Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marcus Böhme – berlińczyk w barwach VfB

Marcus Böhme – berlińczyk w barwach VfB

Marcus Böhme
fot. archiwum

W sobotę w Arena Friedrichshafen odbędzie się klasyk siatkarskiej Bundesligi. VfB podejmować będzie SCC Berlin, który aktualnie zajmuje piąta pozycję w tabeli. - Wygra VfB - zapowiada Marcus Böhme, który do Friedrichshafen trafił właśnie z... Berlina.

Spotkanie lidera znad Jeziora Bodeńskiego z piątym aktualnie stołecznym SCC budzi emocje w Niemczech już od kilku dni. Berlińczycy od lat próbują odebrać tytuł najlepszej niemieckiej drużyny VfB, ale ta sztuka nie udaje im się. W ostatnim sezonie SCC zdobył brązowe medale mistrzostw Niemiec, dając się wyprzedzić Generali Haching i oczywiście… VfB.

Obie drużyny łączy postać środkowego bloku Friedrochshafen, 23-letniego Marcusa Böhme, który ostatni sezon grał w barwach SSC Berlin.

Czy już zadomowiłeś się nad Jeziorem Bodeńskim?



Marcus Böhme:Oczywiście, że tak, czuje się tu bardzo dobrze, nie miałem żadnych problemów.

Dla prawdziwego berlińczyka przeprowadzka na południe kraju to dość radykalna zmiana. Tęsknisz za Berlinem?

Faktycznie, życie się trochę różni, również wielkość miast jest inna. Tu czasem jest jak na wsi. Oczywiście, w Berlinie więcej się dzieje, ale tu mam wszystko, czego potrzebuję.

Od dawna planowałeś przeprowadzkę do Friedrichshafen?

No cóż, w ostatnich latach otrzymałem dwie propozycje, temat zmiany klubu był więc zawsze aktualny. Za pierwszym razem byłem zbyt młody na taki przeskok, zarówno w poziomie treningu, jak i w grze. Nawet przy drugiej ofercie nie czułem się jeszcze całkiem dojrzały do takiej zmiany. Ponadto miałem ogromne oczekiwania co do SCC.

Oczekiwania na pierwszy tytuł mistrzowski?

Tak, ale to się nie udało w ostatnich dwóch sezonach. Dlatego też to był dobry czas na zmianę i opuszczenie stolicy.

Jesteś rozczarowany okresem spędzonym w SCC Berlin?

Cóż, w pierwszych dwóch latach z czterech spędzonych w SCC byłem jeszcze zbyt młody, by rozwijać się samodzielnie. W ostatnich dwóch latach ten rozwój nie był perfekcyjny, oczekiwałem czegoś więcej.

Z Friedrichshafen będziesz mógł zdobyć w końcu kilka tytułów?

Tak, jest to jeden z powodów zmiany klubu. Ważne jest również to, że będę mógł się dalej rozwijać.

W VfB jest jednak silna konkurencja na środku bloku. Miejsce w podstawowym składzie musisz sobie wypracować.

Byłoby zarozumiałością stwierdzić, że to już się stało, ale myślę, że jestem na najlepszej drodze. Nie jest to jednak łatwe.

W sobotę po raz pierwszy zagrasz przeciwko swojemu staremu klubowi. Dziwne uczucie?

Na pewno to jest nowe uczucie. Nigdy przedtem nie musiałem grać przeciwko swojemu byłemu klubowi. Oczywiście spotkam znajomych, z którymi jeszcze nie tak dawno wspólnie grałem, i których prywatnie dobrze znam. Z każdym dniem przybliżającym mnie do tego meczu rośnie też naturalnie nerwowość. Ale teraz SCC jest na liście klubów, przeciwko którym muszę grać i wygrywać w barwach VfB.

Jak oceniasz postępy berlińczyków w nowym sezonie?

– I nam, i im, zdarzyły się głupie mecze, również przegrane, które nie powinny mieć miejsca. Nie wolno nam jednak zlekceważyć tego zespołu i jeśli nie będziemy ostrożni, może się zrobić ciepło. SCC gdy ma dobry dzień, potrafi pokonać każdego.

Kto wygra w sobotę?

VfB!

źródło: inf. własna, volley.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved