Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Leszek Dejewski: Uwierzyliśmy we własne siły

Leszek Dejewski: Uwierzyliśmy we własne siły

Leszek Dejewski
fot. archiwum

Leszek Dejewski nie krył radości po wygranej z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. - Zwycięstwo w pierwszym secie sprawiło, że uwierzyliśmy we własne siły i zagraliśmy jeszcze lepiej - powiedział po meczu asystent Roberto Santilliego w ekipie Jastrzębskiego Węgla.

Po meczu z Siatkarzem Wieluń zwycięstwo z ZAKSĄ było pana zespołowi bardzo potrzebne?

Leszek Dejewski:To prawda. Zdawaliśmy sobie sprawę przed tym spotkaniem, że każda następna porażka eliminuje nas z walki o czołowe pozycje w pierwszej rundzie fazy zasadniczej, które premiowane są lepszym startem w Pucharze Polski. ZAKSA jest zespołem, z którym dobrze się nam gra. Wynik środkowego pojedynku ZAKSY, w którym gładko pokonała Resovię  3:0 zrobił na nas wrażenie, ale z drugiej strony podziałał bardzo, bardzo mobilizująco.

ZAKSA w tym tygodniu pokazała dwa, różne oblicza. Kilka dni temu koncertowo zagrała z Resovią, dzisiaj nie postawiła wysoko poprzeczki.



To świadczy o sile naszej ligi. Jest ona bardzo wyrównana, trzeba w niej mobilizować się na każde spotkanie. Nie można odpuszczać meczu jeszcze przed jego rozpoczęciem. Tak właśnie zrobiliśmy w środę z Siatkarzem Wieluń.

Po pierwszej partii nic nie wskazywało na to, że tak gładko wygracie 3:0.

Pierwszy set dał nam dodatkową siłę napędową. Wiedzieliśmy, że czeka nas niezwykle trudne spotkanie, jednak wygrana w pierwszej partii sprawiła, że drużyna uwierzyła we własne siły i zagrała jeszcze lepiej.

Bardzo dobrze czytaliście grę ZAKSY na siatce. W obronie podbijaliście wiele piłek.

Graliśmy na własnej hali, która zawsze była atutem Jastrzębskiego Węgla. Drużynę z Kędzierzyna, podobnie jak inne zespoły, mieliśmy również bardzo dobrze rozpracowaną, dlatego naszą grę udało się tak dobrze poukładać.

Mocne zagrywki rywali celowo były przyjmowane z Yudinem jako czwartym przyjmującym?

Tak. Ten wariant ćwiczyliśmy jeszcze podczas przygotowań do sezonu. Igor wcześniej grał jako skrzydłowy i wie w jaki sposób przyjmuje się piłki. Przeciwko ZAKSIE pokazał, że jest bardzo pomocnym zawodnikiem w tym elemencie.

To on został wybrany zawodnikiem meczu, ale statuetka MVP spotkania mogła powędrować w ręce każdego z siatkarzy Jastrzębskiego Węgla.

Obstawiałem, że MVP meczu zostanie Grzegorz Łomacz, bo rozegrał bardzo dobry mecz. Nagrodę otrzymał Igor, chociaż było jeszcze kilku zawodników, którzy mogli otrzymać ten laur.

Cichym bohaterem tego spotkania był Ben Hardy. Skuteczny w ataku, niezawodny w przyjęciu?

Ben od początku rozgrywek prezentuje się znakomicie. Jest kluczową postacią zespołu w tym sezonie.

Grzegorz Łomacz udowodnił, że nieprzypadkowo otrzymał powołanie z rąk Daniela Castellaniego?

Oczywiście. Być może powołanie do reprezentacji tak go zmobilizowało w tym spotkaniu. Grzegorz w ciągu ostatniego roku poczynił ogromne postępy, dlatego wcale nie jestem zdziwiony, że otrzymał powołanie od trenera reprezentacji Polski.

Teraz mamy przerwę w rozgrywkach ligi. Jakie są wasze plany na najbliższe dni?

– Na pewno chcemy odpocząć. To wolne nam się przyda. Spotykamy się na zajęciach w czwartek, ale bez Grześka, który w tym czasie poleci do Japonii,. Będziemy pracować dalej. W czasie wolnym stawiamy na odpoczynek i wyleczenie drobnych urazów.

Jakieś gry kontrolne?

– W przyszłą sobotę planujemy sparing z Kędzierzynem. Tydzień później spotkamy się ponownie. U nas to już taka tradycja (śmiech). Gramy ze sobą, bo mamy najbliżej. ZAKSA ma bardzo dobrą drużynę, także sądzę, że te mecze kontrolne sporo nam dadzą.

* rozmawiał Tomasz Tadrała  (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved