Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Walka o przysłowiowe sześć punktów

PlusLiga: Walka o przysłowiowe sześć punktów

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

Pamapol Wieluń zagra u siebie z Politechniką Warszawską. Spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie, walczą dwie drużyny wskazywane przed sezonem jako walczące o utrzymanie. Dlatego jest to tak zwany mecz o sześć punktów.

Warszawa a Wieluń – to jak porównywać dwa inne światy jeśli chodzi o miasta, jednak w PlusLidze mężczyzn to dwa podobne zespoły. Mają praktycznie taki sam budżet na ten sezon oraz są wskazywane na zajęcie miejsca między 6 a 10. Tym bardziej mecz zapowiada się interesująco. Wieluń po kompromitującej porażce (0:3 w Rzeszowie) szybko się pozbierał i w następnych spotkaniach prezentował się już zadowalająco, a w środę w Jastrzębiu zagrał wręcz perfekcyjnie w dwóch pierwszych setach. Pamapol staje się specjalistą od pierwszych partii, gdyż zawsze świetnie zaczyna mecze. Z Rzeszowem byli bardzo blisko wygrania pierwszej odsłony, Bydgoszcz zmiażdżyli 25:15, a Jastrzębie ograli 25:22. Jednak najsmutniejszy jest fakt, że po tak dobrych początkach przychodzi moment dekoncentracji i wszystko odwraca się o 180 stopni. Dlaczego tak się dzieję, nie wie tego nikt. Marcin Nowak w jednym z ostatnich wywiadów próbował to wytłumaczyć. Mówił, że zawodnicy są młodzi, niedoświadczeni itp., jednak w jego słowach dało się wyczuć frustrację.  Siatkarz chce wygrywać i wie że tę drużynę na to stać, tylko coś się "zacina" w najważniejszych momentach. Może jest potrzebny psycholog sportowy? Może mocniejsze słowa trenera? A może po prostu trzeba poczekać i dać się ograć na 100% młodszym i mniej doświadczonym zawodnikom?

Politechnika Warszawska zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Drużyna nie zmieniła się za bardzo od poprzedniego sezonu, odszedł tylko Gladyr, inni zostali, więc dlaczego tak słabo grają? Trener Radosław Panas dobrze ustawił zespół i poukładał jego grę, jednak cały czas czegoś brakuje, zawodnicy potrafią zagrać świetnie jednego, dwa sety, ale nie więcej, identycznie jak Pamapol Wieluń. Warszawiacy nie mogą się odblokować. W meczu z Częstochową byli blisko  zwycięstwa, ale ostatecznie przegrali po tie-breaku. Później przyszedł fatalny mecz z Olsztynem, po którym jednak nie ma już śladu. W ostatniej kolejce w Bydgoszczy grali z gospodarzami jak równy z równym. Do dzisiaj nie cichną negatywne komentarze po tym spotkaniu. Warszawska drużyna bardzo narzeka na pracę sędziów, obwinia ich nawet o porażkę w czwartym secie. Kilka kontrowersyjnych decyzji sprawiło, że tie-breaka nie było i Delecta zgarnęła komplet punktów. Mało tego, Politechnika złożyła pismo o przyznanie im walkowera, bo na boisku grał nieuprawniony bydgoski zawodnik – Dawid Konarski, który przez pomyłkę nie został wpisany do protokołu meczowego.

Pojedynek zapowiada się emocjonująco, obie drużyny podrażnione po ostatnich porażkach mają coś do udowodnienia. Niewątpliwie będzie to mecz walki. Na hali przy ulicy Częstochowskiej spodziewany jest komplet widzów, więc gospodarze mogą liczyć na głośny doping. Według bukmacherów Wieluń jest zdecydowanym faworytem, według ekspertów szanse są pół na pół. Wszystko zweryfikuje boisko w sobotę o godzinie 18.00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved