Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > W ekipie toruńskich Budowlanych powiało optymizmem

W ekipie toruńskich Budowlanych powiało optymizmem

x - [stare] Budowlani Toruń
fot. archiwum

Pierwsze zwycięstwo w sezonie mocno poprawiło sytuację toruńskich siatkarek w I lidze. - Teraz powinniśmy się piąć w górę tabeli - mówi prezes Andrzej Drozdowski. Celem zespołu jest utrzymanie się w pierwszoligowych rozgrywkach.

Trzy porażki w pierwszych kolejkach postawiły w trudnej sytuacji drużynę Budowlanych. I to mimo tego, że układ spotkań torunianki miały bardzo niekorzystny. Dlatego spotkanie z Legionovią miało podwójną wartość: ważne były punkty, ale także odbicie się od dna I-ligowej tabeli. Podopieczne Mariusza Soi zadanie wykonały w stu procentach, choć mecz nie był wielkim widowiskiem.

Dziewczyny mają chęć i ogromny zapał. Na treningach wszystko wygląda świetnie, ale przychodzi mecz i pojawia się stres, z którym nie wszystkie sobie radzą. Sporo naszych dziewczyn praktycznie debiutuje w lidze – przyznaje szkoleniowiec Budowlanych.

Okazja dla talentów



To jednocześnie dla nich szansa. Dobra gra w Toruniu może być niezłym początkiem kariery w żeńskiej siatkówce czego dowodem są choćby Patrycja Polak (aktualnie Pałac Bydgoszcz) czy obecna w sobotę na trybunach Natalia Krawulska (PTPS Piła). Teraz taką szansę ma Joanna Sobczak. 19-letnia wychowanka Budowlanych zagrały kolejny bardzo dobry mecz, a jej dynamiczne ataki ze skrzydeł wzbudzały najwięcej entuzjazmu na trybunach. – Jestem zbudowany jej postawą. W poprzednim sezonie rozegrała tylko jeden mecz w lidze, a teraz często po prostu ciągnie zespół. Ma problemy w polu, ale świetnie nadrabia to wszystko w ataku – przyznaje trener Soja.

Mam nadzieję, że po tym zwycięstwie drużyna będzie szła już tylko w górę tabeli – mówi prezes Andrzej Drozdowski.Wyznaczyliśmy w tym sezonie zadanie, żeby utrzymać się w lidze i to jest realne. Niepowodzenia w trzech pierwszych kolejkach spowodowały, że z dużym napięciem wyszliśmy dziś na parkiet. Dziewczyny pokazały jednak, że chcą, potrafią i przy odpowiedniej mobilizacji mogą wygrywać w I lidze.

Oswajanie hali

Pewnym utrudnieniem dla torunianek jest debiut w tym sezonie w hali ZS 28 na Skarpie, która jednak bardzo różni się od macierzystego obiektu Budowlanych. Prezes Drozdowski podkreśla, że zmiana hali nie wynikała z nacisków Polskiego Związku Piłki Siatkowej. – Chcieliśmy po prostu szanować kibiców, w nowej hali mają znacznie lepsze warunki do oglądania meczów. Swoje znaczenie miała wysokość sufitu. Obiekt w X LO jest dość niski i to utrudniało często grę – tłumaczy szef Budowlanych.

Nowa hala z pewnością będzie także większym obciążeniem dla klubowego budżetu, a z jego realizacją wciąż nie jest dobrze. – Liczę, że lepsze wyniki pomogą nam w poszukiwaniu nowych sponsorów. Takie rozmowy wciąż trwają, nie jest łatwo, ale sobie radzimy. To poważne negocjacje prowadzone w wielu miejscach, ale nie wszystkie kończą się sukcesami – przyznaje prezes Drozdowski.

Autorem tekstu jest Joachim Przybył

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved