Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Rzeszów powalczy z Częstochową o trzy punkty

PlusLiga: Rzeszów powalczy z Częstochową o trzy punkty

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

W poniedziałkowym spotkaniu PlusLigi naprzeciw siebie staną zespoły Asseco Resovii Rzeszów i Domexu Tytan AZS Częstochowa. Wicemistrzowie Polski będą chcieli tym spotkaniem pokazać, iż przegrana z ZAKSĄ była tylko wypadkiem przy pracy.

Spotkanie w hali na Podpromiu będzie ważne dla obu zespołów. Gospodarze, wicemistrzowie Polski z ubiegłego sezonu, w tym sezonie ponownie zgłaszają aspiracje do zdobycia złota w lidze. W poprzedniej kolejce pokazali jednak, że jak na razie są zespołem dosyć nieobliczalnym. W czwartej kolejce spotkań łatwo uporali się z mocnym Jastrzębskim Węglem, by w następnym meczu gładko ulec solidnej, ale na pewno niefaworyzowanej w tym spotkaniu, ZAKSIE. Podopieczni Ljubo Travicy zajmują aktualnie czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 10 punktów. Do liderującej Delekty Bydgoszcz (która już rozegrała swoje spotkanie – wygrana 3:1 z Jadarem Radom – przyp. red.) tracą pięć punktów. Mecz przeciwko „Azetesiakom" z Częstochowy będzie dla nich bardzo ważny, ponieważ trzy punkty w tym spotkaniu pozwolą na utrzymanie odpowiedniego dystansu do najgroźniejszych rywali z czołówki. Natomiast zespół z Częstochowy w tym sezonie uzbierał do tej pory 7 punktów. Częstochowianie mają jeden zaległy mecz ze Skrą Bełchatów, która występuje na Klubowych Mistrzostwach Świata w Katarze. Ekipa z Częstochowy zawsze ma wielkie nadzieje na kolejny sezon i chce się włączyć do walki o tytuł, lecz w tym sezonie graczom spod Jasnej Góry zostaje chyba walka o miejsce w czwórce. Podopieczni Grzegorza Wagnera konsekwentnie zbierają punkty, ale tak samo jak zespół z Rzeszowa – przydarzają im się wpadki. W czwartej kolejce ekipa Domexu Tytan niespodziewanie przegrała 1:3 z Jadarem Radom. Ewentualna porażka częstochowian w tym spotkaniu skomplikuje im sytuację, ponieważ znacznie oddalą się od liderujących zespołów, natomiast wygrana pozwoli im zająć bezpieczne miejsce wśród ekip z czuba tabeli.

Bezsprzecznie faworytem w tym meczu jest zespół gospodarzy. Ekipa posiadająca w składzie takich zawodników jak niesamowity Mikko Oivanen, błyskotliwy rozgrywający Rafael Redwitz, jeden z najlepszych przyjmujących w polskiej lidze i znany zawodnik na arenie europejskiej Aleh Akhrem czy też polscy kadrowicze z Wojciechem Grzybem, Krzysztofem Ignaczakiem i Marcinem Wiką na czele, musi uchodzić za faworyta większości spotkań. Nie inaczej jest i tym razem. Duże pieniądze zainwestowane w budowę zespołu z Rzeszowa musi wreszcie zaprocentować. Po ubiegłorocznym wicemistrzostwie Polski apetyty wśród kibiców i działaczy znacznie wzrosły. Dlatego też nikt w Rzeszowie nie wyobraża sobie innego wyniku jak wygrana za trzy punkty rzeszowian. Kibice siatkówki powinni jednak zauważyć, że mecz przeciwko AZS-owi Częstochowa nie będzie wcale taki łatwy. „Akademicy" często potrafią znaleźć w sobie ukryte pokłady energii i mobilizacji na spotkanie tego typu. W meczu z Resovią są raczej skazani na pożarcie, ale właśnie w takiej roli zespół Wagnera dobrze się czuje. W ubiegłym roku zespół prowadzony jeszcze przez Radosława Panasa w 1/8 finału Ligi Mistrzów trafił na ekipę Copry Piacenza. Większość fachowców i kibiców zareagowała podobnie – pora pożegnać Częstochowę. Wszystko ułożyło się jednak zupełnie inaczej – skazani na pożarcie przez wicemistrza Włoch częstochowianie wygrali wyjazdowy mecz 3:2 a u siebie 3:0 i wyeliminowali utytułowanego i naszpikowanego gwiazdami rywala. Podobnie może być właśnie w tym spotkaniu. Zespół Asseco Resovii na pewno musi podejść do zbliżającego się pojedynku skupiony w 100%, ponieważ młody zespół Domexu Tytana może w każdej chwili złapać wiatru w żagle i wywieźć z hali na Podpromiu cenne punkty.

Analizując składy personalne obu zespołów zdecydowanie lepiej prezentuje się kadra Resovii Rzeszów. Ma ona w składzie wielu zawodników, którzy mają za sobą grę w dobrych europejskich klubach lub też są reprezentantami swych krajów. Wyjściowa szóstka Asseco prezentuje się następująco: atakujący – Mikko Oivanen, rozgrywający – Rafael Redwitz, przyjmujący – Marcin Wika, Aleh Akhrem, środkowi – Wojciech Grzyb, Bartosz Gawryszewski oraz libero Krzysztof Ignaczak. Poza tymi zawodnikami Ljubo Travica ma do dyspozycji również kilku solidnych rezerwowych z Ivanem Iliciem, Pawłem Papke i Krzysztofem Gierczyńskim na czele. Natomiast wyjściowy skład ekipy spod Jasnej Góry to: atakujący – Bartosz Janeczek, rozgrywający – Fabian Drzyzga, przyjmujący – Piotr Łuka, Dawid Murek, środkowi – Piotr Nowakowski, Łukasz Wiśniewski oraz Paweł Zatorski na libero. Grzegorz Wagner będzie mógł posłać w bój również takich zawodników jak Paweł Mikołajczak, Wojciech Gradowski czy Andrzej Wrona.



Młoda ekipa z Częstochowy jest może mniej ograna niż ich rywale, ale ma w swoim składzie kilku zawodników, którzy mogą w niedalekiej przyszłości stać się trzonami reprezentacji Polski. Mowa tutaj o Piotrze Nowakowskim, który już teraz walczy o miejsce w podstawowym składzie kadry, a także Fabianie Drzyzdze i Pawle Zatorskim. Cała trójka uważana jest za wielkie nadzieje polskiej siatkówki. Poza młodymi, nieopierzonymi zawodnikami AZS Częstochowa ma również kilku doświadczonych siatkarzy jak np. Dawid Murek, Wojciech Gradowski czy Piotr Łuka. Ciekawa jest zwłaszcza sytuacja tego ostatniego. Piotr Łuka jeszcze w zeszłym sezonie występował w Resovii Rzeszów, a teraz przychodzi mu mierzyć się ze swym poprzednim klubem. Jak mówi sam zawodnik, mecz przeciwko Asseco będzie dla niego trochę szczególny, ponieważ czuje sentyment do Resovii. Zapowiada się ciekawy powrót doświadczonego Łuki na stare śmieci. Kibice w Rzeszowie na pewno przywitają go bardzo serdecznie i z wielkim zainteresowaniem będa śledzić jego występ.

Podsumowując, nadchodzące spotkanie Resovii z Domexem Tytanem Częstochowa będzie meczem, w którym końcowy rezultat będzie ciężki do ustalenia. Oba zespoły mają silne składy. Na papierze lepiej prezentuje się ekipa z Rzeszowa, ponieważ ma wielu zawodników, którzy są ograni i doświadczeni, natomiast młodzi siatkarze z Częstochowy rozgrywają dopiero pierwszy lub drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Mimo młodości i braku cennego doświadczenia części zawodników z Częstochowy, są oni w stanie powalczyć o korzystny rezultat, ponieważ dobrze wychodzą im mecze, w którym ich rywale są faworytami i na nich ciąży presja wyniku. Miejmy nadzieję, że w poniedziałkowy wieczór oba zespoły dostarczą kibicom wielu emocji i rozegrają naprawdę ciekawe i pasjonujące zawody sportowe.

źródło: azsczestochowa.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved