Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Matej Kazijski: Skra to trudny rywal

Matej Kazijski: Skra to trudny rywal

Matej Kazijski
fot. archiwum

Wielkimi krokami zbliżają się ostateczne rozstrzygnięcia w Klubowych Mistrzostwach Świata. Siatkarze BetClic Trentino, przeciwnicy PGE Skry Bełchatów w wielkim finale, zgadzają się, że mistrzowie Polski postawią ciężkie warunki.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Oczywiście awans do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata ma dla naszego zespołu ogromne znaczenie, jednak nie chcemy na nim poprzestać – stwierdził trener BetClic Trentino, Radostin Stojczew po zwycięskim półfinale. – W meczu z Zenitem Kazań Skra Bełchatów udowodniła, że w pełni zasłużyła na miejsce w finale. Z pewnością w jutrzejszym finale polski zespół postawi wszystko na jedną kartę, my uczynimy to samo. Skupimy się na okazaniu charakteru i determinacji, a nie na sprawach ściśle związanych z taktyką. Nie mamy zbyt wiele czasu, by jutrzejszą strategię opracować w należyty sposób, dlatego będziemy polegać na sile grupy.

W dzisiejszym meczu przeciwko Payakanowi zaprezentowaliśmy się dobrze, mieliśmy co prawda momenty gorszej gry, jednak nie pozwoliliśmy rywalom rozwinąć skrzydeł. Był to piękny pokaz dojrzałej gry.

Poza kilkoma momentami mieliśmy sporo trudności w grze. Zachowywaliśmy jednak spokój i nie przejmowaliśmy się nieudanymi akcjami – zaznaczył kapitan Trentino, Matej Kazijski.Zwycięstwo to nie przyszło nam łatwo. Payakan jest bardzo dobrą drużyną, zresztą graliśmy w półfinale, także spodziewaliśmy się, że przeciwnicy postawią nam trudne warunki.



– Polski zespół to trudny rywal, na pewno czeka nas jutro ciężki pojedynek. Postaramy się zagrać jak najlepiej potrafimy i spróbujemy odnieść zwycięstwo, po to tutaj przyjechaliśmy. Skra prezentuje znakomitą siatkówkę, jednak nasz zespół nie jest gorszy. Mam nadzieję, że w jutrzejszym finale pokażemy się z jak najlepszej strony.

Szkoleniowiec Payakanu Alireza Moameri oraz kapitan zespołu Amir Hosseini nie pojawili się na konferencji prasowej.


Byliśmy lepsi, mimo, że nie pokazaliśmy najwyższej formy. Wiedzieliśmy jak mamy zagrać, wykonywaliśmy dokładnie założenia taktyczne, co umożliwiło nam kontrolowanie gry i posunięć przeciwnika – mówił środkowy Trentino, Emanuel Birarelli. Irańskiemu zespołowi brakuje dwóch wyróżniających się graczy, którzy w trudnych momentach poprowadzą zespół.

Finał? Cieszymy się z tego ogromnie. Jutro dopiszemy nowy kawałek historii w siatkówce.

Mieliśmy pewne trudności w przyjęciu, jednak nie pora zastanawiać się nad problemami. Naszym celem było zwycięstwo i dokonaliśmy tego – podkreślał Andrea Bari, libero włoskiego zespołu. – Jutro staniemy naprzeciw Skrze Bełchatów i musimy skupić się na myśleniu jak pokonać przeciwnika.

– Uczestniczyłem we wszystkich finałach w których grało Trentino. Jestem bardzo zadowolony, że zaszliśmy w tym turnieju tak daleko, jednak najważniejszy jest jutrzejszy finał. Nie wolno nam zapominać, że ostatni pojedynek finałowy, którego stawką było mistrzostwo Włoch, przegraliśmy. Musimy zdobyć ten tytuł. Myślę, że jutro czeka nas ciężki mecz, który będzie kosztował nas wiele wysiłku, dlatego ewentualne zwycięstwo będzie jeszcze piękniejsze.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved