Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ, gr. B: Skra bez porażki, Cimed za burtą

KMŚ, gr. B: Skra bez porażki, Cimed za burtą

x - [stare] KMŚ: Skra Bełchatów - Cimed
fot. archiwum

Siatkarze Skry pokonali 3:1 brazylijski Cimed, eliminując rywali z Klubowych Mistrzostw Świata. Bełchatowianie w sobotę zagrają w półfinale turnieju z Zenitem Kazań. W drugim meczu półfinałowym Trentino zmierzy się z irańskim Paykanem.

Początek spotkania to zacięta walka z obu stron. Żadnej z ekip nie udało się odskoczyć na chociaż dwa oczka. Przy stanie 6:6 w polu zagrywki pojawił się Thiago Alves i od razu popisał się asem serwisowym, a dodatkowo dwa błędy w ataku popełnił Bartosz Kurek i zrobiło się 9:6 dla Cimedu. Kilka minut później bełchatowianie po udanej akcji z lewego skrzydła Kurka i pomyłce w ataku rywali zniwelowali stratę do jednego punktu (11:10). Po chwili jednak ekipa z Brazylii znów odskoczyła głównie dzięki wspaniałym zagrywkom, które znacznie utrudniały Skrze, a głównie Kurkowi, wyprowadzanie akcji. Po ataku z piłki przechodzącej na tablicy widniał wynik 18:12. Skra jednak się tym nie zraziła i rzuciła się w pościg za przeciwnikiem. Przede wszystkim znacznie poprawiła jakość zagrywki, która dotąd nie funkcjonowała najlepiej. Po zepsutym serwisie Cimedu, asie Miguela Falaski i blokowi Michała Bąkiewicza było już tylko 19:16, a kilka minut później po błędach w ataku Alvesa i Robsona 22:20. Niedługo potem Lucas popełnił błąd przekroczenia linii trzeciego metra i zrobiło się 23:22. Jednak chwilę później dwukrotnie na blok nadział się Kurek i było 25:22 dla ekipy z Brazylii.

Druga partia rozpoczęła się od asa serwisowego Marcina Możdżonka, a niedługo potem dwa błędy przeciwników pozwoliły wyjść bełchatowianom na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Po udanym ataku z kontry Lucasa był już remis po 3. Kilka minut później Skra odbudowała swoją minimalną przewagę, kiedy to najpierw w siatkę uderzył Lucas, a następnie udanym blokiem popisali się Możdżonek i Falasca i było 6:4. Później można było obserwować mały koncert zepsutych zagrywek z obu stron. Przewaga Skry się utrzymywała, ale po chwili na blok w ataku z kontry nadział się Stephane Antiga, a następnie asem popisał się Alves i zrobiło się po 8. Po ataku z nienajlepiej wystawionej piłki w wykonaniu Kurka i pomyłce Leonardo mistrzowie Polski znów wyszli na dwupunktowe prowadzenie, ale równie szybko je stracili, a nawet po udanej kontrze Leonardo to Cimed wyszedł na prowadzenie 12:11. Chwilę później ten zawodnik pomylił, się a następnie małą serią dobrych zagrywek popisał się Kurek, utrudniając grę rywalom, a on i Stephane Antiga udanie kontrowali i było 15:12. Tuż po przerwie technicznej Cimed doprowadził do remisu po 16, kiedy to Lucas dwukrotnie ustrzelił zagrywką Piotra Gacka. To było jednak wszystko na co stać ich było w tym secie, bowiem dalsza jego część to całkowita dominacja Skry, głównie za sprawą błędów rywala. Partia zakończyła się wynikiem 25:18 po udanym ataku Kurka.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli bełchatowianie. Po udanym zbiciu Kurka, który po nieudanym początku wyraźnie się rozegrał, i autowemu atakowi Lucasa wyszli na prowadzenie 4:2. Siatkarze z Ameryki Południowej popełniali coraz więcej błędów na skutek czego przewaga podopiecznych trenera Jacka Nawrockiego rosła. Do tego doszła też dobra zagrywka, która umożliwiła wyprowadzanie kontr. Po udanym kontrataku Antigi, a następnie dobrej zagrywce i kontrze z szóstej strefy niezawodnego Kurka było już 10:4. Rywale natychmiast rzucili się do odrabiania strat, dobrze funkcjonowała w ich szeregach zagrywka, która po części zmuszała Skrę do błędów i m.in. po autowych atakach Bąkiewicza i Kurka było już tylko 11:9 dla Skry. Kilka minut później po dwóch kolejnych atakach z rzędu Kurka przewaga mistrzów Polski wzrosła już do pięciu oczek (15:10). Na drugiej przerwie technicznej Skra prowadziła 16:12. Tuż po niej Cimed zbliżył się na dwa oczka, kiedy to udanie kontrował Robson (17:15). Po chwili jednak asem serwisowym popisał się Kurek i przewaga znowu wynosiła cztery punkty (19:15). Brazylijczycy starali się odrobić stratę i po dwóch atakach z rzędu Robsona było już tylko 22:21 dla bełchatowian. Trzy kolejne akcje należały do Polaków. Najpierw udanie atakował Mariusz Wlazły, który następnie wraz z Radosławem Wnukiem popisał się udanym blokiem, a ostatni punkt seta zdobył atakując w aut Alves.



Czwarta partia rozpoczęła się lepiej dla ekipy z Ameryki Południowej, którzy wypracowali sobie dzięki udanym kontrom trzypunktową przewagę (6:3). Ataki Kurka i Plińskiego pozwoliły zniwelować tę stratę do jednego punktu (6:5), ale po chwili dzięki atakom Lucasa i Robsona Cimed odbudował swoje prowadzenie, które utrzymywało się przez dłuższą chwilę. Atak Kurka i błędy rywali pozwoliły, Skrze doprowadzić do remisu po 10, a następnie po ataku Plińskiego wyszła na jednopunktowe prowadzenie. Kilka minut później było jednak 15:11 dla Cimedu, kiedy to dwa razy nieudanie atakował Antiga, a dodatkowo swoje kontrataki kończyli Leonardo i Renato. Chwilę później seria przydarzyła się bełchatowianom, głównie za sprawą sprytnych flotów posyłanych z pola serwisowego przez Stephane’a Antigę. Brazylijczycy popełniali błędy, a dodatkowo na kontrach szalał Kurek i zrobiło się 17:16 dla Skry. Cimed jeszcze wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (19:17), kiedy to najpierw asem serwisowym popisał się Bruno Rezende, a następnie udanie kontrował Lucas. Bełchatowianie jednak doprowadzili do remisu po 21, po udanej kontrze Kurka. Doszło do zaciętej końcówki, w której Miguel Falasca nie silił się na jakiekolwiek kombinacje w rozegraniu. Po prostu wystawiał piłkę Kurkowi, a ten robił ,,swoje". Młody mistrz Europy udanym atakiem zakończył seta wygranego do 23 i całe spotkanie 3:1.

Skra Bełchatów – Cimed Florianopolis 3:1

(22:25, 25:18, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:

Skra: Pliński (2), Kurek (33), Falasca (2), Antiga (11), Możdżonek (2), Bąkiewicz (9), Gacek (libero) oraz Wlazły (2) i Wnuk

Cimed: Bruno Rezende (4), Robson (13), Renato (9), Thiago (13), Eder (4), Lucas (14), Mario (libero) oraz Cesar i Leandro (4)

Tabela gr. B

1. Skra Bełchatów     3 6 pkt. 9:1
2. Paykan Teheran 3 5 pkt. 6:4
3. CimedFlorianopolis 3 4 pkt. 5:7
4. Al-Arabija Doha 3 3 pkt. 1:9

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved