Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jerzy Matlak: Martwię się o przyszłość reprezentacji

Jerzy Matlak: Martwię się o przyszłość reprezentacji

Jerzy Matlak 2
fot. archiwum

Selekcjoner kobiecej reprezentacji Polski jest pasjonatem siatkówki, godzinami potrafi rozmawiać na temat tego sportu, sporo czasu spędzać na oglądaniu swojej ukochanej dyscypliny. O swojej pasji oraz o reprezentacji opowiedział Magazynowi Sportowemu.

PORAŻKI :
Wybrałem taką dyscyplinę sportu, w której nie ma remisów. Po meczu siatkarskim szkoleniowiec albo cieszy się z wygranej, albo jest wkurzony niepowodzeniem. Ja mocno przeżywam porażki, bo jestem ambitnym człowiekiem. Może właśnie dlatego wybrałem sport bez kompromisowych rozwiązań? Odniosłem w karierze wiele sukcesów, ale wciąż jestem głodny kolejnych. (…)

SŁABI SĘDZIOWIE :
To trudny zawód. Czasami oglądam konkretną akcję z dziesięć razy na DVD i nadal ciężko mi rozstrzygnąć, czy przy bloku siatkarki dotknęły piłki, czy nie. A sędziowie muszą taką decyzję podjąć przecież w ułamku sekundy. Pomyłki muszą być zatem wkalkulowane w ich pracę. W naszą, trenerów, również. Ale bardzo irytują mnie mało utalentowani sędziowie. Widać wyraźnie, że piłka wylądowała na aucie, a oni przekonują, że trafiła w boisko, i jeszcze na dodatek zachowują się wyniośle. Panowie i władcy, z którymi nie można niczego dyskutować. A tymczasem nie potrafią zauważyć rzeczy, które widać jak na dłoni. W takich sytuacjach trudno mi utrzymać nerwy na wodzy.

NIEWYKORZYSTANA SZANSA:
Dwa złote medale siatkarek w mistrzostwach Europy były ogromnym sukcesem. Niestety, nie został on należycie wykorzystany. Popularność kobiecej siatkówki wzrosła, ale i tak nie mamy co porównywać się do mężczyzn. Oni zawsze mogli liczyć na gorący doping i wsparcie, a u nas było z tym różnie. Dziewczyny nigdy nie miały ze strony fanów tak w zasadzie bezgranicznego kredytu zaufania. Mam nadzieję, że ten medal wywalczony w Polsce wpłynie korzystnie na rozwój siatkówki w naszym kraju. Największym mankamentem jest system szkolenia. Tu bezsprzecznie mamy najwięcej do nadrobienia. Powinno powstać więcej ośrodków szkoleniowych, aby nie tracić utalentowanych dziewczyn i zapewnić im odpowiednie warunki do pracy.



SŁABOŚĆ LIGI :
Martwię się o przyszłość reprezentacji. Jako selekcjoner ciągle obracam się wokół praktycznie tych samych nazwisk. Brakuje młodych siatkarek, które zaatakowałyby pozycje zajmowane przez doświadczone zawodniczki. Jakie są tego przyczyny? Najważniejsza to moim zdaniem słabość naszych rozgrywek ligowych. Jeszcze niedawno mieliśmy kilka mocnych zespołów. Był przecież Kalisz oraz Piła, w której tyle lat pracowałem, i rywalizacja była ostra. A w tym roku zanosi się na zdecydowaną dominacją dwóch drużyn, Muszynianki oraz Aluprofu. Brakuje jeszcze przynajmniej dwóch silnych zespołów. Nasza liga z dwoma potęgami i resztą drużyn, która godzi się na walkę tylko o trzecie miejsce, nie będzie czynić postępów.

*Więcej w Magazynie Sportowym
* Rozmawiał Leszek Błażyński (Magazyn Sportowy)

źródło: Magazyn Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved