Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Trentino BetClic klubowym mistrzem świata

KMŚ: Trentino BetClic klubowym mistrzem świata

x - [stare] KMŚ: Skra Bełchatów - Trentino
fot. archiwum

Każda dobra passa ma swój koniec. W finale Klubowych Mistrzów Świata siatkarze Skry Bełchatów nie dali rady Trentino BetClic, przegrywając spotkanie 0:3. Najbardziej wyrównany był pierwszy set, w dwóch kolejnych przewaga włoskiej ekipy była zbyt wyraźna.

Na inaugurację pojedynku o miano najlepszego klubu na świecie na parkiecie zawrzała gra cios za cios (4:4). Pierwsze mocne uderzenie nadeszło ze strony mistrzów Polski. Marcin Możdżonek wraz z Miguelem Falaską zablokowali Osmany Juantorenę, następnie na polski blok natrafił Matej Kazijski i bełchatowianie prowadzili 6:4. W polu zagrywki znakomicie spisywał się Daniel Pliński , wzniecając swymi zagrywkami zamieszanie we włoskich szeregach. Udana kontra Możdżonka zwiększyła dystans między zespołami do trzech oczek (7:4). Na pierwszej przerwie technicznej, po skutecznym ataku Michała Bąkiewicza, Skra prowadziła 8:5. Po powrocie zawodników na boisko gry punkt za punkt ciąg dalszy. Przy stanie 10:7 do akcji wkroczył Juantorena. Dwie efektywne akcje kubańskiego przyjmującego pozwoliły włoskiemu zespołowi zniwelować straty do jednego oczka (9:10). Do remisu, obijając polski blok, doprowadził Kazijski (12:12). Mistrzowie Polski nie zamierzali pozwolić rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Kolejne świetne zagrywki Plińskiego oraz blok Możdżonka na Leandro Vissotto Nevesie ponownie wysunęły podopiecznych Jacka Nawrockiego na dwupunktowe prowadzenie (15:13), które utrzymali do drugiej przerwy technicznej (16:14). Po wznowieniu gry do szturmu ruszyli siatkarze Trentino. Ponownie w ataku błysnął Kazijski, Emanuele Birarelli zatrzymał Stephana Antigę i na tablicy wyników po zagościł remis (16:16). Po raz kolejny nie na długo. Pałeczkę znów przejęli mistrzowie Polski. Akcję skończył Kurek, po czym polski przyjmujący wraz z Plińskim zatrzymali Juantorenę, co przyniosło Skrze dwupunktową przewagę (19:17). Taki bieg wypadków zaniepokoił trenera Trentino, Radostina Stojczewa, który wezwał zawodników do siebie. Posunięcie okazało się trafne, atak Vissotto i udana kontra Juantoreny przyniosły włoskiej ekipie wyrównanie 19:19. Decydujące, jak się później okazało, natarcie rozpoczął efektywnym atakiem Vissotto, po czym Kazijski wraz z Birarelli’m powstrzymali Kurka, co dało wicemistrzom Włoch piłkę setową (24:22). Polski szkoleniowiec najpierw wezwał zawodników do siebie, a następnie do gry desygnował Mariusza Wlazłego. Skuteczny atak Bąkiewicza oraz as serwisowy Falaski przywróciły bełchatowianom nadzieję na zwycięstwo (24:24). Ostatecznie autowy atak Kurka przechylił szalę zwycięstwa na stroną zwycięzców Ligi Mistrzów (26:24).

Drugą odsłonę lepiej rozpoczął włoski zespół. Hasło mocną zagrywką dał Raphael Vieira de Olivieira. Antiga zaatakował w aut, asem serwisowym popisał się Raphael, w siatkę atak posłał Kurek i Trentino prowadziło 5:2. Obaj przyjmujący Skry poprawili się natychmiast, co pozwoliło bełchatowianom zniwelować straty do jednego oczka (4:5). Zawrzała walka punkt za punkt. Na drugą przerwę techniczną, po udanej akcji Vissotto, wicemistrzowie Włoch udali się z zapasem dwóch oczek (8:6). Blok Birarelli’ego na Bąkiewiczu przywrócił włoskiemu zespołowi trzypunktową przewagę (9:6). Gdy w polu zagrywki pojawił się Falasca, mistrzom Polski za pomocą mocnych zagrywek hiszpańskiego rozgrywającego oraz ataków Kurka i Bąkiewicza ponownie udało się zbliżyć na jedno oczko do rywali (9:10). Tymczasem w miejsce Antigi na parkiecie pojawił się Wlazły. Zawodnicy Trentino słabiej radzili sobie z odbiorem polskich serwisów. Trudna zagrywka Możdżonka i nieporozumienia w ekipie przyjmujących włoskiego zespołu dały Skrze wyrównanie (12:12). Oba zespoły prezentowały się dobrze w obronie. Błędy polskich siatkarzy: atak Wlazłego w antenkę i aut Kurka zapewniły Trentino prowadzenie 16:13 na drugiej przerwie technicznej (16:13). Dzięki blokowi Kazijskiego i Birarelli’ego na Wlazłym dystans między zespołami zwiększył się do czterech punktów (18:14). Mistrzowie Polski mieli problemy w przyjęciu, nieskutecznie również pracował blok. Sytuację próbował ratować Kurek. Skuteczny atak, a także as serwisowy mistrza Europy zmniejszyły prowadzenie Trentino do dwóch oczek (18:16). Końcówka to zdecydowana przewaga włoskich siatkarzy. W ataku błyszczał Vissotto. Piłkę setową przyniósł podopiecznym Stojczewa as Birarelli’ego. Zwycięstwo 25:18 i prowadzenie 2:0 efektownie przypieczętował Andrea Sala, zatrzymując Wlazłego.

Otwarcie trzeciego aktu to wierne odbicie poprzedniej partii. Wicemistrzowie Włoch postanowili szybko zapewnić sobie bezpieczną przewagę i „ustawić" mecz. Zamiar zrealizowali. W szóstce mistrzów Polski pozostał Wlazły. Na dobry początek Sala wraz z Juantoreną zatrzymali Bąkiewicza, kontry wykorzystali kubański przyjmujący oraz Vissotto i Trentino prowadziło 3:0. Bełchatowianie nie radzili sobie z przyjęciem, nie kończyli tez ataków. Po kolejnym bloku na Wlazłym (1:5) trener Nawrocki na rozegranie wprowadził Macieja Dobrowolskiego. Na pierwszej przerwie technicznej ekipa z Trento prowadziła już pięcioma punktami (8:3). Po wznowieniu gry Stojczew zbyt gwałtownie zareagował na decyzję sędziego, na co w odpowiedzi ujrzał żółty kartonik (5:8). Jednak kolejne dwie akcje uspokoiły nerwy bułgarskiego szkoleniowca. Skutecznie kiwnął Kazijski, asa zaserwował Vissotto i włoska drużyna odzyskała pięciopunktową przewagę (10:5). Wówczas jednak dwa „prezenty" od Vissotto w postaci zepsutej zagrywki i autowego ataku, a także blok Możdżonka na Kazijskim pozwoliły Skrze zniwelować straty do dwóch oczek (8:10). Dalszą pogoń ukrócił skuteczną akcją bułgarski przyjmujący, a o kolejne oczko powiększył dystans Birarelli, blokując kiwającego Dobrowolskiego (12:8). Rozpoczęła się gra cios za cios, cały czas pod spokojną kontrolą Trentino. Na drugiej przerwie technicznej, po ataku Kazijskiego, włoski zespół prowadził 16:12. W ataku błyszczało trio Vissotto-Kazijski-Juantorena. Dodatkowo włoski zespól raził zawodników Skry silnymi zagrywkami. Gdy Bąkiewicz wraz z Możdzonkiem zatrzymali Vissotto, zapaliła się iskierka nadziei na podjęcie walki (15:19). Szybko jednak zgasła po skutecznym ataku Kazijskiego i bloku Sali na Wlazłym (21:15). O dwa punkty dorobek Skry powiększył Kurek (21:17). W ataku Trentino nie zawodził Vissotto. Przy stanie 24:17 na boisku pojawił się polski rozgrywający Łukasz Żygadło. Bełchatowianie, za sprawą akcji Kurka oraz potrójnego bloku na Vissotto, obronili dwie kolejne piłki setowe (19:24). Teorie mówiącą, że do trzech razy sztuka udowodnił Vissotto, skutecznym atakiem zapewniając Trentino zwycięstwo 25:19 oraz tytuł najlepszej drużyny na świecie.



Skra Bełchatów – Trentino BetClic 0:3
(24:26, 18:25, 19:25)

Składy zespołów:

Skra: Pliński (3), Kurek (23), Falasca (3), Antiga (4), Możdżonek (6), Bąkiewicz (5), Gacek (libero) oraz Dobrowolski, Wlazły (4) i Wnuk

Trentino: Kazijski (16), Birarelli (5), Juantorena (10), Vieira (2), Vissotto (21), Sala (4), Bari (libero) oraz Żygadło i Sokołow

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved