Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mamy srebrny medal na Olimpiadzie!

Mamy srebrny medal na Olimpiadzie!

Jerzy Komosinski i Dariusz Lewicki
fot. archiwum

W dniach 12 - 18 października w alustralijskim Sydney odbyła się impreza World Masters Games. Jest to rodzaj igrzysk olimpijskich dla starszych czynnych sportowców, którzy w zależności od dyscypliny mogą startować w odpowiednich kategoriach wiekowych. W Australii nie zabrakło również polskiego akcentu.

Przy pomocy w sponsoringu firmy COMECO, na imprezie pojawili się Jerzy Komosinski i Dariusz Lewicki, którzy reprezentowali nasz kraj w siatkówce plażowej. Wzięli udział w kategoriach +35 i +40. – Łącznie w Australii spędziliśmy 14 dni – mówi Jerzy Komosinski. Wylecieliśmy 6 października, aby nasze organizmy do rozpoczęcia imprezy odpowiednio się zaaklimatyzowały.

11 października odbyło się oficjalne otwarcie turnieju. – Cała impreza odbyła się na stadionie olimpijskim, gdzie zawodników rozstawiono według dyscyplin – relacjonuje Komosinski . Przemarsz uczestników trwał kilka godzin, po czym nastąpiło oficjalne rozpoczęcie turnieju. – Już na samym początku byliśmy pod wielkim wrażeniem. Wspaniałe przeżycie! – kontynuuje.

Nazajutrz rozpoczęły się zawody w kategorii +35. Przez dwa dni trwały mecze grupowe. Nie obyło się bez przykrej niespodzianki. – W drugim meczu Lewickiemu wyskoczył bark, który miał operowany 4 lata temu – relacjonuje pan Jerzy. – Myśleliśmy że już jest po turnieju – dodaje. Na kolejne dwa dni Polacy znaleźli jednak zmiennika dla Lewickiego . Okazał się nim Rafał Domański.Rafał przyjechał na tę imprezę, jednak bez partnera, który nie znalazł odpowiednich środków finansowych – mówi Komosinski. – Został więc bez możliwości gry. A powołując się na polską solidarność zapisaliśmy go do drużyny i jak widać się przydał – śmieje się zawodnik.



Wraz z pomocą Domańskiego Komosinski wygrał kolejne mecze grupowe. – Wystarczyło to jednak na zajęcie 2. miejsca w grupie – mówi Komosiński. M ecz 1/16 finału Polacy wygrali, aby ulec dobrej parze z Australii w meczu o półfinał. – W pierwszym secie wygrywaliśmy 16:12 i niestety przegraliśmy go 22:20. To zadecydowało o naszych szansach na medal w tej kategorii wiekowej.

15 pażdziernika rozpoczęła się walka w kategorii +40. – To nasza główna kategoria, więc musieliśmy dać z siebie wszystko – zapowiadał Komosinski . Do turnieju zgłoszono 19 zespołów. Lewicki z każdym dniem coraz mniej odczuwał skutki kontuzji. – W tej kategorii nie mieliśmy zmiennika, więc Darek był zmuszony grać. W innym wypadku turniej by się już dla nas skończył – wspomina pan Jerzy. Dzięki profesjonalnej obsłudze lekarskiej Lewicki poczuł się lepiej i wystartował.

W grupie Polacy wygrali trzy mecze. Jeden przegrali, więc z grupy wyszli z drugiego miejsca. W ćwierćfinale trafili na parę australijską, z którą nie mieli większych kłopotów. W półfinale Lewicki i Komosinski wygrali z Finami 2:0 i awansowali do wielkiego finału, w którym podejmowali Rosjan. W ostatnim meczu turnieju niestety przegrali 0:2. – Wywalczyliśmy srebrny medal, który w takich trudnych okolicznościach smakuje lepiej niż złoto – podsumował Komosinski. Brąz przypadł sympatycznym Finom, którzy przegrali z Polakami w półfinale.

Szkoda, że pogoda nie była zbyt sprzyjająca i przez sześć dni na plaży Marubra w Sydnej strasznie wiało. Trudno się gra na takim dużym wietrzem a jeszcze więcej problemów miał kontuzjowany Darek – opowiada Komosinski.

Jest to czwarte srebro pary Komosinski/Lewicki. Pierwsze trzy zdobyli na mistrzostwach Polski w 2007, 2008 i 2009 roku. – Mam nadzieję, że w końcu ugramy złoto na jakiejś prestiżowej imprezie – zapowiada pan Jerzy. – Mimo tego czujemy się spełnieni. Kilkumiesięczne treningi na plażach płockiej Sobotki w połączeniu ze zgrupowaniem w Turcji na trzy tygodnie przed wylotem, treningi na hali SMS w Łodzi przyniosły efekt medalu na tak prestiżowej imprezie.

Szkoda tylko, że nie mamy wsparcia ze strony władz miasta. Wszelkie koszty pokrywamy z własnych środków. A za cztery lata znów olimpiada – w tym roku w Turynie. Oczywiście się wybieramy! – zakończył Komosinski .

 


 

Jerzy Komosinski – ur. 1965 – właściciel firmy COMECO, trzykrotny srebrny medalista w mistrzostwach Polski w siatkówce plażowej oldbojów

Dariusz Lewicki – ur. 1964 – społeczny trener Volley Płock.  Trzykrotny srebrny medalista w mistrzostwach Polski w siatkówce plażowej oldbojów. Ojciec Bartosza, reprezentanta Polski w siatkówce plażowej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved