Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jarosław Maciończyk: Przegraliśmy mecz za sześć punktów

Jarosław Maciończyk: Przegraliśmy mecz za sześć punktów

mikrofony - do wypowiedzi
fot. archiwum

AZS UWM Olsztyn wygrał z Jadarem Radom i zdobył kolejne trzy ważne punkty w tabeli PlusLigi. - Musimy się podnieść po tej porażce i dalej walczyć. Miejmy nadzieję, że uda nam się wywalczyć jakieś punkty w starciu z Delektą - zapowiada Grzegorz Kosok.

Jarosław Maciończyk (rozgrywający Jadaru Radom): – Graliśmy bardzo nierówno. Mogliśmy zaprezentować się lepiej. Olsztyn zagrał na takim poziomie, żeby nas pokonać i to wystarczyło. Jest to ważna porażka dla nas. To był mecz za tak zwane >>sześć punktów<<. Uciekły nam bardzo ważne punkty i musimy je odrobić gdzieś indziej.

Grzegorz Kosok (środkowy Jadaru Radom): – Według mnie to spotkanie byłoby dobre, gdybyśmy wywieźli z Olsztyna chociaż punkt. AZS ma szanse zyskiwać punkty z drużynami, które nie grają o najwyższe cele w Pluslidze. Myślę, że przede wszystkim zawiniło dzisiaj przyjęcie zagrywki, a z mojej strony zabrakło skutecznego bloku. Jeżeli chodzi o blok Olsztyna, to łatwiej jest zablokować, kiedy jest słabe przyjęcie. Trudno – przegraliśmy. Musimy się podnieść i dalej walczyć. Miejmy nadzieję, że uda nam się zdobyć jakieś punkty z Delektą.


W meczu z Jadarem Radom olsztyński AZS uzyskał kolejne trzy punkty w tym sezonie. Gra zawodników z Olsztyna wyglądała dużo lepiej niż w ubiegłych tygodniach. O spotkaniu krótko wypowiedzieli się dwaj środkowi AZS-u.

Pierwszy mecz tej kolejki w wykonaniu olsztynian wyglądał zdecydowanie lepiej niż poprzedni rozegrany z Politechniką Warszawską. Według Marcelo poprzeczka była ustawiona zdecydowanie wyżej. – W ostatnim meczu my graliśmy dosyć dobrze, a nasz przeciwnik – nie. Dzisiaj zawodnicy z Radomia większą część spotkania zagrali na wysokim poziomie. I my, i nasi przeciwnicy robiliśmy swoje. Graliśmy na tyle, na ile jesteśmy w stanie w tej chwili. To jest siatkówka, na którą powinniśmy być przygotowani i będziemy pracować, aby utrzymać odpowiedni poziom gry.



Stabilna gra, walka punkt za punkt, w końcówkach przewaga na naszą korzyść, no i zagrywka. Myślę, że z zagrywką nie było tak źle, może oprócz drugiego seta – to według Dawida Guni najważniejsze elementy, które zadecydowały o wyniku.

Marcelo zauważył także inny ważny punkt decydujący o przebiegu tego spotkania. – Myślę, że doświadczenia z poprzednich meczów oraz to, że nie przestaliśmy wierzyć. Nawet, jeśli przegrywaliśmy kolejne punkty, sety czy nawet mecze, to nigdy nie przestaliśmy pracować razem. To stanowi podstawę naszej gry.

W postawie zawodników wiele się zmieniło. Mieliśmy wątpliwości co do naszych możliwości, naszej siły i niestety kibice musieli trochę poczekać, żeby nasza gra osiągnęła poziom, jaki naprawdę prezentujemy. Pokazaliśmy to ostatnio, a teraz będziemy pracować dalej i przygotowywać się do następnego spotkania – ocenia środkowy AZS-u Olsztyn Marcelo. Popiera go jego kolega, Dawid Gunia.Zmieniło się przede wszystkim nasze myślenie, coraz bardziej wierzymy w siebie. Stworzyliśmy naprawdę dobry zespół.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved