Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Kanada: Siatkarze Ryerson Rams zadowoleni… w połowie

Kanada: Siatkarze Ryerson Rams zadowoleni… w połowie

Mirek Porosa
fot. archiwum

Po nieudanym wejściu w sezon (porażki na własnym boisku z czołowymi zespołami ligi OUA - McMaster oraz Western), ubiegły weekend był dla siatkarzy Ryerson Rams zdecydowanie lepszy. W pierwszym ze spotkań wyjazdowych pokonali pewnie 3:0 York, ale w drugim, po bardzo zaciętej walce, przegrali 2:3 z Waterloo.

Siatkarze Ryerson Rams i ich szkoleniowiec – Mirek Porosa, bardzo liczyli w miniony weekend na dwa komplety punktów w wyjazdowych meczach z drużynami York University i Waterloo University. Mimo że w połowie zmieniona w okresie między sezonami drużyna ciągle jest na etapie zgrywania się, a nie omijają jej też problemy zdrowotne, to jednak ubiegłotygodniowi rywale w ostatnich sezonach częściej w potyczkach z Rams schodzili z boiska jako pokonani. To pozwalało mieć nadzieję, że Rams mogą pokusić się o dwa wyjazdowe zwycięstwa i wydatnie poprawić niekorzystny bilans punktowy i pozycję jaką zajmowali w tabeli po inauguracyjnym weekendzie.

Weekend zaczął się po myśli Rams. W piątkowy wieczór – 30 października – podopieczni Mirka Porosy odnieśli cenne z kilku względów zwycięstwo nad ekipą York University 3:0. Nie dość, że wreszcie zaczęli punktować do ligowej tabeli, to dodatkowo spotkała ich satysfakcja ze zwycięstwa nad odwiecznym lokalnym rywalem, z którym od lat toczą rywalizację o miano najlepszej akademickiej drużyny siatkarskiej w Toronto. MVP tego meczu wybrany został najlepszy gracz Ryerson – Chris McLaughlin – który zebrał na koncie łącznie 18 punktów, w tym 13 z ataku, 3 blokiem i 2 po asach serwisowych.

Mecze przeciwko York zawsze powodują wyjątkową mobilizację i motywację u zawodników i trenerów obydwu drużyn. Poza walką o ligowe punkty, jest to też bój o palmę pierwszeństwa wśród uniwersyteckich drużyn siatkarskich w Toronto. Do walki włą czają się jeszcze zawodnicy University of Toronto, ale w ostatnich pięciu latach wychodzimy z tej konfrontacji zwycięsko.
Wygraliśmy 3:0 i bardzo się z tego cieszę, bo to pierwsze nasze punkty w lidze a i duża radość z pokonania lokalnego rywala, który jest przecież uniwersytetem mającym ponad dwukrotnie większą liczbę studentów niż Ryerson. Mecz był bardzo zacięty w dwóch pierwszych setach i tym bardziej cenne jest to, że w nerwowych końcówkach my spisaliśmy się lepiej. Trzeci set to dominacja mojego zespołu. Bardzo dobrze graliśmy zagrywką, co uniemożliwiło gospodarzom grać dobrze wytrenowanym, swoim ulubionym systemem. Poziom sportowy nie był zbyt wysoki, bo obydwie drużyny popełniały sporo błędów własnych
– ocenił zwycięskie starcie z York Mirek Porosa.



York – Ryerson 0:3 (23:25, 22:25, 16:25)


Niemiła niespodzianka spotkała Rams następnego dnia – 31 października – na boisku drużyny Waterloo University. Po pierwszych dwóch setach wydawało się, że Rams powtórzą wynik z poprzedniego dnia, z meczu z York. Ostatecznie wyniku nie powtórzyli – więcej… oddali gospodarzom komplet punktów.

W meczu przeciwko Waterloo sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło o tym, jak kończy się mecz dla tych, którzy prowadząc 2:0 nie wygrywają w trzech setach. Spotkanie było dziwne, a mój zespół grał koncertowo przez dwa pierwsze sety. Zawodnicy idealnie realizowali przedmeczowe założenia. W trzecim secie siadła koncentracja zawodników – chyba zbyt wcześnie uwierzyli, że już mają zwycięstwo w rękach. Pozwolili gospodarzom wrócić do gry i to tej bardzo szybkiej, urozmaiconej – w ich najlepszym wydaniu. Po przegraniu trzeciego seta w grę mojej drużyny wkradła się nerwowość i brak pewności w decydujących momentach. Jeszcze w czwartym secie mogliśmy mecz zakończyć. Prowadziliśmy 22:20, ale nie potrafiliśmy utrzymać prowadzenia do końca – ocenił postawę swoich zawodników w meczu z Waterloo Mirek Porosa.

Waterloo – Ryerson 3:2 (16:25, 13:25, 30:28, 25:23, 15:9)


Ciężko i zawodnikom i trenerowi Rams pogodzić się z utratą punktów, które w meczu z Waterloo były już praktycznie na ich koncie… na wyciągnięcie ręki. Trzeba jednak jak najszybciej o poprzednich meczach zapomnieć, bo w najbliższą niedzielę – 8 listopada – czeka Rams kolejny mecz wyjazdowy, i kolejna szansa na powiększenie punktowego dorobku. Tym razem rywalami Rams będą siatkarze Windsor University.

Chcę wierzyć w to, że nasze dotychczasowe problemy z grą, związane są z kłopotami zdrowotnymi kilku zawodników a także z koniecznością zdawania przez niektórych egzaminów. Ostatnia porażka była bardzo bolesna. Szybko musimy wyciągnąć z niej wnioski, bo już w niedzielę kolejny mecz – z Windsor. Wszyscy liczymy na lepszą grę i kolejne punkty, bardzo potrzebne do ligowej tabeli – mówi trener Rams przed jutrzejszym meczem z Windsor.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved