Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Wiesław Popik: Wszystko idzie zgodnie z planem

Wiesław Popik: Wszystko idzie zgodnie z planem

Wiesław Popik
fot. archiwum

- Pracuję z bardzo zdolnymi dziewczynami, które mają charakter, są zadziorne i w każdym meczu zostawiają na boisku serce - mówi Wiesław Popik, szkoleniowiec beniaminka siatkarskiej PlusLigi. - Pojedziemy do Bielska-Białej po jak najlepszy wynik.

Odnieśliście historyczne zwycięstwo w PlusLidze. Kamień spadł Panu z serca?

Wiesław Popik:No pewnie, że tak. Spotkanie z Muszynianką miało zupełnie inną rangę niż ostatni pojedynek z Gwardią Wrocław. Z mistrzem Polski byliśmy skazani na porażkę, ale już z ligowym średniakiem nie mogliśmy sobie pozwolić na stratę punktów. I na szczęście do tego nie dopuściliśmy.

Tabela wyglądałaby nieciekawie, gdyby po dwóch meczach Organika była bez punktu. Tym bardziej że w następnej kolejce zmierzycie się z wicemistrzem Polski Aluprofem Bielsko-Biała.



Na pewno nastroje byłyby znacznie gorsze niż teraz, ale tragedii by nie było. Szykuje się długi sezon, w którym na pewno będą zdarzać się niespodzianki i wpadki faworytów. W przypadku porażki z Gwardią musielibyśmy się wziąć poważnie w garść i zrobić wszystko, żeby w następnym meczu odnieść zwycięstwo. Nie jest jednak tak źle i wszystko idzie zgodnie z planem.

Okazuje się, że przyszło Panu pracować z grupą zawodniczek, które nie tylko są bardzo uzdolnione, ale także mocne psychicznie. Po porażce z Muszynianką, przeciwko której zaprezentowaliście się zresztą bardzo dobrze, dziewczyny szybko się otrząsnęły. A tak się Pan martwił przed sezonem, że może zjeść je trema.

Rzeczywiście, może trochę niepotrzebnie się martwiłem. Udowodniły, że mają charakter, są zadziorne i w każdym meczu wykażą ogromną wolę walki. I oby tak było już do końca. Zresztą jestem przekonany, że tak właśnie będzie.

Na prawdziwą gwiazdę drużyny powoli wyrasta Katarzyna Zaroślińska, która w dwóch meczach była najlepszą zawodniczką na boisku. W spotkaniu z Gwardią została wybrana MVP meczu.

Zacznę od tego, że zawodniczkę meczu wybiera jeden człowiek. Oprócz Kasi z wrocławiankami kapitalnie zagrała nasza środkowa Julia Szeluchina. Poza nią na rozegraniu świetnie spisała się Ania Nowakowska, która zastąpiła kontuzjowaną Martę Plutę. A wracając do Kasi, to jesteśmy z niej ogromnie zadowoleni. Jej dobra dyspozycja nie jest dla mnie jednak żadnym zaskoczeniem. Znam ją przecież od czasów współpracy w Stali Mielec. Zapewniam, że to ogromny talent, który rozwija się jak najbardziej prawidłowo. Poza tym jest bardzo rozsądną dziewczyną i jak ją znam, to na pewno nie zachłyśnie się ostatnimi pochwałami pod jej adresem, tylko będzie grała jeszcze lepiej.

Mówi się, że droga do reprezentacji stoi przed nią otworem…

I absolutnie się z tym zgadzam. Ale nie tylko ona ma duże szanse na grę w kadrze. Jest jeszcze przecież Karolina Kosek, która już była w szerokiej kadrze Jerzego Matlaka i na pewno wkrótce do niej znowu zapuka, bo robi coraz większe postępy. W naszej drużynie jest jeszcze parę innych dziewczyn, które jeśli będą sumiennie pracować, to także mają szansę na wielką karierę.

W piątek zmierzycie się z wicemistrzem Polski. Tak jak przed meczem z Muszynianką, musimy czekać na cud?

Czy czekać na cud? Zawsze podkreślam, że to jest tylko sport i zawsze wszystko się może zdarzyć. Pojedziemy do Bielska-Białej po jak najlepszy wynik i po to, by zostawić serce na boisku. Innej opcji w ogóle nie biorę pod uwagę. A jak będzie, to zobaczymy. Aluprof i Muszynianka są głównymi faworytami do mistrzostwa Polski i zapewne te drużyny zmierzą się w finale. Na razie jednak mamy tyle samo punktów, co bielszczanki i tylko jeden stracony set więcej od nich.

Rozmawiał Damian Bąbol – Gazeta Wyborcza

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved