Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Z bloga Dariusza Kopaniaka: Złota formuła? Dlaczego złota?

Z bloga Dariusza Kopaniaka: Złota formuła? Dlaczego złota?

Dariusz Kopaniak
fot. archiwum

Dziwna ta nazwa. Ciekawe kto i kiedy ją wymyślił i ciekawe dlaczego tak powszechnie jest nazywana. To dziwacto, przez chyba wszystkich w Europie krytykowane bez chwili zawahania, zaczyna „śmierdzieć" realnym zagrożeniem.

Rozumiem, że zmiany wprowadza się w jakimś celu. W siatkówce na szybko można przypomnieć kilka. Była zgoda na kopnięcie piłki, zmiana systemu punktowania każdej akcji bez tzw. przejścia bez punktu, zakaz blokowania zagrywki, zezwolenie na pierwsze podwójne odbicie w odbiorze i obronie, no i oczywiście wprowadzenie libero. To tylko kilka przykładów, do których się przyzwyczailiśmy, a młodsi w ogóle nie wiedzą o co mi chodzi. Tylko, że te zmiany nie zmieniały ducha i techniki gry.

Zawsze w siatkówce ważne było dogranie piłki do siatki, dynamiczna i aktywna postawa wszystkich atakujących oraz spryt rozgrywającego. Złota formuła (myślę, że nazwa pochodzi chyba nie od jakości pomysłu tylko od grubości portfela katarskiej federacji -chociaż raczej nie wypchanego złotówkami) to pomysł, który te wszystkie wymienione wcześniej elementy LIKWIDUJE. Już nie trzeba przyjmować zagrywki "w punkt", środkowy nie musi iść szybko na krótką, a rozgrywacz zamienia się w wystawiacza i to właściwie byle jakiego, aby w górę.

I co teraz ze szkoleniem dzieci i młodzieży? W każdy weekend w szkółce siatkarskiej miniVOLLEY wpajam najmłodszym siatkarkom i siatkarzom podstawy techniki odbić. Tłumaczę jak ważna jest precyzja itp. itd. Śmiać mi się chce gdy pomyślę, że za kilka lat ta cała praca będzie im niepotrzebna.



Podobnie jest jednak z innymi siatkarskim nowinkami w bieżącym sezonie. Przykładowo interpretacja dotknięcia siatki. Raz sędzia gwiżdże raz puszcza. Powiem tylko, że w rozgrywkach MOLS (to taka raczkująca liga dla młodzieży) bez głosu sprzeciwu i trenerów i zawodników zaakceptowaliśmy zasadę dotychczasową, że każde dotknięcie siatki jest po prostu błędem. Tak jest łatwiej, zdrowiej i czytelniej. No i sędzia nie musi się za każdym razem zastanawiać jak zinterpretować to co się stało.

Popieram wszelkie słowa krytyki wobec planowanych zmian. Zgłaszam też swój sprzeciw. Protestuję przeciwko zabijaniu ducha i sensu siatkówki.

Odwiedź blog Dariusza Kopaniaka

źródło: dkvolley.blox.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved