Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Gorzkie słowa trenera Panasa po meczu z Delectą Bydgoszcz

Gorzkie słowa trenera Panasa po meczu z Delectą Bydgoszcz

Radosław Panas
fot. archiwum

Chwilę po zakończeniu pełnego dramatyzmu, nerwów i napięcia, granego na przewagi czwartego seta meczu Delecty z Politechniką, trener stołecznych, wyraził swoją dezaprobatę wobec decyzji sędziego w słowach chłodnych niczym powietrze dzisiejszego wieczoru.

Cezary Makarewicz: W dzisiejszym spotkaniu widać było ile serca zawodnicy pańskiej drużyny wkładają w grę. Czy to oznaka tego, że weszli oni w ligowy rytm?

Radosław Panas:W tym spotkaniu chłopcy pokazali tylko, że mecz z Olsztynem był wypadkiem przy pracy i że to się już więcej nie powtórzy. Bo oni potrafią grać, dziś włożyli w to całe serce, całe zdrowie, no ale niestety nie wyszło. Ja rzadko się wypowiadam na tego typu tematy, ale najbardziej boli mnie to, że 4-5 błędnych decyzji pani sędzi w samej końcówce czwartego seta, który graliśmy na przewagi zniweczyły cały nasz trud. To mnie właśnie boli, tego nie mogę zrozumieć, bo z uśmiechem na twarzy, śmiejąc się nam prosto w twarz ograbiła nas z tych 4-5 zdobytych punktów, a przecież później byłby tie-break i wszystko by było możliwe. Wiem co ci chłopcy teraz czują, myślą że to wszystko traci sens, bo zostawiają naprawdę mnóstwo zdrowia i serca, a ktoś z boku niszczy to wszystko i ja się nie dziwię, że teraz mają łzy w oczach, bo ja też grałem i wiem jaki to ból.

To pana pierwszy sezon na stanowisku trenera w drużynie ze stolicy, jednak widziałem, że jest pan cały czas w kontakcie z zawodnikami. Czy przez te kilka spotkań zdążył pan zaaklimatyzować w klubie?



Tak, wszystko przebiegło bez najmniejszych problemów, grupa jest naprawdę bardzo fajna, zgrana, ambitna, pracowita i to jest najważniejsze i dzięki temu pracuje mi się bardzo dobrze. Wyniki takie, a nie inne bo liga bardzo poszła do przodu i my próbujemy wszystko nadrobić ambicją i wolą walki, ale jednak czasami czegoś jeszcze brakuje.

Z pewnością dużym osłabieniem dla drużyny było odejście Jurija Gladyra. Czy ciężko było ‘załatać’ lukę w składzie jaką zostawił po swoim odejściu?

Gladyr odszedł i tyle. Trzeba się z tym pogodzić. Otrzymał lepszą ofertę i z niej skorzystał. Na pewno był to potrzebny zawodnik, bo był bardzo charyzmatyczny na boisku, potrafił porwać za sobą zespół, ale bez niego też można grać. Jest Janusz Gałązka, jest Dariusz Szulik i starają się godnie go zastąpić.

Dwa sezony temu w AZS-ie Częstochowa korzystał pan z usług Pawła Woickiego. Jak pan ocenia jego formę w porównaniu do sezonu 2007/2008?

Muszę przyznać, że ten sezon w Częstochowie, kiedy zdobyliśmy Puchar Polski i srebro Mistrzostw Polski, to był jego sezon marzenie.

Zapewne wszyscy pamiętają ten pojedynczy blok na Gibie w meczu z Iskrą Odincowo.

Tak, te wspaniałe puchary, mecz z Odnicowem i inne świetne spotkania. To był bezapelacyjnie jego najlepszy sezon w ostatnim czasie i widać, że Paweł dąży do tego aby znów osiągnąć ten pułap. Poza tym to bardzo sympatyczny, miły i inteligentny chłopak, darzę go dużym szacunkiem i estymą. Jest to wspaniały zawodnik i kolega. Gratuluje mu, tego że dziś urodził mu się syn, więc teraz musi już tylko zasadzić drzewko i zbudować dom.

Mimo, iż na polskich parkietach rozgrywana jest piąta kolejka PlusLigi, to oczy większości siatkarskich znawców skierowane są na odległy Katar. Co pan osobiście sądzi o testowanych tam nowych zasadach gry?

Mam nadzieję, że się nie przyjmą. Niech to będzie turniej rozrywkowy. Niech ludzie się bawią, cieszą, raz na jakiś czas można tak zagrać, ale zostawmy siatkówkę w spokoju, bo naprawdę teraz wszystko dobrze wygląda. Myślę, że nie ma sensu zmieniać czegoś co jest dobre, popularne, ludzie chodzą przecież na mecze i z przyjemnością je oglądają.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved