Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Zwycięstwo Skry Bełchatów

KMŚ: Zwycięstwo Skry Bełchatów

x - [stare] KMŚ: Skra Bełchatów - Al-Arabija
fot. archiwum

Siatkarze PGE Skry Bełchatów od zwycięstwa rozpoczęli swoją rywalizację w Klubowych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Katarze. Mistrzowie Polski w pierwszym spotkaniu wygrali z gospodarzami - zespołem Al-Arabija 3:0.

Bełchatowianie rozegrali swój pierwszy mecz w tzw. „Złotej Formule". Widać to było zwłaszcza w pierwszej partii, kiedy kilka niedokładnych piłek spowodowało, że Stephane Antiga oraz zwłaszcza Michał Bąkiewiecz nie byli w stanie wyprowadzić ataków i przebijali jedynie piłkę na drugą stronę siatki. Innowacja w przepisach sprawiła, iż środkowi prawie w ogóle nie byli wykorzystywaniu w ataku. Niecodziennym w związku z tym wydarzeniem meczu był fakt, iż Marcin Możdżonek w przeciągu całego spotkania zaatakował… raz i to w końcówce meczu, zdobywając punkt przy stanie 21:17 dla Skry.

Pierwszego seta dobrze rozpoczęli Katarczycy. Po bloku na Bartoszu Kurku (7:4) oraz ataku Antigi w aut prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Skra po asie Kurka zmniejszyła co prawda stratę do jednego oczka (7:8), ale po kolejnych błędach i zbiciu Bąkiewicza w aut, ponownie przewaga Al-Arabiji wynosiła cztery punkty (8:12). Wówczas zaczęli popełniać błędy Katarczycy. Najpierw piłkę w aut posłali Ali (10:12) i Ahmed (11:12), a po bloku na ostatnim z wyżej wymienionych Skra doprowadziła do remisu 13:13. Od tego momentu toczyła się walka punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Przy stanie 21:21 polska drużyna dwukrotnie popisała się skutecznym blokiem. Na „czapę" nadziali się kolejno: Fadhel Mohamed (22:21) i Ahmed (23:21). Całą partię polski zespół zakończył również blokiem, tym razem na Alim (25:22).

Cała druga odsłona rozgrywana była pod dyktando Skry. Po asie Falaski bełchatowianie prowadzili już 3:0. Przewaga drużyny Jacka Nawrockiego powiększała się z minuty na minutę. Po udanym ataku Daniela Plińskiego, bełchatowianie prowadzili już 7:2. Po chwili piłkę po taśmie w aut posłał Ahmed (8:2). Przy stanie 9:3 dla Skry udaną obroną nogą popisał się Antiga, a znad siatki piłkę w aut zbił Abdalla (10:3). Chwilę potem dwukrotnie kontry skończył Kurek (11:3,12:3) i było praktycznie po secie. Podobnie jak w pierwszej partii, w końcówce pojawił się Mariusz Wlazły, który dwa razy skutecznie zaatakował (na 23:10 i 24:11), a kilkanaście sekund później zakończył całego seta atomową zagrywkę (25:11).



Początek trzeciej partii należał do drużyny z Kataru, która wskutek nieporozumienia w ekipie Skry (nikt nie podbił przebijanej przez Jumaha Mohameda na drugą stronę piłki) odskoczyła przy pierwszej przerwie technicznej na 8:6. Po dobrej zagrywce Bąkiewicza, Skra doprowadziła do remisu 9:9. Od tego momentu toczyła się walka punkt za punkt. Na drugą przerwę techniczną obie drużyny schodziły po udanym ataku Kurka przy stanie 16:15 dla Skry. Wówczas ekipa gospodarzy całkowicie stanęła. Bełchatowianie zdobyli kolejnych 5 punktów w jednym ustawieniu. Kontrataki dwukrotnie kończył Antiga, a raz Kurek. Pomógł również dobry serwis Falaski. Przewagę 21:15 Skra utrzymała już do końca meczu. Co prawda przy stanie 24:17 Al-Arabija zdobyła 3 punkty z rzędu (24:20), ale po czasie na żądanie całe spotkanie udanym atakiem zakończył Wlazły (25:20).

MVP spotkania wybrany został Bartosz Kurek.

PGE Skra Bełchatów – Al-Arabija Doha 3:0
(25:22, 25:11, 25:20)

Składy zespołów:

Skra: Pliński, Kurek, Falasca, Antiga, Możdżonek, Bąkiewicz, Gacek (libero) oraz Wlazły i Wnuk
Al-Arabija: Ahmed, Fadhel, Jumah, Amdelhay, Baerami, Ali, Abduljabar (libero) oraz Al-Hitmi, Al-Shib, Alsalami i Al-Jumani

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved