bezpośrednia transmisja telewizyjna, którą przeprowadzi z Żukowa Polsat Sport, sprawi, że Gedania pokusi o niespodziankę... Ponadto - jak głoszą słowa piosenki - "w piątek, trzynastego wszystko zdarzyć się może".

O godzinie 18:00 w hali przy ul. Armii Krajowej gospodynie ugoszczą Impel Gwardię Wrocław.

Spotkanie w Żukowie zainauguruje czwartą kolejkę PlusLigi Kobiet. W poprzednim sezonie to właśnie w meczach telewizyjnych gedanistki osiągały najlepsze wyniki i za walkę zaskarbiły sobie sympatię całej siatkarskiej Polski. Warto, aby obecne zawodniczki pokazały, że, mimo gruntownej przebudowy zespołu, duch nieustępliwości nadal jest w nim obecny.

Nie ma bowiem co się oszukiwać, że faworytem tego spotkania jest nie kto inny niż Gwardia. Wrocławianki wygrały dotychczas dwa spotkania, podczas gdy żukowska drużyna jest jedyną w stawce, która jeszcze nie zdobyła nawet seta. W poprzednim sezonie z tym zespołem gedanistki wygrały tylko jedno z pięciu spotkań, przegrywając m.in. w play-off batalię o prawo gry o piąte miejsce w końcowej klasyfikacji.



Latem obie drużyny się odmłodziły. W Gwardii na rozegraniu występuje m.in. nasza niedawna juniorka, Joasia Wołosz, a na środku bloku jest Dominika Sobolska z rocznika 1991, czyli tego samego co Ola Szymańska. Generalnie sporo wiemy o naszym przeciwniku, co powinno sprawić, że dziewczynom będzie się grało łatwiej. Oby tylko na parkiecie potrafiły zrealizować to, co sobie postanowimy – mówi Grzegorz Wróbel, trener Gedanii.

Również obaj szkoleniowcy znają się bardzo dobrze. Przez trzy miesiące wspólnie prowadzili uniwersjadową reprezentację Polski, co przyniosło w Belgradzie brązowy medal. Jednak podczas meczu z tego powodu nie będzie żadnej kurtuazji.

Mogę powiedzieć, że z Rafałem Błaszczykiem zaprzyjaźniłem się. Ale liga rządzi się swoimi prawami. Gwardia ma to szczęście, że ma w swoich szeregach swoistą ikonę. W trudnych sytuacjach piłka trafia do Katarzyny Mroczkowskiej, a ona, nawet gdy musi atakować trzy razy, to i tak na ogół kończy skutecznie. Takiej zawodniczki oraz konsekwencji mam brakuje. Dlatego psujemy wiele piłek sytuacyjnych zamiast przebić je na stronę rywala i czekać na jego błąd – dodaje trener Wróbel.

W tym meczu nie uda się Gedanii wystawić najmocniejszego składu. Nadal leczy się Natalia Kurnikowska, która rozchorowała się przed tygodniem w Dąbrowie Górniczej. W tej sytuacji na pozycji atakującej zapewne zmieniać się będą Małgorzata Lizińczyk i Joanna Kocemba. Nadal nie ma też rozstrzygniętego pojedynku między Aleksandrą Pasznik a Małgorzatą Jeromin.

Walka na rozegraniu nadal trwa. Ola jest lepiej zgrana z drużyną, a za Małgosią przemawia większe doświadczenie. Decyzję o tym, która z nich rozpocznie mecz, podejmę po ostatnim treningu. Ponadto liczę, że znów będziemy mieli progres w przyjęciu zagrywki. Odbijamy coraz więcej piłek, a teraz chodzi o to, aby jak najwięcej było przyjęcia bardzo dobrego, z którego rozgrywająca może przeprowadzić każdą akcję – wyjaśnia szkoleniowiec żukowskiej drużyny.

W czwartek po południu gedanistki trenować będą w Żukowie. W tutejszej hali po raz ostatni w meczu o ligowe punkty wygrały 19 kwietnia. Oby do meczu z Gwardią gospodynie wyszły mając w głowach słowa piosenki Kasi Sobczak: "Trzynastego wszystko zdarzyć się może". Może ten piątek będzie pechowy dla Gwardii?

źródło: energa-gedania.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved