Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Sensacyjne zwycięsto Pronaru nad morzem

I liga M: Sensacyjne zwycięsto Pronaru nad morzem

Pronar Hajnówka
fot. archiwum

Tylko najwięksi optymiści wierzyli w sukces przedostatniego w tabeli I ligi siatkarzy Pronaru w meczu z Treflem. Tymczasem hajnowianie po długim, pięciosetowym spotkaniu, ograli spadkowicza z ekstraklasy na jego własnym parkiecie.

Kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdy goście po dwóch setach prowadzili 2:0. Szczególnie pierwszy był wyjątkowo dramatyczny wygrany przez "Traktory" 35:33. Ostatnie dwa punkty w tej partii zdobył wracający do formy Artur Żyliński.

Gospodarze zdołali jednak wyrównać na 2:2, a w tie-breaku prowadzili już 5:2. Kolejne cztery punkty zdobyli goście, a potem z piłki na piłkę budowali swoją przewagę. Wygrana z Treflem to pierwsze zwycięstwo Pronaru w sezonie 2009/10.


Trefl Gdańsk – Pronar Parkiet Hajnówka 2:3

(33:35, 18:25, 25:21, 25:20, 11:15)



Składy zespołów:
Pronar Parkiet: Żyliński, Wójcik, Staniewski, Zrajkowski, Sacharewicz, Guindo, Saczko (libero) oraz Poinc, Skup
Trefl Gdańsk : Gorzkiewicz, Żuk, Węgrzyn, Świrydowicz, Skórski, Wilk, Żurek (libero) oraz Chaberek, Kaczmarek, Gajowczyk


Po meczu powiedzieli:

Paweł Blomberg (trener Pronaru Parkiet) – Cieszymy się ogromnie, że pokazało nam się światełko w tunelu. Trenujemy solidnie od samego początku. Mieliśmy różne problemy zdrowotne, organizacyjne i personalne. Drugi tydzień trenujemy już wszyscy i widać, że nasza robota nie idzie na marne i z tego się najbardziej cieszymy. Punkty, to jest rzecz drugorzędna. Ja najbardziej cieszę się z gry, jaką tutaj zaprezentowaliśmy, z nie byle jakim przeciwnikiem, bo Trefl personalnie i organizacyjnie jest drużyną dużo silniejszą. Jak widać w siatkówce trochę włożonego serca też daje efekty.

Trener z Hajnówki jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych na trudnym, nadmorskim terenie: – Dwa sety, które przegraliśmy, nie były przez nas oddane za darmo. W tych setach też walczyliśmy o każdą piłkę. Przegrywaliśmy dwoma, trzema błędami. To przełożyło się także na piąty set. Zaczęliśmy go może nie najlepiej, ale szybko odrobiliśmy. Chłopaki pokazali charakter, serce, zaangażowanie. Do tej pory nie mieliśmy szczęścia w rozgrywkach. Cieszę się, że wyłamaliśmy się z tego pasma nieszczęść i wreszcie coś nam się udało .

Cele drużyn, które spotkały się w 5. kolejce I ligi są zupełnie inne. – Naszym jedynym celem w tym sezonie jest utrzymanie się w lidze – przyznał trener Pronaru. – Żeby ta drużyna nadal istniała, żeby to się nie rozpadło i żebyśmy grali dalej. Na pewno będzie nam ciężko. Jak na razie nie wiemy nawet, ile drużyn w tym sezonie spadnie z I ligi – mówił z żalem Blomberg.

Łukasz Staniewski (kapitan Pronaru Parkiet): – Zdecydowanie faworytem tego meczu byli gospodarze. My z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Pierwszy przegraliśmy 0:3, w drugim wygraliśmy seta. Ostatnio udało nam się ugrać punkt, teraz dwa. Mam nadzieję, że następnym razem będą trzy.

– Wyszliśmy na ten mecz bardzo zmotywowani – mówił o sobotnim meczu Łukasz Staniewski. – Pierwszy set to walka 33:35. W drugim udało się wygrać do 18. W trzecim graliśmy mniej więcej równo, ale przeciwnicy zdobyli dwa punkty więcej. Troszkę więcej błędów popełniliśmy w czwartym, ale w tie-breaku mieliśmy już dość przegrywania. Wyszliśmy tak samo zmotywowaniu, jak na dwa pierwsze sety – opowiadał o spotkaniu w Gdańsku kapitan Pronaru.

* Rozmawiał Łukasz Skorupa (Strefa Siatkówki)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, wspolczesna.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved