Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Michał Bąkiewicz: Bez kalkulacji

Michał Bąkiewicz: Bez kalkulacji

Michał Bąkiewicz
fot. archiwum

- Bez względu na to, co tu w Katarze osiągniemy, bo walczyć będziemy do końca, bez kalkulacji i liczenia, chcemy wygrywać do samego końca - jedno jest pewne, ta złota czy jak ją nazwać formuła jest po prostu beznadziejna - powiedział w rozmowie ze Sportem, przyjmujący PGE Skry, Michał Bąkiewicz.

Na początek turnieju przyszło wam grać z drużynami egzotycznymi, kompletnie wam nie znanymi, a to nie jest łatwe.

Zgadzam się całkowicie. Ciężko się gra z zespołem, którego się nie zna, Irańczycy są naprawdę silni, ich skrzydłowi są mocni fizycznie, oni tym nadrabiają braki w wyszkoleniu technicznym. Mają też słabsze warunki fizyczne, gra się z nimi naprawdę nie łatwo. Poza tym oni się specjalnie przygotowywali do tego turnieju, do tej formuły od trzech dobrych miesięcy, a my … trzy treningi. Komentarz zbyteczny.

Obejrzeliście wcześniej dwa sety ekipy z Teheranu z drużyną Cimed z Brazylii, czy to wam otworzyło nieco oczy, wiedzieliście lepiej jak z nimi zagrać?



Jak najbardziej, myślę, że tego zabrakło Brazylijczykom. Gdyby ich widzieli choć przez seta, mieliby lepszy obraz dla siebie, jak z nimi grać. Wydawało się na początku, że oni grają kombinacyjnie, szybko, a jak przejrzeliśmy materiał, okazało się, że najważniejsze to zatrzymać zawodnika z numerem 18 (Kazem Mohammad, red.), ich atakującego, który dostaje 60-70 procent piłek do atakowania. Mieliśmy zatem ułatwione bardziej zadanie niż drużyna z Brazylii. Wygraliśmy do zera, wynik wskazywałby, że to był łatwy i przyjemny mecz, a tak nie było, w każdym secie czuliśmy do połowy partii ich oddech, wiedzieliśmy, że jesteśmy lepsi, ale to trzeba jeszcze udowodnić na parkiecie.

Kto by pomyślał, dość silny Cimed, z reprezentantami Brazylii, a nie mógł sobie poradzić z nieznaną drużyną z Iranu.

Spójrzmy na to z tej strony. Reprezentanci Brazylii grający na tych pozycjach na których grają, przy tej formule nie są aż tak ważni. Najważniejsi są skrzydłowi, bo to oni muszą kończyć tę pierwszą piłkę.

Wy też sobie z Brazylijczykami poradziliście.

Nie było łatwo, oni walczyli o życie, ale w końcu to Polacy są górą, a Cimed jedzie do domu, mamy satysfakcję. Teraz zacznie się już mocne granie, z Rosjanami zawsze jest ciężko, ale my się nie położymy, tak jak powiedziałem – gramy do końca.

Miło pana widzieć tak pewnego swoich umiejętności, walczącego, takiego jak dawniej spontanicznego, cieszącego się po każdej udanej akcji Michała Bąkiewicza.

Nie mnie to oceniać, ale cieszę się, że tak to z boku wygląda. Cieszę się, że gram, że jestem pomocny, mimo, że nie zawsze we mnie wierzono, ja jestem cierpliwym pracusiem, łatwo się nie poddaję.

Na boisku pełni pan funkcję kapitana.

Tak wyszło, nie mam z tym problemów, gdy wiem, że mam rację będę dyskutował z arbitrami. Kapitanem w zespole jest Mariusz Wlazły, jego zastępcą drugi rozgrywający, Maciej Dobrowolski, ale oni nie grają, więc padło na mnie.

Wspaniale rozumie się pan z Miguelem Falascą.

Tak, a to jest bardzo ważne przy tej nowej formule. Ja z Miguelem można powiedzieć dogaduję się bez słów, ale to też zasługa Hiszpana, on do każdego gracza potrafi się dostosować, to znakomita cecha dla rozgrywającego.

Dochodzi jeszcze sędziowanie …

Szkoda słów, wiele jest zastrzeżeń w tej kwestii. Irańczycy często walczyli z nami nie czysto, przekraczając linię pod siatką po bloku, czy ataku, wpadając na nas, to się może kiedyś dla kogoś źle skończyć, ale żadne argumentacje nie pomagały. Sędziowie widzieli, że kawałek koszulki wyszedł komuś ze spodenek, a takich błędów nie zauważali. Dobrze, że już za nami starcie z nimi. Nie będziemy w niczym kalkulować, za nami zwycięskie spotkania, chcemy wygrywać kolejne, a jak to się skończy zobaczymy.

Jak się pan czuje w tym upalnym klimacie?

Ja z reguły na nic nie narzekam. Na każdym kroku widać, że kraj jest bardzo bogaty. Podoba mi się, z pewnością możemy zaobserwować odmienną kulturę, będziemy bogatsi o te nowe doznania, aczkolwiek za dużo nie zobaczymy, bo upał na to nie pozwala.

W Doha rozmawiała Małgorzata Gotowiec, Sport

źródło: inf. własna, Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved