Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Morze nie sprostało liderowi

I liga mężczyzn: Morze nie sprostało liderowi

ligi polskie - I liga
fot. archiwum

Morze Bałtyk uległo wczoraj ekipie Farta Kielce 0:3. W pierwszych dwóch setach walka toczyła się do ostatniej piłki, ale trzecia partia należała już wyraźnie do gości. Zwycięstwo w Szczecinie pozwoliło im utrzymać pozycję lidera, zaś Morze plasuje się na 8. miejscu.

Pierwsze akcje spotkania należały do gości, którzy po udanym bloku, punktowej zagrywce Macieja Krzywieckiego i udanej kontrze tego samego zawodnika wyszli na prowadzenie 6:3. Następnie mocnymi atakami popisywali się Konrad Paśnik (Morze) i Martin Sopko (Fart). As serwisowy Michała Glinki sprawił, że szczecinianie zniwelowali straty do zaledwie jednego „oczka" (8:9), a punktowa zagrywka Michała Dolińskiego i obroniona piłka wpadająca w boisko „Farciarzy" dały prowadzenie podopiecznym Zdzisława Gogola 10:9. Szczelny blok Michała Glinki pozwolił Morzu zwiększyć prowadzenie do dwóch „oczek" (13:11). Następnie walka toczyła się punkt za punkt. Dopiero as serwisowy Miłosza Zniszczoła doprowadził do remisu 16:16. Punkt zdobyty przez Sławomira Jungiewicza oraz atak w antenkę gospodarzy sprawiły, że dwa punkty przewagi uzyskali podopieczni Dariusza Daszkiewicza (19:17). Wówczas o czas poprosił szkoleniowiec szczecinian, po którym siatkarze Morza za sprawą mocnego zbicia Mateusza Sylli i podwójnego odbicia w drużynie z Kielc doprowadzili do remisu 20:20. Przy stanie 23:23 szczecinianie popsuli zagrywkę, a chwilę później Miłosz Zniszczoł wypunktował przyjęcie gospodarzy i dał zwycięstwo w pierwszej partii Fartowi.

Druga odsłona była wyrównana, ale tylko do stanu 4:4, bowiem dotknięcie siatki oraz autowy atak Mateusza Sylli pozwoliły podopiecznym Dariusza Daszkiewicza wyjść na prowadzenie 7:4. Jednak dobra gra Michała Glinki pozwoliła gospodarzom szybko odrobić straty (8:8). Walka cios za cios nie trwała zbyt długo. Skuteczne zbicia gości (między innymi Sławomira Jungiewicza) i udany blok Martina Sopki sprawiły, że zespół z Kielc uzyskał cztery „oczka" przewagi (14:10). Kolejny blok gości oraz punktowa kontra Macieja Krzywieckiego zwiększyły przewagę przyjezdnych do sześciu punktów (19:13). W kolejnych akcjach obie drużyny grały punkt za punkt i wydawało się, że kielczanie pewnie zmierzają do zwycięstwa w drugiej partii. Jednak od stanu 19:24 rozpoczęła się szaleńcza pogoń szczecinian. Ataki Dawida Michora, Adriana Milczarka i skuteczny serwis Artura Kulikowskiego pozwoliły gospodarzom zmniejszyć straty do dwóch „oczek" (22:24). Następnie goście dotknęli siatki i zrobiło się bardzo emocjonująco. Ostatecznie jednak „Farciarze" postawili kropkę nad „i" wygrywając drugiego seta 25:23.

Trzecia partia rozpoczęła się od walki cios za cios. Dwa „oczka" Michała Glinki dały siatkarzom Morza Bałtyk prowadzenie 8:5. Wówczas na wzięcie przerwy zdecydował się trener „Farciarzy". Po czasie goście szybko odrobili straty i doprowadzili do remisu po 8. W kolejnych akcjach Adrian Milczarek i Paweł Kaczorowski starali się punktować dla gospodarzy, ale to goście za sprawą skutecznego bloku i mocnej zagrywki Sławomira Jungiewicza wyszli na prowadzenie 16:13. Podłamani takim obrotem sprawy podopieczni Zdzisława Gogola wyraźnie spuścili z tonu. Zaczęli psuć sporo serwisów, a to nie pozwalało im zbliżyć się do ekipy z Kielc. W końcówce kilkoma skutecznymi atakami popisał się Krzysztof Makaryk, a szczecinianie nie złapali już wiatru w żagle, przegrali trzecią odsłonę do 20 i całe spotkanie 0:3.



Zwycięstwo w Szczecinie pozwoliło drużynie z Kielc utrzymać się na pozycji lidera, zaś Morze Bałtyk (mimo porażki) nadal plasuje się na ósmej lokacie, ale dystans do czołówki zaczyna być coraz większy, a drużyny, które znajdują się w tabeli za podopiecznymi Zdzisława Gogola tracą do szczecinian zaledwie jeden punkt, tak więc siatkarze Morza Bałtyk muszą zrobić wszystko, aby w kolejnym meczu powalczyć o punkty z Orłem Międzyrzecz.

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Daszkiewicz (trener Farta Kielce): Nie wiem skąd wzięły się tak wysokie notowania mojego zespołu. Co prawda byliśmy liderem tabeli, ale nie uważam, że byliśmy zdecydowanym faworytem tego meczu. Wcześniej spotykaliśmy się kilkukrotnie w sparingach ze szczecińską drużyną. Wyniki tych meczów były różne, czasami po zaciętej walce zwyciężał zespół ze Szczecina, a czasami my. Oba zespoły znały się doskonale, a to działało zarówno na plus, jak i na minus. Dlatego bardzo obawiałem się tego spotkania. Bardzo cieszę się ze zwycięstwa, choć nie zagraliśmy dzisiaj najlepszego meczu. Uważam, że chęć zdobycia trzech punktów przysłoniła nam dobrą grę i sprawiła, że graliśmy dość nerwowo. Zespół Morza Bałtyk po raz kolejny pokazał, że potrafi grać w siatkówkę, choć myślę, że nie pokazał jeszcze wszystkich swoich umiejętności

Zdzisław Gogol (trener Morza Bałtyk Szczecin): O naszej porażce zadecydowała duża ilość błędów własnych, ale również nierozsądność zawodników jeżeli chodzi o wykonywanie takich elementów jak zagrywka w końcówkach setów, czy reakcja na zachowania w obronie w sytuacjach typowych. Te elementy nie zafunkcjonowały tak jak trzeba. Nie byliśmy skoncentrowani do meczu tak, jak powinniśmy być i wyszło tak jak wyszło. Dwie końcówki przegrane mimo szczęśliwego dojścia w drugim secie. Zespół Farta okazał się bardziej klasową drużyną, wytrzymał te dwie końcówki i wygrał całe spotkanie. My graliśmy źle w ataku przede wszystkim w piłkach sytuacyjnych na kontrze i to miało decydujące znaczenie. Pozostałe elementy też nie były na wysokim poziomie. Fart nas niczym nie zaskoczył, wręcz przeciwnie zagrali tak jak chcieliśmy. To my nie potrafiliśmy utrzymać taktyki. Zespół powinien wyjść z większą wolą walki, większą koncentracją tak, jak już raz to pokazał. Powinno to funkcjonować cały czas, a chłopcy pokazali to raz i w kolejnych meczach nie potrafią tego powtórzyć.

Morze Bałtyk – Fart Kielce 0:3
(23:25, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:

Morze Bałtyk: Doliński, Paśnik, Glinka, Michor, Sylla, Kulikowski, Pachliński (libero) oraz Kwaśniak, Milczarek i Kaczorowski
Fart: Kozłowski, Jungiewicz, Makaryk, Zniszczoł, Krzywiecki, Sopko, Drzyzga (libero) oraz Zarankiewicz, Suchoczev i Staszewski

Zobacz także:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved