Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Kolejne zwycięstwo Delecty

PlusLiga: Kolejne zwycięstwo Delecty

Delecta Bydgoszcz
fot. archiwum

Siatkarze Delecty Bydgoszcz odnieśli kolejne - czwarte już zwycięstwo w obecnym sezonie i stają się rewelacją rozgrywek. Z kolei zawodnicy warszawskiej Politechniki nadal pozostają bez zwycięstwa i zajmują w tej chwili ostatnie miejsce w tabeli PlusLigi.

Początek spotkania to gra błędów po obu stronach siatki: popsute zagrywki, niedokładne wystawy i autowe ataki – takie akcje obserwuje liczna grupa kibiców w Łuczniczce. Bartłomiej Neroj większość piłek posyła do Rafała Buszka, a ten ma duże problemy ze sforsowaniem bydgoskiego bloku. Po pierwszej przerwie technicznej z dobrej strony pokazują się warszawscy środkowi: Karol Kłos zatrzymuje Stanisława Pieczonkę, a Janusz Gałązka – Martina Sopko i jest remis po 9. Słowak rewanżuje się w polu zagrywki. Po jego asie serwisowym, przy stanie 13:10 dla gospodarzy, czas bierze trener Radosław Panas. Neroj ciężar gry przerzuca na Radosława Rybaka. Kapitan "Inżynierów" gra do tej pory na bardzo wysokiej skuteczności, kończy wszystkie posyłane do niego piłki. Myli się dopiero przy stanie 17:15 i nadziewa na blok Sopko, a trener Panas bierze drugi czas. Jego podopieczni prowadzą przez chwilę wyrównany bój, aby przy zagrywce Martina Sopko stracić trzy oczka z rzędu. Przewaga ta wystarcza bydgoszczanom, po ataku z lewego skrzydła Pieczonki zwyciężają 25:19.

Przez pierwsze akcje drugiej partii zespoły walczą punkt za punkt. Przełamanie następuje, kiedy w polu zagrywki staje Rafał Buszek. Młody przyjmujący najpierw zagrywa asa na Michała Dębca, następnie odrzuca bydgoszczan od siatki tak, że Janusz Gałązka bez problemów odczytuje intencje Pawła Woickiego i zatrzymuje blokiem Martina Sopko. Po błędzie dotknięcia siatki Słowaka, przy stanie 8:5 dla Politechniki, ekipy schodzą na pierwszą przerwę techniczną. Po powrocie na parkiet gospodarze od razu odrabiają jedno oczko, na więcej przez kilka akcji nie pozwalają im przyjezdni. Sprawy w swoje ręce postanawia wziąć Grzegorz Szymański. Najpierw doprowadza do remisu, a następnie potężnym atakiem z drugiej linii z prawego skrzydła daje Delekcie punkt przewagi: 13:12. Po kilkuminutowej przerwie na tablicy widnieje jednak wynik 13:12 dla Politechniki. Dlaczego? Okazuje się, że wprowadzony na zmianę przez Waldemara Wspaniałego Dawid Konarski nie jest wpisany do meczowego protokołu. Sędziowie i komisarz, nieco pogubieni, cofają akcję. Podenerwowani bydgoszczanie zaczynają się mylić. Pieczonka uderza w aut, a Szymański wpada na blok Gałązki. Jest 16:13 dla "Inżynierów". Po powrocie zespołów na boisko kibice oglądają najdłuższą i najładniejszą wymianę meczu. Kończy ją w końcu tzw. haczykiem Michal Cerven. Nie załamuje to jednak stołecznych. Nadal kapitalnie grają w obronie, a na kontrach niezawodny jest Rafał Buszek. Dwukrotnie z całej siły trafia w palce bydgoskich blokujących i wybija piłkę na aut; 21:17 dla Politechniki. Oba zespoły prezentują heroiczną walkę o każdą piłkę. Kolejna bardzo długa wymiana, po przypadkowym ataku… barkiem Buszka pada łupem Politechniki; 23:20. Przy wyniku 24:20, po błędzie dotknięcia siatki przy ataku Sopko, Akademicy mają piłkę setową. I tę, i następną, bronią gospodarze. Trzecią wykorzystuje Radosław Rybak i atomowym atakiem kończy seta. Neckermann AZS Politechnika Warszawska wygrywa 25:22.

Początek trzeciego seta to dominacja Delecty. Po kontrach Grzegorza Szymańskiego gospodarze prowadzą już 5:1. Stołeczni grają jednak zupełnie inaczej niż w poprzednim meczu, przeciwko AZS UMW Olsztyn. Walczą, nie ma dla nich straconych piłek. Prawdziwy popis daje Karol Kłos, który trzy razy z rzędu zatrzymuje bydgoskich graczy: Martina Sopko, Grzegorza Szymańskiego i Michala Cervena; 10:7 dla Politechniki. Waldemar Wspaniały bierze czas, wprowadza też na boisko Piotra Gruszkę, który wraca do siatkówki po kontuzji. Zmiana ta przynosi rezultaty, Delecta szybko doprowadza do remisu po 11, kilkadziesiąt sekund później po dwóch asach serwisowych Sopko wychodzi na prowadzenie 16:15. Dalej gospodarze po kontrze Gruszki i jego bloku na Buszku powiększają przewagę: 19:16. Mimo starań warszawian, utrzymują ją przez dłuższy czas. Radosław Panas dokonuje podwójnej zmiany. Z Wojciechem Włodarczykiem i Janem Królem na boisku Politechnika przegrywa dwie kolejne akcje i przy stanie 23:18 na parkiet wracają Rybak i Neroj. Na odwrócenie losów seta jest jednak za późno. Atak Szymańskiego kończy partię i daje Delekcie zwycięstwo 25:19.



Pierwsze akcje czwartej odsłony nie układają się po myśli "Inżynierów", a zwłaszcza Rafała Buszka. Przyjmujący nie może przebić się przez blok rywali i przy prowadzeniu Delecty 6:5 zmienia go Jakub Radomski. Zmiana ta nie przynosi bezpośrednich punktów, ale wybija z rytmu gospodarzy. Efekt? Po błędzie przejścia przy ataku linii trzeciego metra Grzegorza Szymańskiego Politechnika prowadzi 9:6. Podopieczni szybko odrabiają straty, na boisko powraca Rafał Buszek. Chwila oddechu pozwala mu dobrze wrócić do gry, po jego skutecznych atakach Politechnika ponownie obejmuje prowadzenie; 17:15. Przewaga ta trwa tradycyjnie do zagrywki Martina Sopko. Słowak nie myli się dziś w tym elemencie, dzięki niemu gospodarze odrabiają straty. Końcówka jest bardzo wyrównana. Przy stanie 24:23 Delecta ma pierwszą piłkę meczową. Na jej wykorzystanie nie pozwala Radosław Rybak, który potężnym atakiem po skosie doprowadza do remisu. Delecta wygrywa jednak 29:27.

Delecta Bydgoszcz – AZS Politechnika 3:1
(25:19, 22:25, 25:19, 29:27)

Składy drużyn:
Delecta: Pieczonka (3), Jurkiewicz (7), Woicki (2), Cerven (17), Szymański (19), Sopko (19), Dębiec (libero,1) oraz Gruszka (3), Lipiński (1) i Serafin
Politechnika: Gałązka (5), Buszek (9), Kłos (11), Rybak (18), Kapelus (15), Neroj (3), Milczarek (libero) oraz Król, Radomski, Włodarczyk i Maciejewicz

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: azspw.com, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved